Dziwne, ani pogoda temu specjalnie nie sprzyjała, ani zbyt wczesna pora wstawania, ale jednak ten poniedziałek bardzo mi się udał.
Obudziłam się bardo wcześnie, bo coś o piątej z kwadransem, ale postanowiłam już wstać, jako że wcale już mi się spać nie chciało.
Myślałam, że gdy zasiądę przy komputerze po niecałej godzinie mnie sen zmorzy i jeszcze chwilkę, tak do 9 rano się zdrzemnę ( miałam popołudniowa zmianę), ale nie, dalej spanie mnie nie interesowało, może już przez sobotę i niedzielę „swoje” odespałam?
Zresztą nie miałam czasu na spanie, bo inne zajęcie mnie dopadło, któremu oddałam się z całym sercem, ale na swoją godzinę 13.30 i tak do pracy zdążyłam.
A śnieg sobie padał i padał i było go coraz więcej, tak, że gdy wyszłam po godzinie 17.00, całkiem niemało go na chodnikach leżało, więc zrobiło się nieco ślisko,
bo na rozmokły poprzedni śnieg, lekko już zamarzły, napadało nowego puchu. Ale na szczęście nie było zimno, a taki lekko mroźny, orzeźwiający dzionek i wieczorek, podczas którego wracałam, bardzo dobrze na cerę robi.
No i tak ma jeszcze przez kilka dni posypać nam śnieżkiem, może i dobrze, bo właśnie wielkimi krokami zbliżają się ferie dla dzieci z Małopolski, niech też troszkę na nartach poszaleją.
A taki dobry poniedziałek to jest po prostu dobra zapowiedź na bardzo udany tydzień, chociaż nie wiem, co takiego miłego może mnie w nim spotkać.
Główna wygrana w Lotka, ponad 30 milionów już w ubiegłą sobotę poszła w inne ręce, do Słupska, a więc dzisiaj będzie mała kumulacja, „tylko” 2 miliony złotych.
Daj Panie Boże i te 2 miliony wygrać, wcale bym nimi nie pogardziła.
Tą wygraną trójkę w wysokości 24 zł już dawno przegrałam, stawiając na nowe kupony, teraz muszę sięgnąć do własnej kieszeni i wyjąć z niej cztery złote, bo ja, w odróżnieni od innych nie szaleję, daję tylko po jednym losowaniu na zwyczajnego Lotka i jednego losowania na Lotka plus. Nic więcej, wychodzę bowiem z założenia, że skoro mam z góry przeznaczone wygrać, to nawet przy takiej niewielkiej stawce i tak wygram 🙂
Zresztą nie może być innej opcji, ja to po prostu wiem.
Ale o ile wygram i tak się nikomu nie przyznam – zgodnie z zaleceniem „lotkowych” psychologów, pośpiech jest złym doradcą, trzeba przespać się z wiadomością o wygranej, rozładować entuzjazm, broń Boże nie chwalić się ani rodzinie, ani przyjaciołom i dopiero potem na zimno wykalkulować, co z tymi pieniędzmi zrobić, gdzie i jak je ulokować, aby ich głupio nie roztrwonić.
Dobra, teoria swoje, a praktyka?, okaże się, gdy wygram, a raz jeszcze powtarzam, że wiem, że wygram na pewno!!!!!
No cóż, widać, że ten poniedziałkowy optymizm jeszcze mnie całkiem nie opuścił, mówiłam, że to dobry znak na cały tydzień??
I jeszcze wieczorem ta pęknięta żarówka, w moim pokoju oczywiście.. Jeszcze takiej eksplozji nie widziałam. Wywaliło stopki, z hukiem trzasnęła żarówka tak, ze szkło posypało się na ziemię, mimo, że okalał ją klosz. Trzeba przyznać, dziwna sprawa, żarówka w drebiezgach, a klosz cały. Po prostu żarówka wyskoczyła z klosza jak z procy.
Nie dziwne?
Ale podobno szkło też tłucze się na szczęście. Przynajmniej mam taką nadzieję i w to wierzę.
Z ciekawostek: Wczoraj odbyła się impreza rozdania Telekamer Teletygodnia 2015.
Ku mojej wielkiemu zdziwieniu, ale przyznam, że i wielkiej radości Telekamerę w dziedzinie prezenter informacji otrzymał…Jarosław Kuźniar.
Dlaczego zdziwieniu?, bo wiem, że naraził się wielu osobom i wydawało się, że jest mało lubiony, a jednak !!
Gratulacje Jarku, wysłałam na pana smsa i trzymałam za pana kciuki i miło, że wreszcie dowiedziałam się, że imię pana ukochanej dwuletniej córeczki – jest Zosia, piękne imię.
Ze stacji TVN-24 również Telekamery Teletygodnia w kategorii prezenter pogody otrzymała Agnieszka Cegielska, a Agnieszka Chylińska jako super juror.
To się będzie dzisiaj w TVN-24 działo!! A tak wielu nienawidzi tej stacji!!!!
Z innych ciekawych Telekamer to statuetkę najlepszej aktorki otrzymała Barbara Kurdej Szatan, która niedawno dołączyła do serialu „M jak Miłość”, a już zyskała wielką popularność i sympatię telewidzów. Za to „wredny” profesor Falkowicz z „Na dobre i na złe”, czyli Michał Żebrowski, otrzymał,Telekamerę w kategorii najlepszy aktor – nawet ta „wredota” mu nie zaszkodziła, mam wrażenie, że dodała mu tylko splendoru 🙂
Jeszcze wspomnę, że Telekamerę Osobistość roku otrzymał znany telewizyjny prezenter Tadeusz Sznuk. Wspaniale prowadzi program „jeden z dziesięciu”, bardzo elegancki, grzeczny wobec zawodników, zawsze bardzo taktowny, naprawdę na tą nagrodę zasłużył.
Nie będę wymieniała wszystkich laureatów Telekamer, bo sporo ich było, najlepszym serialem zostało „Ranczo”, a serialem para fabularnym „Na sygnale”
Inne wyniki proszę poszukać sobie w dzisiejszych dziennikach, wymieniłam te, które dla mnie były najważniejsze.
Przypominam, jeszcze dzisiaj do godz 12 można głosować na Blog Roku 2014 Dawidka Spałka, cena sms 1zł. 23 grosze
na numer 7122 treść sms: C11296 Dziękuję.
A dzisiaj za oknem okropna pogoda: mżawka deszczu ze śniegiem, mokro i ślisko. Dlatego dzisiaj już nie wstałam z takim entuzjazmem, jaki miałam wczoraj, ale…
Pogoda jest jaka jest i na to nic nie poradzimy, a do pracy już pomału muszę się zbierać.
Trzeba tylko dzisiaj uważać, żeby gdzieś upadając się nie połamać, no i trzeba ciepło i nieprzemakalnie się ubrać, bo to świetna okazja dla wszystkich złych wirusów, a te niestety coś się wokoło wesoło (dla nich) rozproszyły.
Miłego wtorku
