Niestety znów zostałam sama, wyłączając pana elektryka, który już trzeci kolejny dzień naprawia mi lampę i 3 wyłączniki.
Tempo istotnie żółwie, ale to wyjątkowy specjalista. Boże, gdzie ja go wynalazłam?
Dwa dni temu naprawiał mi lampę w pokoju, a wczoraj już znów strzeliła kolejna żarówka. Mam nadzieję, że dzisiaj zobaczy tą lampę w ramach reklamacji, bo przecież za jej naprawę pobrał 100 zł. Zresztą kontakt, który” poprawiał” też przestał na drugi dzień działać, trzeba go było mocno pięścią potraktować (kontakt, nie pana elektryka), aby jakiś tam kabelek „zaskoczył” Ech, szkoda gadać, niech już naprawi i idzie sobie w świat, w każdym razie następnym razem na pewno go do żadnych napraw nie zatrudnię. Ostatnio policzył sobie 100 zł, ciekawe ile policzy dzisiaj, skoro aż trzy wyłączniki przyniósł??????
Trudno, są na świecie fachowcy i „fachowcy” Ci drudzy też jakoś muszą na swoje życie zarobić, tylko dlaczego moim kosztem???
W dodatku przed chwilą spadł z drabiny, ściągając lampę, koniec świata, muszę go pilnować, bo jeszcze się uszkodzi i będę musiała mu odszkodowanie płacić:-)
A co poza tym? No nic, pogoda nadal buro – szara, troszeczkę słonka by nam się przydało, bo aż w głowie buczy od tej szarości.
W polityce, jak to w polityce, zaczęła się wojna na sondaże, w których i tak prezydent Komorowski wygrywa, z tym, że raz sondaże wykazują jego wygraną już w pierwszej turze, w innej mówi się o dogrywce w II- giej turze.
A na czym polegają te różnice? W tym, że zależy która formacja polityczna taki sondaż zamawia, wiadomo prawicowa poprze prawicę, a lewicowa – lewicę Co oznacza, że nijak to ma się do rzeczywistości i dopiero wybory pokażą, który sondaż był bardziej prawdziwy.
Ale festiwal nienawiści teraz z politycznego bardziej przeszedł na dziennikarskie forum, gdzie ultraprawicowa prasa zaczyna oblewać pomówieniami – fekaliami swoich politycznych oponentów. Według tych dziennikarzy każdy chwyt dozwolony, nawet ten najbardziej poniżej pasa. Żałosne jest to, gdy ktoś, kto ma za sobą kryminalną przeszłość usiłuje zniszczyć życie i karierę reporterowi jednej ze stacji telewizyjnych tylko dlatego, że ma inne niż ten pierwszy polityczne przekonania., ale to jest Polska właśnie, tu Polak Polakowi wilkiem jest.
Nie czekam z moim blogiem do końca wizyty pana elektryka, bo dosyć powoli mu te naprawy idą, ale niech już szczęśliwie kończy, bo już nie mam ochoty go więcej oglądać. Nawet poprzedniej nocy już mi się śni, brrr, koszmar. Życzę przyjemnego czwartku i na koniec chociaż słonecznego kwiatuszka sobie i wszystkim dołączam.

