W domu błoga cisza, tak błoga, że aż w uszach dzwoni.
A może dzisiaj przyjdzie do mnie Maciek, zawsze będzie jakieś urozmaicenie.
W Zawoi sporo śniegu, ale dzisiaj w TVN-24 pokazywali kamerki z Mosornego i niestety duje wiatr jak cholera.
Podobno to halny, więc ocieplenie pewnie przyniesie.
Oby tylko Rodzince w Zawoi wiatr nie przeszkadzał w szusowaniach po zboczach.
A poza tym bez zmian, chociaż w polityce coś się zmieniło, okazuje się, że to nie Kaczyński olał Orbana, było akurat odwrotnie, nikt z kancelarii premiera Węgier, ani nawet sam premier Węgier nie zaprosił na spotkanie Kaczyńskiego. I po co to było kłamać? Teraz Pis, który kolejny raz na oszustów wyszedł musi się tłumaczyć i robią to nadal całkiem pokrętnie. Ale lud nie jest już tak całkowicie ciemny, chociaż Pisowi jeszcze jakieś 27 procent poparcia nadal pozostało, ale tu już należą sami ślepo-wyznawcy Kaczyńskiego. Dziwię się tylko, że kler do jego wyznawców też należy i innych do tego namawia.
Nie, raczej jest odwrotnie, to Pis ciągle wierzy, że ma poparcie w polskim klerze, ale im bardziej w to wierzy, tym bardziej sobie sami strzelają w kolano, zarówno pisowcy, jak i kler. któremu nadal się wydaje, że będzie Polską rządził. Ale jak Biblia mówi co Boskie – oddać Bogu, a co cesarskie – cesarzowi.
I kiedyś do tego w końcu dojdzie, już jeden z polskich filozofów w tej sprawie wystosował pismo do Ojca św Franciszka, podważając zasady zawartego pomiędzy Polską, a Stolicą Apostolską Konkordatu, w którym Kościół ma nie mieszać się do polityki. Zobaczymy, jaka na to będzie odpowiedź Papieża Franciszka.
A ja sobie biegam między pokojem i kuchnią, którą mam nareszcie tylko dla siebie. W pokoju działa mi duży komputer, w kuchni działa mój laptop, tak wię mogę sobie wypić herbatkę, czy zjeść śniadanko i pooglądać, co się dzieje w necie, żyć, nie umierać!!!!
Miłej i spokojnej soboty wszystkim życzę
