Po Oscarowo

 

 

 

Bohatersko postanowiłam wytrwać, aby z TVN-24 oglądać święto rozdawania Oscarów 2015.
W czwartek zostały ogłoszone nominacje do87 edycji Oscarów Tym razem Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej okazała się niezwykle przychylna dla polskich produkcji. Aż trzy filmy będą walczyć o statuetki. Dwie szanse ma „Ida”, która oprócz nominacji w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny została też wyróżniona za zdjęcia. O Oscara w kategorii najlepszy krótkometrażowy dokument powalczą zaś „Joanna i ” Nasza klątwa” W kategorii kostiumy szansę ma też Polka Anna Biedrzycka – Sheppard, którą doceniono za pracę przy „Czarownicy”     
Wielkim naszym  przeciwnikiem w kategorii filmów nie anglojęzycznym jest produkcja rosyjska  „Lewiatan”

 Nie powiem, trudno było wytrzymać, bo chociaż miewam noce bezsenne, ta akurat była nieco inna, oczy same mi się ze snu zamykały po prostu, ironia losu.
Gdy mogę spać wcale mnie sen nie przychodzi , a gdy powinnam coś w nocy oglądać sen mnie morzy.
Ale i rozczarowanie też było wielkie, nie wiem, jak sobie wyobrażałam tą Oscarową noc, w każdym bądź razie w TVN-24 wcale nie pokazywali gaili, ględziło tylko kilka nudnych osób, to samo co chwilkę mówiąc, a na okrasę jakieś zdjęcia sukien pań pokazując. Jaka to noc z Oscarem pytam? to oszustwo. Kiedyś podczas rozdawania Oscarów była prawdziwa transmisja z Hollywood i wtedy człowiek chłonął całym sobą ten bogaty świat ułudy. A dzisiaj zaserwowano nam jakiś mierny i marny erzac. Szkoda tylko zarwanej nocy!!!!!
Ale doczekałam się chwili, gdy nasza Ida dostała jednak Oscara w swojej konkurencji, niestety żaden z 2 polskich filmów dokumentalnych takiej nagrody nie dostał. Wystarczy I tak mamy się z czego cieszyć. A ja spokojnie o godz 3.30 zgasiłam telewizor i poszłam sobie pokimać, bo i tak rano dowiem się tego samego kto i za co Oscara dostał, po co siedzieć po nocy, jak i tak nie pokazują rozdawania nagród, tylko informują w przerwach w ględzeniu kto jest laureatem. Gdybym wiedziała, że tak będzie, całkiem spokojnie poszłabym spokojnie spać o północy, cóż za naiwność się płaci.
Ale cóż, nie będę narzekać, bo jednak dla Polski jest to bardzo wielki zaszczyt.

W dodatku zepsuły mi się dwa na raz papierosy elektroniczne firmy Mild. Kupowałam je całkiem nie tak dawno, z tym, że  od razu przyszły papierosy zepsute, nie chciały się ładować, po mojej reklamacji przysłali mi dwa nowe papierosy, tym razem działające, ale jak się okazało, całkiem nie długo.
Zatelefonowałam do działu reklamacji Mild, ale tam mnie odesłali do ich punktów macierzystych, są takie w trzech miejscach Krakowa i tam mi papieros sprawdzą i albo uznają albo nie uznają reklamacji.
Mam ich w nosie, wolę kupić 2 nowe papierosy, niż znów się denerwować.
Mam jeszcze dwie inne opcje, albo powrócę do palenia normalnych papierosów ( właściwie już je podpalam), albo rzucę to całe palenie w cholerę i będę miała święty spokój.
Ale trochę mi żal tych elektronów, zawsze łatwiej je było zapalić tam, gdzie normalnych palić nie mogłam. Ech, życie, zawsze pod górkę.
Teraz muszę chodzić z ładowarką, kostką do ładowarki i co chwilę gdzieś się podłączać.
A podobno firma Mild jest taką znaną renomowaną firmą, a jednak buble człowiekowi wciska, wstyd.
A może wtedy gdy pójdę do szpitala przy okazji znów oduczę się palenia ?, bo w szpitalu nie wolno palić, pewno elektronów też.
Ale takie jest życie, zawsze pod górkę, żeby człowiekowi nie za łatwo w nim było 🙂
Lecz mimo to życzę wszystkim miłego poniedziałku i miłego całego tygodnia