Dla Dandy

Magdusiu moja Kochana! W dniu Twoich oczywiście osiemnastych urodzin życzę Ci wszelakiej pomyślności. Niech wszystkie róże w Twoim ogródku tak pięknie się rozwijają, jak te na zdjęciu. Bądź zawsze zdrowa, pełna radości i dumy z dzieci, nie przejmuj się ich małymi potknięciami, bo kto z nas w młodości głupstw nie robił? Życzę Ci aby Jacek zawsze był takim wspaniałym mężem, a że czasami narzeka? Ty też zrzędzisz przecież nie raz 🙂
No i przede wszystkim życzę Ci, abyś wygrała wreszcie tą upragnioną i wyśnioną szóstkę w Lotka, mam nadzieję, że i o mnie wtedy pamiętać będziesz 🙂
Trudno mi uwierzyć, że już tyle lat od Twoich narodzin minęło ( no dobra, nie tyle, co trochę), dla mnie zawsze będziesz tą małą słodką Dandusią –  zołzą, która wszystko pod siebie chowała i dzielić za bardzo się nie chciała. Na całe szczęście z tych brzydkich wad wyrosłaś i masz teraz dla rodziny serce na dłoni (zresztą nie tylko dla rodziny) i niech tak już zawsze pozostanie. Bo miarą człowieka jest dobre serce, poczucie obowiązku wobec innych i chęć niesienia pomocy, a tego odmówić Ci nie można.
Wszystkiego najlepszego Magda, spełnienia wszystkich Twoich marzeń, tych dotyczących rodziny, jak i Twoich skrywanych gdzieś na dnie Twojej duszy.

Jakoś te dwa super gorące dni weekendu przeżyłam. Przyznaję, dostosowałam się do mądrych porad i nigdzie nie wyściubiałam nosa z domu.
Na szczęście było troszkę przeciągu, bo drzwi  w kuchni na balkon i okno w moim pokoju było na oścież otwarte – jakoś dało się wytrzymać.
Dzisiaj będzie troszkę gorzej, bo idę do pracy na rano, co prawda jeszcze nie jest tak super gorąco, teraz mamy na termometrze tylko 22 stopnie Celsjusza, ale gdy będę po godzinie 13- stej wracała znów temperatura osiągnie apogeum. Jakoś jednak szczęśliwą stopą do domu dotrzeć muszę, chociaż przy wysokich temperaturach trochę mi się w głowie kręci i czasami „zarzuca” na boki, trudno, może ktoś sobie nawet pomyśli: „patrz stara baba, a o tej godzinie pijana”. No, no, tylko nie stara, tylko nie baba i tylko nie pijana.
Ktoś prosił mnie, abym zamieściła zdjęcie sukienki, którą kupiłam, mam lepszy pomysł, poproszę którąś dziewczynę, żeby mi zrobiła fotkę w tej sukience i obiecuję, że wtedy ją na pewno zamieszczę. Tylko jeszcze muszę się jakoś pozytywnie do tego nastawić.
Póki co, życzę samych pomyślności na dzisiaj i na cały bieżący tydzień, szczególnie tym odpoczywającym na urlopie. Niech im się pogoda śliczna darzy, a reszcie miastowym, szczególnie tym pracującym umiarkowanych, lecz ciepłych i miłych dni życzę. Są jeszcze osoby mieszkające poza miastem, oni właśnie w te gorące dni los na loterii wygrali i dla nich też letnie uśmiechy posyłam, troszeczkę w duchu zazdroszcząc, że nie muszą wąchać tych oparów z aut, tylko mają świeży powiew z lasów i łąk, że nie muszą w rozmiękłym asfalcie swoje stopy ustawiać, tylko mają pod stopami wspaniałą, miękką trawę. Wieś jest śliczna począwszy od wiosny, przez lato, aż do jesieni, no w zimie jest troszkę gorzej.
No to powodzenia wszystkim.
Mam nadzieję, ze greckie zawirowania jakoś szczęśliwie nas będą omijać.