Powrót do przyszłości

A może troche jagódek?
Wiem, to przecie jarzębina, ale……… zawsze można przecież z niej zrobić konfiturę:
http://zpierwszegotloczenia.pl/przepis/konfitura-z-jarzebiny?gclid=Cj0KEQjw75yxBRD78uqEnuG-5vcBEiQAQbaxSOIQAt21y3IBQtCXAnJQjhh2cZxwFCKNPYQT-2Ddpu8aAgjm8P8HAQ

No dobra, pomyliły mi się troszkę pory roku, bo jarzębina jest pod koniec lata, tak w okolicy początku września. ale będzie jak znalazł przepis na drugi rok. Tylko przepiszcie go sobie i dobrze zachowajcie.
Będzie pyszna, jako dodatek do mięs i wędlin, na pewno zadziwi gości.

Wczoraj była 35- ta rocznica stworzenia przez Roberta Zemeckisa fantastycznej trylogii „Powrót do przyszłości”.
W związku z tym w Gazecie Wyborczej zamieszczony był specjalny quiz poświęcony temu filmowi (źle odpowiedziałam tylko na 2 pytania), a na TNT były poszczane kolejno wszystkie 3 odcinki tego filmu. Co prawda pierwszą część przegapiłam, ale udało mi się już oglądnąć resztę, czyli drugą i trzecią część tego filmu. Zresztą ile razy ja już ten film oglądałam? Bardzo go lubię i za każdym razem z wielką przyjemnością poddaję się przygodom Martina i szaleńczego profesora Emmetta Browna. Czego tam nie   ma w tym filmie, który kręcony był przecież już dawno, ale w jednej jego  części bohaterowie przenoszą się właśnie do roku 2015, czyli obecnego. Tamta przyszłość może troszkę się różni od rzeczywistości, ale spora część jest bardzo bliska temu, co mamy obecnie, a o czym reżyser wiedzieć przecież nie mógł, po prostu taką miał wizję przyszłości, która tak szybko przecież nadeszła.

Dzisiaj przyszedł! PAN z Orangu, żeby zainstalować mi nową usługę – tak zwany internet szerokopasmowy
Niestety jest u mnie zbyt słaby sygnał i musi pozostać Neostrada tak, jak dotychczas, szkoda, bo miałabym ją dwa razy szybszą i może przynajmniej filmy by mi się nie zacinały, a chociaż  mieszkam co prawda w śródmieściu, ale za daleko od  centrum dowodzenia. Pech, po prostu pech.

Teraz czekam na powrót starego sygnału, na szczęście mam jeszcze tablet z dodatkowymi bajtami i na nim mogę dokończyć pisanie tego blogu.

Muszę się spieszyć, bo za niedługo wychodzę już do pracy

Wczoraj przyszedł ten nowy sweterek z Bonprixu i mimo, że ma numerację 48-50, jest dla mnie akurat, nie za duży, nie za mały, na szczęście nieco dłuższy, aż do pół łydki

To tyle na dzisiaj. Mimo nie najlepszej pogody życzę miłego dnia.

Ewentualną korektę wpisu dokonań już Na normalnym komputerze, gdy tylko mi go podłączą.

 

P.S. Mam już  podłączony stary, poczciwy internet, w związku z tym korektę już też w blogu dokonałam