Matematyka to bardzo skomplikowany przedmiot. Nawet w klasie IV.
Wszystko trzeba na pamięć policzyć. Na przykład : jest godzina 17.20, pytanie, która godzina była 4 godziny, 35 minut temu, a która będzie za trzy godziny i 17 minut, Okropieństwo. To niby uczy dzieci posługiwanie się zegarem, ale kto z dorosłych na co dzień takie karkołomne przeliczenia robi?
I właściwie po co?
Tak samo, jak nie jest wcale łatwe rozwiązywanie zadań, w którym zastosowane są nawiasy, a także wszystkie możliwe działania.
Trzeba pamiętać, że nawias bezsprzecznie ma pierwszeństwo, a potem kolejno działania: potęgowanie, mnożenie, dzielenie, dodawanie i odejmowanie. Kiedy to było, gdy się tego uczyłam? A teraz, za sprawą Mii, mam niewielką powtórkę i zarazem gimnastykę dla mojego rozumu.
Ale nie będę tym sobie dzisiaj głowy zawracała, albowiem mam coś całkiem innego dzisiaj na głowie.
Otóż dzisiaj popołudniu przychodzi do mnie z wizytą Magda Italiana. Mam przygotowaną dla niej małą niespodziankę, która mam nadzieję, że „wypali”
Oczywiście nie będę teraz wspominała o co chodzi, bo Magda czyta codziennie mój blog i nie byłoby wtedy niespodzianki, ale w następnym dniu oczywiście o niej wspomnę.
A jeżeli chodzi o niespodzianki, to nowo powołany rząd Pisu wcale nie był dla mnie zaskoczeniem, po prostu wiedziałam, że ta „nowa twarz” Pisu to zwyczajna ściema wyborcza i że powróci niestety IV RP, chyba w jeszcze gorszej odsłonie. Znów Smoleńsk będzie ideą fix tego rządu.
Zresztą, gdy czytam komentarze na forach aż włos się jeży na mojej głowie, jak wielu jest zwolenników zemsty na poprzednim rządzie.
Szkoda tylko, że PO w tej materii nie był taki skuteczny.
Ale zostawmy politykę, już nic nie zmienimy, będzie jak będzie.
Na razie dzisiaj jest dzień pracy, jutro mamy dzień wolny, to znaczy z przerażeniem czekam na to, co się 11 listopada będzie się działo, a potem pozostaje tylko 2 dni pracy i znów mamy piątek. Najgorsze jest to, że ten piątek będzie trzynastym dniem miesiąca listopada,
Na psa urok, ale na wszelki wypadek będę wszelakich czarnych kotów unikała.
No to na razie
