Oj będzie dzisiaj o czym pisać, bo wczoraj zostałam dokładnie wyprowadzona z równowagi, tak, że wyszłam z siebie i stanęłam obok.
A wszystko to oczywiście za „zasługą” owych wspaniałych podobno rogali, których smaku niestety nie damo mi poznać.
Wczoraj dostałam SMS od firmy przewozowej, że w tym dniu spróbują dostarczyć mi przesyłkę z owymi rogalami.
Wkurzyłam się, bo przecież nie zapłaciłam 39 zł za stare rogale, które dwa dni przeleżały się w magazynie, miałam je, zgodnie z umową dostać we wtorek, zresztą jak już pisałam, taka adnotacja na stronie owego użytkownika Allegro była zamieszczona, że wszystkie rogale zamówione do 9 listopada będą dostarczone w dniu 10 listopada.
Zadzwoniłam więc na numer kurierski i odmówiłam przyjęcia starego towaru, skoro go nie dostarczyli na czas, nie muszę być ukarana nakazem zjedzenia nieświeżego ciastka. Odmowę przyjęli bez zbędnych uwag, więc zadzwoniłam do tej firmy cukierniczej z prośbą o zwrot pieniędzy za rogale i za ich dostarczenie, w sumie 39 zł. Może to nie jest bardzo duży pieniądz, ale nie widziałam powodu, dlaczego ja mam za niekompetencje tej firmy ponosić konsekwencje. Pan nie odbierał ode mnie telefonu (pewnie wyświetlił mu się mój numer, który już znał z poprzednich, wtorkowych rozmów), ale jednak w końcu zdecydował się odebrać, aby….. na mnie nakrzyczeć, jak śmiałam wystawić mu na Allegro negatywną opinię, skoro do tej pory dostawał same opinie pozytywne. Okazuje się, że pan prowadzi medyczną firmę wysyłkową, ta cukiernicza część to była tylko jakaś odnoga podstawowej działalności i taka negatywna opinia mogła mu rzeczywiście zaszkodzić.
Ale nie tylko to na mnie podziałało jak płachta na byka, mianowicie bezczelność tego typa mnie wprost poraziła, gdy powiedział mi, że on chciał zwrócić mi pieniądze (?) i w rekompensacie dosłać mi następne rogale, ale dopiero wtedy gdy zlikwiduję tę złą opinię.
Zatkało mnie, naprawdę zatkało mnie całkowicie, odpowiedziałam więc, że ja już z nim nie chce mieć nic do czynienia, nie chcę jego rogali, tylko proszę o zwrot moich pieniędzy.
Ale pan znów odrzekł, że je zwróci dopiero wtedy, gdy wycofam tę opinię, bo jestem osobą niezrównoważoną (w domyśle kopniętą wariatką – awanturnicą) i on nawet nie myśli teraz już o żadnej rekompensacie, a tym bardziej o zwrocie pieniędzy, bo to on został przeze mnie poszkodowany!
No nie, ludzie, gdzie ja żyję. Facet nie wywiązuje się z umowy, wyzywa od niezrównoważonych bab i w dodatku szantażuje mnie, bym tę opinię mu usunęła, bo inaczej on jeszcze jako sprzedający wystawi mi też na Allegro złą opinię .
Ręce (i nogi) opadają. Szczególnie, że we wtorek około 15.30 monitowałam, że nie mam tej przesyłki, gdyby panu rzeczywiście na kliencie zależało, zrobiłby co może, bym jeszcze w tym samym dniu przesyłkę otrzymała. A jego jedyne stwierdzenie było to, że to nie od niego zależy, tylko od firmy przesyłkowej, on umywa ręce, wysłał i nic go więcej nie obchodzi. Nieprawda, porządna firma dba o to, by klient dostał na czas zamówioną rzecz i wystarczył jego jeden telefon do owej firmy z ponagleniem dostarczenia paczki jeszcze tego samego dnia, były to przecież jeszcze godziny urzędowania obu firm. Ale cóż, facet po prostu mnie zlekceważył.
Napisałam więc zażalenie do BOKu firmy Allegro, opisałam całą historię z szantażowaniem i wyzywaniem mnie przez owego sprzedawcę i dowiedziałam się, że do tego pana została wysłana prośba o wytłumaczenie zaistniałej sytuacji i podjęcie próby polubownego ze mną załatwienia sprawy.
Zdaję sobie sprawę, że jego wersja będzie nieco inna niż moja, ale nie spocznę, by chociażby dla zasady nie odzyskać swoich pieniędzy.
Istnieje jeszcze coś w rodzaju Biura Ochrony Konsumenta i tam zawsze mogę się w ostateczności zwrócić z prośbą o interwencję. Chociaż nie wiem, czy temu panu za jedyne 39 złote warto wystawiać pod znak zapytania swoją kupiecką reputację.
Wszak jestem klientem i też swoje prawa posiadam, prawda?
Czekam na ciąg dalszy, to znaczy na zwrot owej niewielkiej kwoty, o przeprosinach nawet nie będę myślała, bo od razu widać z kim miałam do czynienia.
Cwaniak, bezczelny młody człowiek, któremu wydaje się, że mając firmę już wszystko mu bezkarnie można wyczyniać.
Dla przestrogi tylko podam jego nik na Allegro, gdyby ktoś kiedyś spotkał się z jego ofertą : TUTTOMED 1607. Unikajcie go z daleka!!!!!!!
No i w ten sposób znów nie spróbowałam tych świętomarcińskich rogali.
Coś czuję, że na przyszłego 11 listopada wybiorę się po nie specjalnie do Poznania, co Ty Ulu na to?????
Wczoraj był chyba jakiś wyjątkowo stresowy dzień, nawet w nowym Parlamencie, gdy ustępująca pani premier Ewa Kopacz dosyć dobitnie określiła, czego Pis po peowskiej opozycji może się spodziewać. Może i trochę panią Ewę uniosło (wszystkie Ewy tak mają?), ale wydaje mi się, że opinie głownie Pisu o niej, że jest niezrównoważona są kontrowersyjne, wystarczy przypomnieć sobie, jak poprzednia opozycja w postaci Pisu arogancko odnosiła się do poprzedniego rządu, poprzedniej pani premier i poprzedniego prezydenta. A teraz Pis wymaga pełnej kultury i pochlebnego zachowania się wobec nich?
Właściwie nic złego pani premier nie powiedziała, tylko ostrzegała ich, by przestrzegali zasad demokracji i wywiązywali się z nadmiernych obietnic, które składali, a które wyniosły ich na rządowe ławy. Miała takie prawo, jako była premier, jako posłanka z przyszłej opozycji.
Poprzednia opozycja też często bez zdania racji tępiła rządzących, dlaczego teraz ta opozycja nie miałaby prawa patrzeć obecnie rządzącym na ręce?
Czy tylko dlatego, że oni czują się wyjątkowi i nieomylni? Niech czują nad sobą bat, może nie będą się czuli tak bezkarni i to ich zmusi do prawdziwie dobrego rządzenia, wywiązywania się przynajmniej z części obietnic i do ograniczania smoleńskiej hucpy, czy powrotu do złych nawyków IV RP.
Bo nie tylko PO mają przeciwko sobie, co prawda lewica jest wyeliminowana z parlamentu, ale też z uwagą będzie się im przyglądała, nie mówiąc o partii Petru, PSL i może nawet Kukiza, który szybko się przekona, gdzie prawda leży.
Piękne patetyczne słowa łatwo na wiatr rzucać, gorzej, gdy trzeba wykonać to, do czego się zobowiązało.
A sporo wyborców zaufało Pisowi i czeka na tę wspaniałą odnowę Rzeczpospolitej, byle by się tylko nie zawiedli!!!!!
A dzisiaj mam wczesno – poranną zmianę, zastępuję Jadzię w rejestracji, więc muszę być na stanowisku pracy już przed 8 rano.
Dlatego kończę ten wpis i…zmykam
To nic, że dzisiaj jest piątek, trzynastego:
