pomyrdane daty

 

Wczoraj radośnie ju o 7 rano wstałam do pracy, bo…myślałam, że to już poniedziałek.
Nie mam pojęcia, czemu pokręciły mi się daty, dopiero na Face koleżanki zwróciły mi uwagę, że chyba trochę  tym poniedziałkiem się pospieszyłam.
Nie powiem, całkiem nawet się ucieszyłam, że to jeszcze niedziela, że jeszcze mam przed sobą dzień odpoczynku.
Za to dzisiejszy dzień nie przyniósł już żadnych złudzeń, dzisiaj na pewno jest już poniedziałek.
I może dlatego, przybita taką wiadomością z wielkim trudem swoje ciało z łóżka podniosłam, może dlatego nie mogę jakoś się w całość złożyć i dopiero teraz ten blog piszę?
Może było i pięknie, ale trzeba o tym już zapomnieć i do rzeczywistości powrócić.
Właśnie przed chwilą dostałam wiadomość z Allegro, że wysłano temu panu od rogali wiadomość monitująca, bo niespotykane i wręcz niesłychane jest, aby taki bufon w majestacie swojego własnego prawa przywłaszczył moje 39 zł i nie czuł się w obowiązku ich oddać.
Bardzo ciekawi mnie rozwój tej rogalowej historyjki, ja nie żądam przecież rozlewu krwi, ja tylko domagam się zwrotu moich własnych pieniędzy, które wydałam na coś, czego w zamian nie otrzymałam.
Czekam też z niecierpliwością(???, cokolwiek miałoby to znaczyć) na zaprzysiężenie nowego rządu i na dalsze, raczej smutne losy naszej Polski.
Przyznam się, że jeżeli czegokolwiek już oczekuję, ty tylko utopi, zła i arogancji, która dopiero teraz osiągnie swoje apogeum.
Może ci, którzy do tej pory nie rozumieli słowa polityczny terror, nareszcie na własnej skórze o nim się przekonają?

Czego można spodziewać się po pogodzie już po połowie listopada? Jest właśnie taka, jak ta pora roku ją określa, mgława i łzawa.
Byle do wiosny.
Dzisiaj idę, jak to zwykle w poniedziałki bywa na tak zwaną drugą zmianę, więc jeszcze mam  chwilkę  całkiem prywatnego czasu, kto wie, czy nie wykorzystam ją na wypicie dobrej kawusi, bo jakoś taka kusząca ku temu jest ta aura za oknem.
Jutro za to idę do poradni okulistycznej zrobić sobie remanent z moimi oczkami. Ciekawe, czy na jednej wizycie to się skończy?

Życzę nie tylko miłego poniedziałku, ale także i miłego całego tygodnia