słoneczna środa

 

Brrr, ale zimno, na termometrze tylko pomiędzy -1 a +1 stopień zacnego pana Celsjusza.
A ja od raba usiłuję „dokopać się” do mojego blogu, bo przecież pewnie Ulka już czeka, ale ciągle coś i ktoś staje mi na przeszkodzie

Uleńko, choćby nie wiem jaki Ktoś i jakie coś mi przeszkadzało, nigdy nie zapomnę, że środę poświęcam w moim blogu przecież dla Ciebie.
Pędzę do Ciebie z przepiękną różyczką i ze słonecznymi promyczkami, które dzisiaj, mimo mrozu za oknem, goszczą.
Sprawdzałam w prognozie pogody, że i w Poznaniu dzisiaj głównie słonecznie, ale nadmiar promyczków nigdy nie zaszkodzi, a może przynajmniej rozgrzeje to powietrze tak do 15-17 stopni? Marzycielka ze mnie co?
Przydałoby się, bo ja już okropnie marznę ( a co będzie, gdy temperatury spadną jeszcze niżej) i z tego powodu cierpię, a to chrypka mi przeszkadza, a to sobie kicham i nosek częściej wycierać muszę…..
Całuję Cię serdecznie moja Droga Przyjaciółko i jestem dzisiaj myślami razem z Tobą w Poznaniu, chociaż z drugiej strony, nie chcę Ci przeszkadzać, bo wiem, że ostatnio bardzo jesteś zajęta. Pewnie to i dobrze, bo wtedy człowiek z nudów nie wymyśla sobie kłopotów i  różnych chorób?
No to jeszcze raz wszystkiego najlepszego na cały następny tydzień, aż do następnej środy Ci życzę.
Potem będę Ci życzyć tylko dobrego odpoczynku w Sanatorium, oglądałam sobie właśnie tę stronę i mam nadzieję, że napiszesz mi (oczywiście pomiędzy zabiegami) w którym jesteś sanatorium.
Ale to dopiero za tydzień, gdy już będziesz się w podróż wybierała.

Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej u pani doktor okulisty. Okazało się, że już nie potrzeba było drugi raz poprawiać tego oka laserem, ale ponieważ widoczność w tym oku jest tylko 50 procent (w drugim około 70), trzeba będzie zrobić korektę wzroku przy pomocy okularów.
Czyli na stare lata stanę się okularnicą, no tak, pesel robi swoje…..
Co prawda nie wiem, czy dostanę je do dali, czy do bliży, czyli tylko do czytania, wszystkiego dowiem się dopiero 8 stycznia, bo wtedy mam wyznaczoną datę następnej wizyty.
Ale prócz tej korekty będę jeszcze w styczniu (dokładną datę dopiero ustalę w grudniu, bo obecnie jeszcze nie mają terminarza na to badanie miała wykonane komputerowe pole widzenia, bo jednak pani doktor też nie spodobały się tarcze w moim oku, mogą świadczyć o chorobie – jaskrze. Już kiedyś  byłam o jaskrę podejrzewana, ale jednoznacznie nie określili, czy ona u mnie występuje, czy nie, czy to tylko taka dziwna uroda mojego oka, tym bardziej, że ani wtedy, ani obecnie nie mam podniesionego ciśnienia w oczach. Ale kiedyś, gdy miałam wykonywane pole widzenia, jakiejś tam nieprawidłowości się dopatrzono, dlatego teraz pani doktor chce to sprawdzić dokładnie.
Oj, zabrałam się za siebie dosyć solidnie. Jutro idę do stomatologia i chcę zrobić porządek w mojej jamie ustnej (może nowe ząbki mi nawet wyrosną!)
Również wybieram się(ale to chyba dopiero w przyszłym tygodniu) do Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. To towarzystwo ma już wielkie tradycje, zostało założone w roku 1885. Prowadza tam wszelakie zajęcia dla osób w wieku dziecięcym począwszy na właśnie ćwiczeniach dla seniorów.
Dowiadywałam się właśnie o możliwość akcesu do takiej grupy, zostałam mile tam zaproszono. Trochę boję się, czy dam sobie radę, ale pani powiedziała, że ćwiczenia nie są szczególnie zaawansowane, jako, że do tej grupy chodzą osoby starsze o różnej możliwości pokonywania ćwiczeń.
Zajęcia są 2 razy w tygodniu , a opłata miesięczna wynosi około 50zł. Warto iść i się przekonać, bo jednak ruch w grupie to jest całkiem innego niż w domu, gdzie zawsze można sobie pofolgować, wymawiając się błahymi sprawami, a to nóżka boli, a to główka czy brzuszek boli……
Tu jednak trzeba będzie być bardziej zdyscyplinowanym. A ja niestety muszę taki „bat” nad sobą czuć
No i znów jest okazja do zrzucenia kilku centymetrów….
A potem  tylko pozostaje coś zrobić z nadmiarem skóry(???) i…. będę mogę powiedzieć: ” no znów jestem młoda” ha ha ha.
No to kończę już ten wpis na dzisiaj, bo pewnie nie tylko z niecierpliwością Ulka czeka na ten wpis, ale pewnie i V.I.P. raz po raz zagląda, czy jest dzisiejsza lektura. Az dziw, że jeszcze mnie dzisiaj nie upomniał. O nie, właśnie dostałam przed sekundą od niego reprymendę.
Już się poprawię panie VIPi-e, to tylko nadmiar obowiązków mnie nieco przystooował.

Życzę wszystkim przyjemnej i słonecznej środy