Wesołych Świąt Kochani

 

Wesołych Świąt!!
Jestem oczywiście w Modlnicy u Magdy i Jacka. Przyjechałam tam wczoraj w południe, a ponieważ Magda nieco się pochorowała, musiałam dokończyć sałatkę, tudzież zrobiłam pyszne sosy: chrzanowy z jajkiem, sos cumberlandzki i sos tatarski.
No a potem trzeba było zacząć się stroić na Wigilię, którą spędziliśmy u Agi (siostry Jacka) i Jarka, jej męża.
Było bardzo przyjemnie i gwarno, chociaż  mała Zosia niestety była troszeczkę chora, miała gorączkę, ale na całe szczęście po zażyciu kolejnego już lekarstwa jakoś nabrała energii do psocenia.
Aga przygotowała naprawdę bardzo pyszne potrawy, jednak musiałam bardzo się ograniczać, aby za nadto nie denerwować mojego brzuszka.
I tak nieco potem fikał!!!
Posiedzieliśmy troszkę, pokolędowali i rozpakowali prezenty.
Ale już po godzinie byłyśmy z powrotem w Modlnicy i zabrałyśmy się z Olą za robienie mojego imieninowego tortu.
Wypadł wspaniale, a jak będzie smakował, zobaczymy dopiero po „rozpakowaniu”
nie adzwonił.
Ale nic to

A dzisiaj jestem zaproszona do Eli i Maćka na świąteczny obiad.
Jak to dobrze, że mam część  Rodzinki, która o mnie pamięta nie tylko w Święta, ale także i w każdy inny dzień też.
Przykro tylko, że daremnie czekałam na imieninowo- świąteczne życzenia od jednej bliskiej mi w Rodzinie osoby, tradycyjnie
nie zadzwonił. Ale nic to, pozostały mi tylko wspomnienia po tych Świętach, podczas kiedy wszyscy byliśmy razem.
Ale widać taka jest teraz rodzinna tradycja, każda część rodziny spędza je osobno. Tamte dobre czasy już się nie wrócą.
Przepraszam, musiałam na koniec jedną gorzką uwagę dołączyć, ale właśnie podczas Świąt Bożego Narodzenia robię się bardziej nostalgiczna.
Jeszcze raz wszystkiego dobrego, weselmy się, radujmy się, narodził nam się Król życia i miłości