Te piękne kamienice mogłam podziwiać z okna mojego starego mieszkania. Na ul Retoryka jest kilka ślicznych kamienic, które wyszły spod ręki mistrza Teodora Talowskiego.
Bardzo wielu przewodników wiedzie zwiedzających Kraków przez Plantki na ul. Retoryka, żeby pokazać te naprawdę wypieszczone, artystyczne dzieła mistrza Talowskiego.
Jego kamienice rozmieszczone są także i w innych częściach Krakowa, na przykład projektował wiadukt kolejowy przy ul Lubicz, tuż koło Dworca Głównego, zwanego potem Podkopem Talowskiego, przy ul Długiej, czy Karmelickiej, ale także i jego kamienice widnieją przy alejach Krasińskiego, a także jego kamienice można również podziwiać można na przykład we Lwowie
Był on wybitnym XIX wiecznym galicyjskim architektem, zdobywającym liczne nagrody na wystawach w Turynie, w Paryżu, czy we Wiedniu.
Wszystkie jego budynki oznaczają się wspaniałymi rzeźbami i architektonicznymi ornamentami, zawsze oznakowane są głębokimi, łacińskimi sentencjami.
Jeżeli ktoś wybiera się do Krakowa, gorąco, by znalazł chociaż chwilę, aby oglądnąć, te niezapomniane cudowne miejsca.
Teraz, gdy już mieszkam w okolicy nieco bardziej oddalonej od tych cudownych miejsc tym bardziej doceniam ich piękno.
Ale zawsze mogę przecież wsiąść w autobus, przejechać dwa przystanki , by znów tam się znaleźć.
Tylko na razie nie teraz, muszę jeszcze sobie dać czas na wspomnienia, muszę znaleźć inne piękno koło swojego nowego miejsca.
A przecież takim miejscem jest właśnie Park Krakowski, o którym już wspominałam, niestety nieco zniszczony, ale mam nadzieję, że te zniszczone czasem rzeźby i ta wspaniała druga fontanna zostaną wkrótce odrestaurowane , przecież muszą na to znaleźć się pieniądze.
Wczoraj po pracy również miałam gości, przyszła z wizytą Diana i Ksawer i też bardzo im moje nowe mieszkanko się spodobało, z czego bardzo się cieszę, miło być przecież pochwalonym przez kogos, nieprawdaż?
A czas leci, jutro minie już 2 tygodnie od mojej przeprowadzki. A czuję się tak, jakbym mieszkała tutaj od zawsze. No tak, pokój wszak mam zupełnie taki sam, zaopatrzony w te same meble…
Teraz czekam tylko, aż Jacek powiesi mi na ścianach moje obrazy i………
Dzisiaj już czwartek, coraz bardziej jesiennie, co widać i czuć. Ale wcale tym się nie martwię, bo na razie słoneczko wciąż nam grzeje, a przy jakichkolwiek bólach mam swój Nimesil.
Życzę wszystkim zatem miłego czwartku i miłego oczekiwania najbliższego weekendu, który już, już nadchodzi.
