wiadomości z Kaczolandii

 

 

Szykuj się Krakowie na wielką fetę – ponowny pogrzeb Marii i Lecha Kaczyńskich, tuż po ich ekshumacji.
Pogrzeb zaplanowany jest z wielką pompą, o wiele większa, niż był ten pierwszy. Wreszcie będzie na nim obecny prawdziwy Prezydent, a nie tam jakiś Komoruski!!
I już wszystko wiadomo!!! o to właśnie ta pisia histeria z  ekshumacją chodziła, będziemy raz jeszcze czcić Wielkiego Lecha, a Jaruś będzie nareszcie  w swoim żywiole!!!!!. Spełniony!!!!!!
Tylko każdy z nas, Ty i ja, także ta moja koleżanka – wielbicielka Pisu poniesiemy  finansowe koszty ponownego pochówku.
Nóż w kieszeni się otwiera, co ten Pis wyprawia??????
SKANDAL za SKANDALEM  i teraz jeszcze na koniec  ekshumacyjna i pogrzebowa  HUCPA!!!!!
W dodatku pani premier zapowiedziała jednorazową,  czterotysięczną rekompensatę, za urodzenie  kalekiego, nie nadającego się do samodzielnego życia,  z widoczną cechą upośledzenia dziecka,   dla matki, która nie podda się z powodu wadliwej ciąży  aborcji.
Oczywiście znów rząd sięgnie po nasze podatki, a jakże inaczej, bo skąd indziej może wziąć? Jest to oczywiste następne przekupstwo, podobne do reformy 500+ na drugie i następne dziecko, czy podobna obietnica –  mieszkania plus. Pis populistycznymi zagraniami nadal kupuje głosy poparcia u ciemnego luda, nie rozumiejącego, że na takie obietnice rząd nie ma po prostu pokrycia finansowego i prędzej, lub później, ta cała machina pisich kombinacji runie, a my niestety razem z nią. Niestety jest to nieuniknione następstwo hojnego rozdawnictwa nie swoich pieniędzy.
A co na to matki dzieci, które już się urodziły z wadami okołoporodowymi i są niepełnosprawne? Dla nich oczywiście pieniążków nie będzie!!!!
One przeznaczone są tylko na te dzieci, które mają się chore urodzić, aby….potem je ochrzcić i godnie pochować.
A zresztą na ile takie 4 tysiące tej biednej matce starczy, bo ta „wspaniała” wypłata ma być dokonana tylko jednorazowo. Na jak długo ta kwota zabezpieczy takie biedne dziecko, jeżeli jakimś cudem jednak przeżyje poród i będzie się jeszcze kilka miesięcy, kilka, lat męczyło???? i czemu 4 tysiące, a nie na przykład 6, czy 7 tysięcy?
Podoba Wam się to??? bo mnie zdecydowanie nie!!
Tak samo, jak nie podoba mi się, że rząd broni ONR-owców, którzy na Face Booku zamieszczali posty pełne nienawiści i odwetu i za to  Face Book zablokował im konta. Rząd twierdzi, że Face Book tym łamie prawa wolnego słowa. Hola, Hola, jeżeli nawołuję się, zabij tych, czy tamtych, to czy jest to przejaw demokracji, czy raczej przejaw nienawiści. Czy to są rzeczywiście prawdziwi patrioci? Pamiętam podobne sytuacje, gdy całkiem nie tak dawno jeszcze,  w bardzo podobnej sytuacji Pis występował broniąc bandziorów – kiboli, walących na oślep kijami bejsbolowymi. Wtedy właśnie  Pis nazwał ich dorodną młodzieżą, prawdziwym patriotami.
No  to czekam, kiedy ci „prawdziwi patrioci” czując się całkowicie bezkarnymi, wystąpią również przeciwko Pis, a prędzej, czy później to na pewno nastąpi!  Jak wtedy Pis zareaguje? nadal będzie ich bronił???
Z przerażeniem obserwuję, jak odnawia się faszyzm pod płaszczykiem fałszywych, patriotycznych haseł i to u nas, na polskich ziemiach.
Na razie do tej pory płonęła „tylko” kukła żyda, a kiedy zaczną płonąć budynki i zaczną ginąć ludzie???
Kto ich wtedy powstrzyma ? –  ta „wspaniała młodzież” czuje, jak buzuje im krew w żyłach i na pewno takie rządowe przyzwolenie wykorzystają, a potem będą już tylko mieli otwartą drogę….. będą nie do okiełzania.
Przypomnijcie sobie, jak rodził się w latach trzydziestych poprzedniego stulecia faszyzm w Niemczech, tam też młodzież tworzyła zastępy Hitler- Jun gen i pod kuratelą Wielkiego Wodza zabijali ludzi z uśmiechem na twarzy.
Czy to ma się powtórzyć u nas w Polsce? Nasi „młodzi waleczni”już wprowadzają faszystowskie symbole, już zieją nienawiścią, jeszcze chwilka iiiii…..
Miałam już o polityce nie wspominać, ale nie da się milczeć, trzeba jasno opowiedzieć się za mądrością, a nie tym, co obecnie w Polsce się dzieje.
Każde nasze przyzwolenie, milczenie, spowoduje to, że Korea Północna nie będzie już naszym niedościgniętym wzorcem!!!!!! Zdecydowanie ich przegonimy!!!!
A kiedyś, jeszcze nie tak dawno temu nie wierzyliśmy, że jest to w ogóle możliwe……

Wczoraj w Krakowie był okropnie wietrzny dzień, można śmiało było przytoczyć niezbyt piękne powiedzenie „Pi..dzi jak na dworcu w Kielcach”
Co prawda nie wiem, czemu na dworcu i czemu akurat w Kielcach, ale wiatr był bardzo dokuczliwy i wdzierał się w każdy zakątek ubrania.
Gdy tylko doszłam do pracy, a potem z pracy do domu, od razu wprost rzucałam się na gorąca herbatę, aby troszkę się rozgrzać.
Bardzo marzłam wczoraj i nie wyobrażam sobie w takim razie, co będę na siebie ubierała, gdy temperatura spadnie poniżej zera.
Jak można być takim wielkim zmarzluchem????? Co prawda świeciło od czasu do czasu słonko, ale było ono prawie nie odczuwalne, a i przeplatane też i było od czasu do czasu deszczem. Ot, taka jesienna pogodowa plątanina, ale nie ma się co dziwić, wszak mamy już listopad.
Dzisiaj wiatr nieco się zmniejszył, ale jest i ponuro i deszczowo…..chyba padał w nocy, bo chodniki są całkiem mokre, a na termometrze  niecałe 5 stopni ciepła. I jak tu w taką zimnicę wyruszać w świat….
A niestety, od czasu, gdy zgubiłam gdzieś tam moje kilogramy, moja odczuwalność zimna jest o wiele większa, co jest dla mnie olbrzymim dyskomfortem, nie lubię się po prostu trząść z zimna. Nawet w ogrzewanym, jakby nie było, mieszkaniu siedzę w spodniach, bluzce i w swetrze, już nie mówiąc, że śpię pod kołdrą i pod kocem. Okropny zimorodek ze mnie.
Ale poczekam obie cierpliwie do tej słonecznej wiosny, gdy słonko moje stare kości zacznie wreszcie ogrzewać.
Bo nawet obecna polityczna sytuacja nie pozwala mi się rozgrzać do czerwoności, wręcz przeciwnie, trzęsę się ze złości.
Tak więc mam swoisty „trzęsakowy” duet, raz ze złości, raz z zimna, zawsze jakieś urozmaicenie.
Życzę wszystkim udanego czwartku, bez względu na niekorzystną aurę za oknem, bo najważniejsza jest przecież ta pogoda ducha w nas.
POWODZENIA.