Spadł śnieg i wcale mi się to nie spodobało. Ani, ani …… wcale nie cieszyłam się tak jak ten piesek powyżej.
Co prawda nie napadało go aż tak wiele, bo jeszcze jest on na tyle mokry, że przy obecnych temperaturach nie utrzyma się za długo w swoim białym płaszczu, no może troszkę więcej jest go na trawnikach, ale wystarczy, że mi dokuczył. Wiem, jestem malkontentką, ale nie cierpię, gdy takie coś białego i mokrego sypie mi się za kołnierz, a tak się działo.
Wyszłam wczoraj popołudniowym wieczorem (bo nIe wiem, która nazwa jest tu bardziej adekwatna do szaroburej aury) na chwilkę na papieroska przed przychodnie, a tu dosłownie zawieja śnieżna się zrobiła, nawet mój schowek pod daszkiem nie na wiele się zdał, bo wiatr zanosił te białe płateczki daleko, daleko. No i oczywiście w takiej zimowej atmosferze papierosek zupełnie mi nie smakował, co może akurat nie było aż taką złą stroną, patrząc przez pryzmat mojego zdrowia.
Właściwie jest to jeszcze jeden powód, by zerwać z tym nałogiem, w domu za dużo nie da się palić, bo długie wietrzenie zimnym i ostrym powietrzem jest całkiem nieprzyjemne, a i palenie na dworze (na polu w Krakowie się mówi) też do przyjemności nie należy.
A w ogóle w Pokemony też trudno teraz grać, bo bez rękawiczek marzną ręce, a palce w rękawiczkach nie są takie sprawne, jak bez nich i trudno w nich jakiegokolwiek potworka złapać.
No masz, znów narzekam, a jakże, muszę, bo moje stawy też wcale zimy nie lubią.
A poza tym i tak znów zostałam obsztorcowana za mdławo – samochwalczy wczorajszy blog. No i masz babo placek, to w takim razie o czym mam pisać, żeby było dobrze?
O polityce? – już mi się nawet nie chce o niej wspominać, zwłaszcza, gdy przeczytałam, że pani premier powiedziała ostatnio, że wartość Polski rośnie w oczach zachodu i wszyscy tam w tych zgniłych i źle prowadzonych krajach Unii teraz powinni na naszej Polsce się wzorować.
Propaganda iście przerosła tę ongiś, komunistyczną, nie wiem tylko, komu oni tę ciemnotę na siłę wciskają? Chyba już tylko ciemnemu ludowi – posłusznemu wyznawcy idei Jarusia. Jakoś wbrew temu, co nasza pani premier głosi, zachód wcale z nas nie chce przykładu brać no i tu jest prawdziwy problem. A już Jaruś chciał się ogłosić królem Europy. W Polsce mamy Chrystusa królem, no to w Europie miał nam miłościwie panować Król Jarosław I-szy Bezzębny, a tu nici z tego wyszły…….
Poczekamy, zobaczymy co będzie dalej. Jak długo ciemny lud będzie wierzył ?, wszak pieniądze na 500 plus są na wykończeniu i rząd szuka możliwości , w większych podatkach, by napełnić pustą rządowa kasę, a ci, którzy naprawdę ciężko pracują, by cokolwiek zaoszczędzić na późniejsze, smutne , chude, emeryckie lata, wcale nie mają zamiaru dokładać do szalonych pomysłów rządowej elyty, szastającej cudzymi pieniędzmi na prawo i na lewo.
W demokracji powinna obowiązywać wszak zasada: dużo pracujesz, masz pieniądze, chcesz, to się nimi dzielisz z innymi, ale w jakimś normalnym zakresie, a nie systemem Janosika zabrać bogatym i dać….nie, nie biednym (Ci zadowolą się 500zł), a …… sobie.
Jeszcze dotąd nigdy nie było w Polsce tak bezczelnego i aroganckiego rządu, jak obecny, no może tylko w czasach królewskich, ale przecież pisałam, że że Jarosław niebawem na króla się koronuje i nastanie w Polsce dynastia Kaczorów. Tylko jest z tym pewien problem, przecież Jaruś jest bezdzietny, czyżby w przyszłości miała nam miłościwie królować Królowa Marta K? Tylko, że jej córki będą chyba ocenione jako dzieci z nieprawego łoża , ale może jakiś królewicz się pokaże i wreszcie będziemy mieć od nowa Wielkie Polskie Kaczorkowe Królestwo na wieki????
Dobra, to żart, ale kto wie, co w głowie pewnego pomyleńca i jego wiernej świty nie wykwitnie??
Na razie mamy jednak (podobno) demokrację i niech tak jak najdłużej pozostanie.
Śnieg na razie dzisiaj nie pada, ale jednak na trawnikach mojego parku jest go spory biały dywan. No i jest zimno, czyli nadeszła zła pora na zmarzluchy, takie, jak na przykład ja.
Jednak trzymajcie się dzisiaj cieplutko, tym bardziej, że przed nami jest wizja wygranej 17 milionów w LOTKA. POWODZENIA!!!!
