Nie mam dzisiaj czasu na jakieś większe dywagacje, szczególnie te polityczne, muszę być wcześniej dzisiaj w pracy, bo znów przyjeżdża mój ulubiony pan doktor – chirurg od dziecinnych kręgosłupów, będziemy znowu te dzieci prześwietlać, oglądać, mierzyć i dawać dobre porady na przyszłość.
To znaczy moja działalność będzie tyczył tylko zdjęć, reszta będzie oczywiście należała do pana doktora.
Ale bardzo cieszę się na spotkanie z tym przemiłym panem doktorem. Pewnie go jeszcze troszkę podręczę, pokazując mu zdjęcia moich zdezelowanych kolan, ale przecież nawet on nie jest cudotwórcą, jedyne co, to może mnie najwyżej namawiać na operację, albo chociażby artroskopię tego kolana.
Jaka szkoda, że on nie zajmuje się kolanami, tylko kręgosłupami, w jego ręce z pełnym zaufaniem oddałabym swoje nóżki 🙂
Nie mogę powiedzieć, ten „mój” chirurg też troszkę mi pomógł, to znaczy kolano nadal boli, ale już tak nie dokucza, jak jeszcze tydzień temu, nawet powiedziałabym, że ciut lepiej już nawet rano wstaję na tę nogę, ale na pewno nie osiągnęłam 100 procentowej poprawy, zresztą na taką już nie liczę.Gdy zmiany deformacyjne są już tak zaawansowane, jak w moich kolankach, każdą zmianę pogody mogę bólem przewidzieć. A od czasu do czasu powstaje w nich stan zapalny i wtedy ból staje się nieznośny, tak właśnie miałam ostatnio. Teraz jednak zażywając środki przeciwzapalne, troszkę został on zniwelowany.
Oczywiście smaruję też maściami moje kolano, ta maść Ketonal rzeczywiście jest bardzo dobra.
Kto ogląda telewizje i to właściwie nie tylko publiczną, ale i te prywatne, każdego dnia „Karmiony” jest wszelakimi reklamami, w których propagują najlepsze według nich preparaty przynoszące zdrowie. Mój Boże, gdyby tak rzeczywiście było, lekarze w ogóle nie byli by potrzebni.
Wystarczyłoby tylko wziąć karteczkę i na niej spisywać, który lek na co najskuteczniej pomaga. Co prawda i w tej materii jest pewnego rodzaju konkurencja, ale przecież można po kolei wszystkiego popróbować. A czego tam nie ma, są leki na bóle stawów i na bóle głowy, brzucha, zatok, na zgagę, na odchudzanie, na śliczne i jedwabiste włosy, czy krem na zmarszczki, są też reklamy zdrowotne dla dzieci, kotów, psów……..
Tylko w rzeczywistości wcale nie są aż tak bardzo one skuteczne, jak to twierdzą te reklamy, ale skoro ktoś chce w nie wierzyć?, czy można komukolwiek zabronić zażywania, bo teraz nie każdy lubi chodzić do lekarza, gdzie czeka czasami ponad godzin, czy dłużej na wizytę.
Zażyje coś tam i już jest zdrowy 🙂
No właśnie dzisiejszą noc spędziłam z….Nimesilem. Ból był tak dotkliwy, że mnie obudził. No i wcale się nie dziwię, że nóżki odmówiły mi posłuszeństwa, bo za oknem padał deszcz ze śniegiem. Już wczoraj popołudniu przeczuwałam taką zmianę, ale jakoś jeszcze opędziłam się od lekomani, tej nocy niestety już mi się to nie udało.
No i bardzo dobrze, bo przynajmniej jeszcze potem w marę szybko zasnęłam, a rano było już o wiele lepiej, chociaż z kolei oczy same mi się przymykały.
Ale cóż, obowiązek, to obowiązek.
Nadal jest bardzo ponuro za oknem i nie ma żadnych widoków, żeby to miałby być piękny, słoneczny piątek.
Myślę, że po pracy szybciutko zbiorę się zrobić jakieś malutkie zakupy i…wskoczę do łóżeczka, aby dokończyć tę nieprzespaną noc.
No a teraz już zmykam do łazienki, bo za chwilę nadejdzie już pora wychodzić z domu.
Milutkiego piątku życzę.
Ale na koniec nie mogę sobie jednego, malutkiego politycznego wkrętu odmówić:
Macierewicz: Tupolew nie rozbił się dlatego, że uderzył w ziemię. Uderzył w ziemię dlatego, że się rozbił!
nie dam jednak komentarza……… zbyteczny………
