jak smakują bataty………

 

 

 

Otóż przyznam, że jestem nimi….rozczarowana:

Bataty (Ipomoea batatas) to odmiana słodkich ziemniaków o wysokiej wartości odżywczej i niepowtarzalnych walorach kulinarnych. Obecność beta-karotenu, witamin z grupy B oraz średni indeks glikemiczny sprawiają, że bataty są świetną alternatywą dla tradycyjnych ziemniaków.

Czy jednak aby na pewno są świetną alternatywą? Kwestia smaku.
Właśnie, smakują nieco dziwnie, są bardzo mączne i słodko – mdławe, więc pewno nadają się jako składnik  potraw, które należy czymś dosmaczyć.
Tak jak krewetki dla mnie przybierają smak takiego dodatku, z którym je się podaje, tak i same bataty są raczej mało smaczne i jako dodatek do drugiego dania, zamiast tradycyjnych ziemniaków bym raczej nie podała.
Ale może jednak warto spróbować? …Wszak każdy ma inny smak i co innego mu smakuje.
U mnie zdecydowanie łosoś „zapanował” nad smakiem całości potrawy (może i troszkę i por, który jest ciut ostrzejszy)
Jeżeli miałabym bataty  z czymkolwiek porównać, to powróciłabym do lat mojej młodości i do Paryża, gdzie zachwycano się mało  dla mnie smacznymi maronami, czyli jadalnymi kasztanami. Podawano go jako dodatek do drugiego dania w formie gotowanej, lub pieczonej, ale i próbowałam tam nawet marony w formie czekoladek. Słodka, mdława ohyda. Podobnież dla mnie smakują i bataty. Ale jako składnik zapiekanki ewentualnie można podać.
Tylko raz jeszcze podkreślam, że smak każdej, absolutnie każdej potrawa zależy głównie od przypraw, które do niej dodamy.

Można było spodziewać, że ta smutna wiadomość kiedyś do nas dotrze.
Danuta Szaflarska, wybitna polska aktorka, której czas się nie trzymał. Ona zdecydowanie była ponad czasowa i wydawało się, że tak pozostanie
Na zadawane Jej pytanie, co robić, aby długo żyć odpowiadała:
Ludzie często mnie pytają, co robić, aby tak długo żyć? Nie wiem. Ja niczego specjalnego nie robię. Po prostu kocham życie we wszystkich jego barwach, odcieniach i cieniach. Życie jest cudem. Zawsze” – mówiła „Dziennikowi Teatralnemu”

l

 

I właśnie wczoraj popołudniu Pani Danuta pomachała nam po raz ostatni swoją ręką i …odeszła. Dołączyła do grona tych wybitnych polskich i nie tylko polskich artystów, którzy teraz  na Bożych Łąkach grają nadal swoje wspaniałe role.
Któż nie podziwiał Jej kunsztu, chociażby w filmach z okresu jej młodości, jak Zakazane Piosenki, czy Skarb, ale później i w Jej wybitnych rolach nie tylko filmowych, ale tych teatralnych.
Z tych jednych z najbardziej nowych Jej ról wspomnę chociażby tę  starszej osoby w filmie „pora umierać”, powracającej jakby w swoich myślach do czasu Jej dziecinnych lat, wszak wychowywała się właśnie w Kosarzyskach .
A na mnie zrobiła szczególne wrażenie Jej rola w filmie „Ile waży Koń Trojański” – grała tam dobrotliwą, ukochaną Babcię głównej bohaterki, a ciepło, które bilo z tej postaci emanowała na wszystkich oglądających jako samo dobro. Taka prawdziwa, kochana Babunia, o jakiej nie jeden pewno marzył.

Ona Kochała Życie, kochała Ludzi, a teraz już w tym innym,, niebiańskim  wymiarze, nadal nas wszystkich swoją miłością i dobrocią obdarza.

Wiem Pani Danuta, że odejście Pani to niepowetowana strata dla polskiej Kinematografii, ale też i niepowetowana strata dla nas wszystkich.
Tak jak jeszcze niedawno, przy odejściu on nas Krystyny Sienkiewicz pisałam, że  znów jakaś cząstka naszego życia została nam zabrana, pozostawiając w zamian tylko żal, ból i łzy. Ale pani Danuta pozostawiła jeszcze po sobie wspaniałe wspomnienia, ten niezapomniany uśmiech, ten czas, gdy mimo wcześniejszej wojennej zawieruchy, wszystko dobrze się dla nas kończyło i przyszedł czas radości i miłości, której Ona była wzorcem.

Do widzenia Wspaniała Pani Danuto! Nie mówię żegnaj, bo wiem i głęboko w to wierzę, że kiedyś znów się spotkamy i znów Twój ciepły uśmiech ogarnie nasze dusze.
Odpoczywaj w spokoju po trudach kroczenia po ziemskich ścieżkach, na których zawsze znajdowałaś dobrą i prawidłową drogę życia.

TĘ PIOSENKĘ, TĘ JEDYNĄ, ŚPIEWAM DLA CIEBIE DZIEWCZYNO…….

Dzisiaj wstał niezwykle słoneczny poniedziałek. Od razu przyjemniej się egzystuje, gdy promyczki słoneczne do nas docierają, znów chce się żyć, nawet kości troszkę od swoich reumatycznych ataków bólu odpoczną………
Życzę Wszystkim miłego poniedziałku, niech wszystko układa się Wam po Waszej myśli, trzymam mocno kciuki za tych, którzy właśnie dzisiaj będą chcieli rozpocząć jakieś swoje nowe pomysły, nowe działania, niech wszystko się Wam wspaniale udaje.