niedziela pełna emocji i gości

 

 

 

Ale wczoraj się działo. Miałam nawet więcej gości, niż pierwotnie zakładałam, bo pan Józio przyszedł ze swoim synem, tak więc aż 4 panów mnie odwiedziło wczoraj, no a na okrasę miałam jeszcze jednego gościa- Panią – Wiktorię, córkę Maćka.
Nie można więc powiedzieć, że dzień spędziłam leniwie.
Oczywiście VIP-owi mój obiad bardzo smakował – były ochy i achy, ale wcale się nie dziwię, bo uraczyłam go wczoraj zupką, którą on bardzo lubi, pomidorową z ryżem, a na drugie miałam roladę z łopatki ze serem i do tego ziemniaczki i ulubioną przez VIPa zasmażaną marchewkę. Oczywiście chciałam poczęstować obiadem i pana Józia i jego syna, ale się jakoś wymówili, oj, nie wiedzą, co stracili.
Okazało się, że stacjonarny komputer nie działał z powodu wadliwego portu w dekoderze, ale pan Józio coś tam podłubał, coś zmienił i już komputer zaczął działać, podobnie zresztą usunął błąd występujący na laptopie i ten też działa bez zarzutu.
Mogę teraz znów jak szalona serfować po tym internecie do woli.
Teraz tylko pozostaje mi jeszcze zmiana ustawienia czaszy satelitarnej na dachu, tak, by moc odebrać wszystkie stacje TVN-u i już będę pełna szczęścia.
Już raz w tej sprawie dzwoniłam do właścicielki kamienicy, pani Kasi, ale jednak widać, nikt do tej pory tej usterki nie usunął, będę musiała jeszcze dzisiaj, lub jutro monitować w tej sprawie.
Z Maćkiem i z Wiktorią porozmawialiśmy sobie na temat reformy Służby Zdrowia i tego, co z tej reformy wyniknie, bo może jej założenia nie są złe, ale w tej chwili raczej mało prawdopodobne do szybkiego przeprowadzenia. Nad tym problemem trzeba się dobrze zastanowić , wszystko przekalkulować, a nie można wprowadzać tej reformy byle jak, byle szybko, bo potem będą takie same, lub nawet poważniejsze kłopoty jak z reformą Oświaty.
A zresztą, jest takie powodzenie, że gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, a tych jednak ciągle brak, bo dokąd rząd tak bezkarnie będzie się mógł stale zapożyczać???????? Kiedyś ktoś te długi w końcu będzie musiał spłacić , bo w takim tempie, w jakim teraz się posuwamy w szastaniu pieniędzmi niedługo przegonimy nawet Grecję w kryzysie.
Mówi się łatwo, obiecuje jeszcze łatwiej, a rzeczywistość coraz bardziej skrzeczy.
Ale po co polityką się zajmować, gdy za oknem błękitne niebo okraszone pięknym słonkiem?
Musimy zacząć dbać o naszą Planetę, bo okazuje się, że w Kosmosie jest jeszcze co najmniej siedem takich ziemio podobnych planet, które też mogą zapewnić nam dobre warunki bytowania. Nawet słońce, które te planety ogrzewa, nie jest takie silne jak nasze, ale jednak spora energię cieplną posiada, woda pewnie też w rzeczkach i potoczkach szumi, zapewniając tym doskonałe warunki do życia, więc teraz pewnie nasz rząd zamiast zdobywać San Escobar zacznie przygotowywać wyprawę na tajemnicze planety, by szerzyć tam nowa Ewangelię, jak zapowiadał już niejaki Terlikowski.
Ale żarty na bok, całkiem możliwa jest taka eskapada i bardzo dobrze, bo nasza Ziemia bardzo się nam zaludnia, ale równocześnie coraz gorsze są warunki do wykarmienia ziemskiej ludności.
Tylko ja już na pewno takich czasów  wielkiego podboju Kosmosu nie doczekam.
No to, nawiązując raz jeszcze do przeczytanej książki „Dowód”, czeka mnie co prawda podróż do innego świata, ale on, w przeciwieństwie do tego, który obserwujemy przez nasze lornety i lunety, a także obserwujemy na co dzień tuż koło nas, jest piękniejszy, zdecydowanie lepszy, przynajmniej bardzo bogaty w prawdziwe uczuci miłości, dobra i bezpieczeństwa.
Zresztą i tak nie mam żadnego wyboru, przecież taka podróż jest nieunikniona dla każdego z nas.
Ale póki co cieszę się dzisiejszą piękną pogodą, co prawda na  pojawiające się pączki na drzewach jest jeszcze troszkę czasu, ale…kto wie, czy przyroda nie spłata nam przyjemnego figla i wcześniej nam się  rozbuja? Szczególnie, że do początku marca pozostało tylko 2 dni, dzisiejszy i jutrzejszy.
W środę rozpoczynamy marzec, który jest symptomem wiosny, nawet w marcu marzannę do morza wrzucają, by zła zima sobie od nas odeszła.
A KYSZ ZIMA!!! MY CHCEMY JUŻ WIOSENNYCH DNI!!!!

Miłego poniedziałku, miłego całego tygodnia, już w oczekiwaniu na tę wyśnioną wiosnę.