Dzisiaj są urodziny mojego bratanka Emila.
Nie czyta on co prawda mojego blogu, ale gdyby tak przez przypadek zaglądnął, to życzę mu wszystkiego co dla niego najlepsze, zarówno w życiu rodzinnym, bo ma przecież dwoje wspaniałych dzieciaków Emilkę i Jasia, oraz w trudnym, bo bardzo pracowitym codziennym mozole nawału obowiązków, bo nie jest wcale w dzisiejszych czasach być prawdziwym biznesmenem, a jemu to wychodzi na szczęście całkiem, całkiem doskonale.
Wszystkiego najlepszego Emilu 
Wczorajsza niedziela przebiegła mi całkiem poprawnie i spokojnie, w samotności, ale na nudę nie narzekałam.
Co prawda tym razem nie miałam żadnych miłych odwiedzin, ale tak bardzo zajęta byłam swoją farmerską pracą, że nawet nie zauważyłam, kiedy ten dzień przeminął.
Nie wychodziłam nigdzie, bo właściwie to gdzie miałabym chodzić, skoro park nadal zamknięty no i nie mam tak miłego towarzystwa do spacerowania, jak Ula, która jak wiem, miło spędziła wczorajszy czas w Ogrodzie Botanicznym, pewno z gronem znajomych.
Zresztą ostatnio nie za bardzo nadaję się do spacerków, wciąż mam kłopoty z tym chodzeniem. Co prawda jest szalona poprawa, można powiedzieć, że jest już prawie, prawie OK, ale czasami jeszcze gdzieś coś mnie kuje w rękach i w stopach też.
A zresztą, co prawda mówi się, że ruch to zdrowie, ale wiem, że wiele jest osób podobnych do mnie, którzy preferują osiadły tryb życia, cóż, taki mam charakter. W sumie każdy powinien robić to co lubi, tak dla własnego spokojnego życia, takiej zasady się właśnie trzymam.
Ktoś lubi biegać z kijkami, niech sobie biega, ktoś lubi spacerować, niech spaceruje, a ktoś woli oglądać TV, czy buszować w internecie, niech dla własnej umysłowej zdrowotności to właśnie robi. Bo nie ma nic gorszego, gdy musisz coś robić pod przymusem, wbrew sobie.
To tyle na ten temat, może zabrzmi to jako tłumaczenie się, ale……..tak uważam i już.
Zresztą w moim wieku…………
W polityce zawirowania, tym razem w dalekiej od nas na szczęście Hiszpanii.
Katalończycy koniecznie chcą się uniezależnić od hiszpańskiego rządu i stworzyć swoje własne państwo, z własnym rządem, z własną polityką.
Wcale ten fakt nie podoba się Hiszpanom, tracą w ten sposób bowiem bardzo atrakcyjne okolice, pewnie nie tylko turystyczne i w związku z tym bardzo ostro, wręcz krwawo wystąpili przeciwko przeprowadzonej próby referendum, pozwalającego na odłączenie się Katalonii od Hiszpanów.
Rozumiem Katalończyków, chcą samodzielności, ale czy na dłuższą metę im się to opłaca, skoro już od samego początku będą stali na wojennej ścieżce z najbliższymi sąsiadami?
Ale z drugiej strony, zawsze można przecież dojść do jakiegoś konsensusu, ale pod warunkiem, że ktoś ustąpi pod merytorycznie przeprowadzonymi argumentami. Na tym właśnie polega demokracja.
Trzeba cierpliwie poczekać na dobre rozwiązanie, szkoda tylko, że to dotychczasowe zostało oblane krwią.
Za to u nas w polityce nie widać jakichkolwiek szans na pokojowe rozwiązanie naszych spraw. Ostatnio znów zrobił się ruch w kobiecych szeregach, związane jest to nie tylko z ostatnimi zawirowaniami wokół sądów, ale także przez zamiar wprowadzenia na wokandę sejmowa znów spray zakazu aborcji.
Niebezpieczny to temat dla pisu, bowiem jak pamiętamy czarny marsz, kobiety potrafią być naprawdę zdeterminowane, jeżeli chodzi o walkę o własne prawa.
A przecież to kobieta ma prawo decydować kiedy ma urodzić dziecko, nie można jej z góry narzucać macierzyńskiego reżimu, zresztą żaden reżim stosowany wobec obywateli nie jest zwycięstwem rządzącej partii, a raczej wyrazem ich małości, słabości.
Inny problem to próba wprowadzenia przez pis repolonizacji mediów.
Tu niestety mogą być spore kłopoty, a na pewno ze stacją TVN, która jest solą w oku dla rządzących, a ciągle przez tę stacje słusznie krytykowanych.
Pierwsza po premierce pani Krysia nawet odgrażała się, że całkowicie zamkną tę stację, ale……. problem jak zwykle leży w pieniądzach, ale nie tylko.
Mianowicie TVN jest główni finansowane przez znany koncern USA, a ten jest języczkiem uwagi dla prezydenta Trumpa, który bardzo dba, aby interesy ich, amerykańskich koncernów nie były nigdzie pozbawione możliwości rozwoju i nie były w żaden sposób zagrożone.
Tak więc nie ma takich pieniędzy, za które Kaczyński mógłby wykupić to konsorcjum, aby potem móc przekazywać jedynie słuszne dla niego wiadomości. Widać TVP jest zbyt małym miejscem przekazu, tym bardziej, że jednak sporo osób świadomie zrezygnowało z oglądania przynajmniej ich tendencyjnych wiadomości, próbują więc opanować inne media. Ale, pewnie i inne media również o swoją niezależność walczyć będą.
Media są oknem na świat, ale niestety panie Kaczorku, za krótkie łapki posiadasz, by wszystko chapnąć.
N a szczęście!!!!
Zaczynamy dzisiaj nowy tydzień i oby okazał się on jednak słoneczny i miły dla każdego, a poniedziałek był jego szczęśliwym początkiem.
