dobrego dnia

 

 

To nie społeczeńswto zrobiło błąd, to niestety działający system ogłupiania zadziałał.To jest moja odpowiedź na komentarz Jaco, z którym się zgadzam. Świat stoi na głowie, lekarze nie mają odpowiednich wynagrodzeń, relatywnych do obowiązków, który na nich spadają, do niesamowitej wręcz odpowiedzialności.
Nie dezawuuje pracę magazyniera w markecie, bo to też zawód, który ktoś spełniać musi, zresztą potrzebny jest i kominiarz i śmieciarz i właśnie lekarz, czy adwokat, ale lata pracy, które młody student medycyny ( i nie tylko medycyny) poświęca na swoją naukę są niewspółmiernie niedowartościowane.
Pan minister Radziwił zapomniał chyba, że jeszcze dwa lata temu, gdy stał po drugiej strony bariery, która nas oddziela od rządu, zupełnie inaczej pojmował pracę lekarza, widział niesprawiedliwe traktowanie rezydentów, którzy długie lata musza poświęcić na to, żeby ewentualnie dojść, lub nie dojść do zajmowanego odpowiednio opłacanego w Służbie Zdrowia stanowiska. Wtedy umiał się „bić” o lekarzy, a teraz????
Co prawda zawsze tak było, że lekarze byli źle opłacani, zresztą podobnie i średni personel medyczny też stawał przed podobnymi problemami, ale teraz bezczelność rządu, która w tym wypadku reprezentuje minister zdrowia jest niebotycznie nie do przyjęcia. Pani premier obiecuje jakieś ochłapy ludziom, którzy przecież o nasze życie walczą, nie raz przemęczeni pracą nie tylko w szpitalach, ale i w przychodniach i na dyżurach, aby zapewnić swojej rodzinie byt, Wiem coś na ten temat, jako, że sama pochodzę z rodziny lekarskiej, obracam się w tym środowisku i widzę to na co dzień. No może teraz, gdy pracuję w przychodni, troszkę mniej widzę przepracowanych lekarzy, ale ile było już przypadków, gdy lekarze pełniący wielo dobowe dyżury niestety nie dbali o swoje zdrowie i w wielu przypadkach kończyło się to dla nich tragedią. Jak pisałam, każdy wykonywany zawód jest ważny, ale jednak priorytetem dla państwa powinno być zapewnienie odpowiednich warunków pracy i płacy dla tych, którzy zabiegają o nasze zdrowie.
Przepracowany lekarz może być zagrożeniem dla życia nie tylko swojego, ale także i dla życia pacjenta, którym się opiekuje. Zbyt małe są nakłady na Służbę Zdrowia, zresztą są one zaniżane, obcinane , ze szkodą dla pacjentów.
 Przykład ? Kiedyś miałam zniżki na lekarstwa, teraz muszę wykopywać wiele lekarstw pełnopłatnych, wiele starszych osób, na emeryturach, na rentę nie stać po prostu na takie leczenie, czyli….trzeba umierać, bo albo nie będziesz jeść i padniesz z głodu, albo nie wykupisz lekarstw i padniesz z choroby, już nie mówiąc o innych opłatach, które trzeba ponosić i one też nie  są małe. A to co zrobili z lekami dla ciężko chorych dzieci, czy dla ludzi po przeszczepach, te ceny, które zostały monstrualnie wprost wywindowane, to istny skandal.
Co rusz czytamy o tym na forach, w gazetach, słyszymy o tym w środkach masowych przekazów i…..niestety nie ma wciąż odzewu rządu, rząd jest głuchy na potrzeby suwerena, który przecież na niego głosował. Wydaje im się, że dając 500 zł plus przysłonili im już przysłowiowe gęby, że to wystarczy. Może tym najbiedniejszym w pewnym sensie tak, chociaż już dochodzą głosy, że wiele osób po prostu wykorzystuje ten przywilej przyjmując nienależne im pieniądze. Ale wszyscy w łapki klaszczą, dobrze jest, dali 500 zł, hurra, tylko, że w między czasie wszystko tak bardzo podrożało…. Nie odczują może tego osoby, które tę jałmużnę rządową dostają, ale niestety pozostali bardzo boleśnie zaczynają odczuwać   coraz bardziej narastająca drożyznę. Teraz idziesz do sklepu, kupisz 2-3 rzeczy i już „stówka” nie Twoja.
W między czasie podrożał i gaz i elektryka, a więc i to wszystko, co w tych wartościach jest zawarte.Niestety, Polacy są w tej chwili ogłupiani i ogłupieni całkowicie i tez nie widzę żadnych szans na jakiekolwiek zmiany. Ta „dobra zmiana” okazała się najgorszym koszmarem z wszystkich możliwych do tej pory, które już przechodziliśmy. Czy tak długo jeszcze pozostanie?

Dzisiaj nawet słoneczny czwartek wstał za oknem I bardzo dobrze.  I wczoraj i dzisiaj temperatura jest przyzwoita, czyli normalnie, jesiennie ciepło.
I oby tak się utrzymało do niedzieli, bo wtedy jadę do Modlnicy na urodziny Jaśka. Boże, on już kończy 13 lat,! ale szybko to minęło!!!

Dzisiaj będę nie tylko badała chorych, ale i sama będę badana, będę miała wykonaną  tomografię kręgosłupa szyjnego, może i głowy, bo 20-stego października mam wizytę u neurologa w związku z tymi moimi kreciołkami w głowie, więc jakiekolwiek wyniki przydałoby się przynieść, prawda?

Wczoraj zaniosłam do punktu koło mnie mojego laptopa, myślałam, że da się coś z nim jeszcze zrobić. Niestety, jest on już za słaby i chyba będę zmuszona wymienić go na nowy model. Ale jeszcze póki jako tako działa?????Czekam na wygraną w Lotka (albo sponsora ha ha, ale o takiego ravczej jest bardzo trudno)

Życzę przyjemnego, jesiennego  czwartku