Dziś są Jaśka urodziny

 

 

 

 

 

 

Dziś są Jaśka urodziny !!!!
Dokładnie to są one  jutro (czy pojutrze??), ale dzisiaj już je w Modlnicy obchodzić będziemy.
Będą pyszne torty  Mniam Mniam i wspaniała pizza, rączkami Magdusi upieczona.
No i będzie Rodzinka, no i będzie wesoło, no i będzie bardzo gwarno, może czasami jak na moje nieprzywykłe ostatnio do hałasów uszy, za bardzo.
Szkoda tylko, że zapowiadana śliczna pogoda gdzieś się zapodziała, ale może to jeszcze za wcześnie na wyrokowanie? Może słonko zrobi nam jednak niespodziankę i chociaż przez moment będzie można na tarasie posiedzieć?
Dla dzieciaczków to lepiej, gdy się po polu wyganiają ( u nas w Krakowie mówi się po polu i już!!!), a nie w chałupie raban robią  Dzieci, jak to dzieci, zawsze je przecież energia roznosi. My też kiedyś byliśmy tacy sami, ale pewnie już tego nie pamiętamy 🙂
Ja byłam niegrzeczna? ja wrzeszczałam i ganiałam z kuzynkami i kuzynami po pokojach? Ale skąd!!
Nie? a kto w szafie siedział i stamtąd biedną Ciocię Jankę straszył? Omalże na zawał kobiecina nie odleciała, gdy weszła do pustego, ale oświetlonego pokoju i z nawyku oszczędności zgasiła światło, a tu nagle…..
Drzwi od szafy z hukiem się otworzyły i czereda dzieciaków, z Ewusią na czele, z wrzaskiem niebotycznym, godnym indiańskich podchodów, wyskoczyła.
Oj, dostało nam się potem za to, że Ciocię wystraszyliśmy, ale przecież dzieci aż takiej wyobraźni nie mają i nie noga przypuszczać, czym by to się mogło skończyć. W końcu nawet i Ciocia dała się udobruchać, na szczęście i nie zapisała sobie tego na wieki w swoim mózgu, jako dziecięcą złośliwość.
Ale o już było….. teraz następne pokolenia przeżywają swoje szalone, dziecinne lata, a gdy na starość okrzepną, znajda się i ich godni następcy.
Taka jest kolej życia.
No to mamy kolejną niedzielę października. Czas zasuwa do przodu jak szalony, tylko wskazówki na zegarze niebezpiecznie szybko się posuwają.
A propo s  zegara. Oglądałam  kolejny raz wczoraj na TVN7 wspaniały film  „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”. Naprawdę wspaniały film, można go śmiało polecić, ba nawet kilka razy można go z wielkim zainteresowaniem oglądnąć.  Jest to historia chłopca, który urodził się starcem, a umarł niemowlakiem, własnie za przyczyną cofającego się czasu w źle zamontowanym zegarze w momencie, gdy on własnie na świat przychodził.
Cała jego historia od najwcześniejszych , a zarazem najstarszych lat jego życia, aż do niemowlęctwa to pasmo wielu zdarzeń, w którym oczywiście największe znaczenie ma  miłość, przyjaźń i rodzina.
Przesłaniem  filmu jest motto : można przeżywać wiele przypadków dobrych i złych przez swoje życie, ale nigdy umierając, nie można mieć o to do życia pretensji.
No tak, los jest taki, jaki jest, nie wiele można zmienić, nawet bardzo się starając. Niektórym faktom trzeba po prostu się poddać.
Już nie  wspomnę o wspaniałej obsadzie z super gwiazdorem Braddym Pittem w roli głównej, nie wspomnę o wspaniałych efektach, reżyserii, to jest film, który naprawdę warto oglądnąć.

No to zbieram się pomału na to spotkanie z Solenizantem i z Rodzinką, a wszystkim życzę przyjemnej i spokojnej niedzieli