Niesamowite jest to, że mamy już drugą połowę października, a temperatura przekracza 20 stopni Celsjusza.
Niesamowite, ale jakże miłe i oby tak jak najdłużej tak pozostało.
Jednak nie wydaje się to możliwe na dłuższa metę, już zapowiadają opady deszczowe i chłodne dni.
I znów powrócą kurtki, chociaż ostatnio z krótkimi rękawkami można było ganiać.
Dlatego fajnie, że mogłam w ostatnią niedzielę w Modlnicy troszkę po przebywać i na tarasie do słonka się wygrzewać. Moje kostki zdecydowanie lubią taką pogodę.
Za to moje brzusio zdecydowanie nie lubi….tortów, jeszcze dzisiaj rano trochę się buntował.
Żadnych kremów, żadnych mas tortowych, nawet, gdyby były super mniam – mniam.
Nie da się ukryć, jednak najlepszy jest taki wypiek, który sam, własnymi rączkami zrobisz, żaden cukierniczy wyrób do niego się nie umywa. Wiadomo, jeżeli któraś z gospodyń nawet robi swoje wypieki dla obcych, zawsze nie są one tak do końca dopracowane, dosmaczone, przecież w sumie na czymś trzeba zarabiać.
Miałam pokusę zamówić u MADAME MIAN – MNIAM na święta, a dokładnie na moje imieniny, tort Fedora, z którym mam bardzo rodzinne wspomnienia.To był ulubiony tort mojej Mamusi i trzeba przyznać, że w jej wykonaniu był niezaprzeczalnie znakomity. Nie jestem pewna, czy ktokolwiek byłby w stanie sprostać takiemu zadaniu, nawet ja.
Cała tajemnica tego tortu tkwi w trzech masach: orzechowej, migdałowej i czekoladowej, które są wykładane kolejno na trzy warstwy opłatków, takich cieniuteńkich, przeźroczystych. Nie wiem, kto wypieka takie blaty opłatkowe, wiem, że na pewno siostry zakonne, na przykład Felicjanki, bo z nich robią kościelne komunikanty. Nie jestem pewna, czy zechciałyby dla mnie je też wypiec?
Ach te dawne bale, urządzane na dole, w naszej pracowni RTG.
Obszerna, pięknie ubrana kwiatami, girlandami i świecami poczekalnia służyła za salę balową, tam odbywały się wszelakie tańce. W gabinecie Ojca rozłożone były potężne, dębowe stoły, pięknie ubrane nieskazitelnie białymi obrusami i kwiatami, a na nich stała porcelanowa, rodowa zastawa, kryształowe szklanki i kielichy i oczywiście srebrne sztućce.
Goście zawsze byli przednim, więc nie trzeba było po uczcie liczyć pozostałych sztućców.
Na ogół wszystkie potrawy przyrządzane były w domu, a więc i szczupaki i karpie w galaretach, sałatki, zimne mięsiwo i dobrane do niego wszelakiego wspaniałego smaku sosy, oczywiście nie wspominam już o goracych wspaniałych, wymyślnych daniach i o deserach.
Własnie jednym z ulubionych tortów mojej Mamy był tort Fedora (stąd mam do niego taki sentyment), oraz obowiązkowo tort orzechowy i kokosowy.
Do tego dochodziły wyborne trunki, starannie dobierane do każdej potrawy, oraz inne ciepłe i zimne napoje. Nie, nie było wtedy ani Coca Coli, ani horteksowych soków, podawano kruszony, oraz soki, wyciskane z prawdziwych owoców.
Pośród gości uwijali się kelnerzy, elegancko szumiąc nieskazitelnie białymi i sztywno wykrochmalonymi serwetami.
To były bale, trwały od późnego wieczora, aż do białego rana.
Ja, jako dziecko, nie mogłam oczywiście w takim balu uczestniczyć, ale zawsze Mama pięknie mnie ubierała i sprowadzała na dół, abym grzecznie przywitała się z gośćmi (musiała się pochwalić swoją córeczką), a potem grzecznie wracałam spać do domku.
Ach, znowu mnie na wspominki wzięło, a wszystko to za pomysłem o torcie Fedora, który mam wielką ochotę wypróbować, Może uda mi się zrobić go na moje imieniny za dwa miesiące?
Tradycyjnie dotąd robiłam tort kokosowy, ale dlaczego nie miałabym iść na ustępstwa? Tym bardziej, że zawsze mogę liczyć na pomoc mojej Kochanej Oliwki, ona także lubi eksperymentować w kuchni.
Oczywiście, mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kupić potrzebne wiktuały, zanim PIS wprowadzi w życie swój nowy pomysł – kartki na żywność.
To nie jest wcale żart, taki pomysł niektórym w tej wspaniałej partii własnie zakwitł w głowach.Tuptamy z całym impetem w tył, wprost do PRL-u.
Brakuje tylko rosyjskiej kurateli nad nami, ale i pewnie tego wkrótce się takiej doczekamy, dzielnie w tym własnie kierunku zmierzamy.
Tak więc jeszcze wszystko przed nami…… nieznane….
Mimo to dobrego dnia życzę
