no to sobie pospaliśmy dzisiaj dłużej

    

Zmienili nam czas, na zimowy. To lepiej, niż zmiana letnia, przynajmniej o tę godzinę można sobie pospać nieco dłużej.
No i rano, gdy się człowiek budzi, nie jest już ciemno jak dotychczas przez ostatni czas.
Obudził mnie co prawda ponury poranek, z wielkim wiatrem, tym razem jakiś huragan o wdzięcznym imieniu Grzegorz nad Polskę nadleciał.
No i rano padało, a przed chwilą popatrzyłam za okno i z wielkim zdumieniem zobaczyłam jakieś nieśmiałe słoneczne promienie.
Okropnie kapryśna będzie ta niedziela. 
Może ten Grzegorz nie będzie dla nas taki niełasakawy i da nam trochę odpocząć w niedzielny czas?
Ci, którzy nastawili się dzisiaj na sprzątanie grobów będą nieco zawiedzeni, bo pogoda wyraźnie ku temu nie jest sprzyjająca, ale kiedyś trzeba te groby na Święto Zmarłych przygotować.
Na szczęście mam dosyć liczną młodzież w mojej rodzinie i to na nich spoczywają obowiązki porządkowania  na cmentarzach, ja przyjdę na gotowe.
Wreszcie po coś ma się te następne pokolenia, prawda?

Zmiana czasu, to zmiana zegarów i zegarków, na szczęście wiele z nich automatycznie same się przestawiają. Tak jest na komputerze i w odbiornikach radiowych i telewizyjnych. 
Musiałam sama przestawić za to zegar na telefonie stacjonarnym i w kuchni przy piekarniku, a oczywiście ważna jest jeszcze zmiana czasu na liczniku zegara elektrycznego, jest niezbędny przy włączaniu się  tanich godzin na ogrzewanie niemieszkania. Ale tę czynność pozostawiam mojemu Maćkowi, który dzisiaj ma do mnie przyjść. Dla mnie to zbyt skomplikowane, bo licznik jest dosyć wysoko i nigdy nie widzę dobrze cyferek na liczniku.
Dobrze, że mam tego Macka, oj dobrze.
Maciek! paluszki dla Ciebie już są przygotowane!!!! (On je wyraźnie lubi, kupowane są w cukierni Buczka)

No to mamy niedzielę,czas odpoczynku od kłopotów, polityki i wszelakich złych myśli.
Dzisiaj pozwalam sobie na luksus pełnego relaksu, no i oczywiście na moją ukochaną grę Wiejskie życie.
Przyznam, że Pokemony już nieco mi się znudziły, ale jeszcze tam co najmniej raz, czy dwa razy dziennie zaglądam, nie mogę pozwolić przecież, by ktoś z obcej drużyny plątał się na moim Gymie.  Wtedy nie odpuszczam, nie ma takiej opcji 🙂

O huragan Grzesiu pokazał nam jednak słoneczko, może to dobra przepowiednia na dobre działania innego Grzesia – polityka?Chociaz raczej robi się on coraz mniej popularny.

Ale w sumie Grzesie to fajne chłopaki, więc może?????
Pozdrawiam wszystkich Grześków. 
Jednym z nich jest mój kolega z Plemion, ale On tu raczej nie zagląda.

Dobrej i spokojnej niedzieli.
Za dwa dni zaczynamy niestety ponury w rozmyślaniach i w pogodowych zawirowaniach  listopad.
Ale on też przeminie……