Smutek, czyli krew na rękach Pisu

 

 

 

Wczoraj w Warszawie zmarł Piotr S, który 19 października na znak protestu na rządy obecnej partii dokonał samo podpalenia.

Zostawił swoisty testament, w którym jasno wyraził nie tylko niechęć do dzisiejszych rządów, ale przede wszystkim do ich całkowicie aroganckiego podejścia do Polaków, do dzielenia ich na tych lepszych, czyli tych, którzy ich popierają i tych gorszych, czyli całej pozostałej reszty, którym też pisia bezczelność i tupet przeraża.
Straszne to obciążenie dla ekipy Jarosława, nawet, jeżeli obrócą to teraz przeciwko opozycji, jeżeli stwierdzą, że był to człowiek nienormalny (owszem, leczył się na depresję, ale kto normalny w tym kraju przy dzisiejszej polityce nie ma depresji), zawsze jednak pozostanie pewne psychiczne obciążenie.
Tylko…..czy rzeczywiście będzie to dla ekipy Pisu wystarczające przesłanie, żeby jednak zmienili swój stosunek do Polaków, do Polski, do bieżącej polityki?Obawiam się, że nie. bo do tej pory nie było jeszcze tak bardzo aroganckiego, a przy tum tak bardzo nie liczącego się z ludźmi rządów. Oczywiście mówię o Polsce, bo rządy autorytarne niestety w innych krajach również odnoszą niestety zwycięstwo, wbrew ludzkiej logice, wbrew temu, co dla ludzi jest najważniejsze, wręcz wbrew ludzkiej niezależności i chęci spokojnego życia.
Czy 500 plus zadowoliło wyznawców Pisu? W pewnym sensie tak, dostali pieniądze, na które składał się każdy przeciętny Polak, a więc i Ty i ja i przysłowiowy Kowalski, bo tym mógł kupić swoje głosy i niestety to mu się  udało.
A potem nasze życie poszło na żywioł. Okazało się, że nic nie ma w Polsce swojej dawnej wartości, że jesteśmy nadal, jak ongiś, zniewolonym narodem, tylko w tej chwili przez „swoich”, a nie obcych. Swoich, którzy świetnie swoje życie na ludzkiej naiwności poukładali, kłamiąc nam prosto w oczy, plując nam w twarz, twierdząc, że tak jest dla nas lepiej,
Nie jest lepiej, prawda pomału wychodzi na jaw, jesteśmy zadłużeni do niebotycznej wysokości, bo lekką rączką Pis porozdawał pieniądze, których nie miał, biorąc na nie kredyty.
A co na to Polacy?
Przytoczę tutaj tekst pana Jacka Parola, który świetnie określa naszą polityczną świadomość:

 

Patrząc na sondaże robione wśród ludu pracującego miast i wsi tego dziwnego kraju, przewidujemy następujący scenariusz.
Listopad- umiera jeden z głodujacych rezydentów . Pis uzyskuje 45 % poparcia. Na czoło listy największego zaufania,wysuwa się Radziwiłł.

Grudzień- kolumna BOR wjeżdża w przedszkolaków na pasach. Poparcie dla rządu bije rekordy. Pis przebija barierę 50%

Grudzień, Boże Narodzenie. Policja używa siły , armatek wodnych i gumowych kul przeciwko opozycji, zebranej pod sejmem w celu śpiewania kolęd. Pis ma już większośc konstytucyjną. Błaszczak wyprzedza Radziwiłla.

Styczeń . Drwale podpalają Puszczę Białowieską. Prokuratura umarza śledztwo w sprawie celowego podpalenia z datą 31 grudnia. Szyszko jest noszony na rekach przez wdzięczny naród.

Luty. Oddziały Obrony Terytorialnej przejmują budynki administracji samorządowej. Sondaże pokazują zdecydowane zwycięstwo PIS w nadchodzących wyborach samorządowych.

Marzec. Na prośbę Antoniego oddziały wojsk sowieckich wkraczają do Polski ,entuzjastycznie witane przez mieszkańców miast i wsi. Sondaże pokazują że ,Macierewicz wygra z Duda już w pierwszej turze.

Gdzieś popełniam błąd w rozumowaniu ?

Niestety, nie ma tu błędu w rozumowaniu, to jest tylko obraz polskiej mentalności : dają, to biorę, obojętnie, czy mi się to należy, czy nie, obojętnie, że ktoś inny za to zapłaci, bo przecież długów nie można w nieskończoność powielać, kiedyś ktoś powie STOP, SPŁACAJCIE!!!!
No w wtedy już nie ci, którzy teraz przy tak zwanym korycie świetnie się mają poniosą tego konsekwencję, nawet nie ten przysłowiowy Kowalski, ale jego dzieci, wnuki, a pewno jeszcze prawnuki na własnych plecach odczutą skutki „dobrej zmiany”
A wtedy będą przeklinać głupotę tych dzisiejszych zachwyconych zmianami, bo to oni własnie najboleśniej te zmiany odczują.
Arogancja przeraża, ale  narodowa głupota poraża jeszcze bardziej. Jak można nie mieć na tyle wyobraźni, żeby zobaczyć, że się po prostu staczamy w niebyt?
Czy ludzie nie widzą, jak straszne podwyżki nas zaczynają nękać? może ci, którzy te 500 plus dostają jeszcze tych podwyżek tak nie odczuwają, ale i oni zaczną w końcu to widzieć, że braknie im pieniędzy na codzienne konieczne wydatki, no i w końcu dojdzie do tego momentu, o którym już rząd jeszcze nieśmiało, ale już przebąkuje, że skończą się te wspaniałe rodzinne dotacje, bo Polski na to po prostu już nie stać.
A wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów, wtedy wreszcie nawet ci najbardziej pro-pisowscy Polacy ujrzą, że król jest nagi.
Nagi, ale nadal bezczelny, biorący wszystkich za przysłowiowe mordy, stosujący represje wobec tych, którzy śmią głośno powiedzieć: NIE. DOSYĆ!!!

I takim właśnie był pan Piotr, który oddał swoje życie za naszą wolność, naszą demokrację. On nie zgadzał się z pisią rzeczywistością, własnym życiem opłacił jarzmo dla całego narodu.
On wyraźnie powiedział : Pis ma na swoich rękach moją krew, oni są winni mojej śmierci i równocześnie zniewolenia wszystkich Polaków.
Pewnie, że po Jarosławie spłynie to jak woda po kaczce, ale może wreszcie obudzi się w nas ta świadomość, że jesteśmy wykorzystywani, najboleśniejsze w tym jest to, że robią to Polacy, tacy sami jak my, tylko mający się nie wiedzieć czemu za lepszych.

Chylę dzisiaj czoło przed ty Prawdziwym Człowiekiem, Prawdziwym Polakiem, dla którego słowo TAK znaczy TAK,  a NIE znaczy NIE I jestem myślami z Jego Rodziną, dla których nadeszły najkoszmarniejsze chwile, nie tylko rozstania, ale także wrogiego hejtu, który koło nich narasta w związku z tą śmiercią.

Orkan Grzegorz pomału cichnie, jeszcze wiatr duje, jeszcze zimnem straszy, ale najgorszą skutki, które przyniósł: zniszczenie, śmierć i trwogę.Oby za dwa dni, gdy spotkamy się na cmentarzach wiatr nie pokrzyżował naszych planów.

Dobrego poniedziałku (mimo mojego bardzo smutnego, wręcz tragicznego wpisu) i wiele dobrych nadziei na bieżący tydzień