prawdziwy uśmiech radości

 

 

 

Wczoraj dla mnie był prawdziwie świąteczny, radosny dzień.
Wystarczy popatrzeć na to zdjęcie i……..wszystko już wiadomo.
Mój dom przepełniony był  wczoraj samymi znakomitymi gośćmi, ale niewątpliwie najwalniejszym była  siedmiomiesięczna Zelda.
I to pewnie nie tylko dla mnie, bo trzeba powiedzieć, że to Ona była właśnie ośrodkiem zainteresowania wczorajszego rodzinnego spotkania.
W każdym razie, było wczoraj u mnie tłumnie i wesoło, tak było chyba tylko w kwietniu zeszłego roku na moich urodzinach.
Najpierw przyszedł oczywiście Maciek, dzięki któremu mam już złożony mój śliczny stoliczek pod laptop.
Bardzo jestem z tego stolika zadowolona, nie wiem tylko, czemu aż 2 lata musiałam stracić na wprowadzenie tego pomysłu do mojego pokoju.
Jednak laptop umieszczany na krześle nie był takim fajnym pomysłem, a stolik jest niewielki, niewysoki i wcale nie przeszkadza.
Oczywiście Ksawer zatelefonował już dzień wcześniej i zapowiedział się na wczorajsza wizytę, więc oczekiwałam na nich, na Dianę, Ksawra i oczywiście na  Zeldusię.
A potem, całkiem niespodziewanie, ale przez to własnie  z wielką radością  powitałam Basię, Pawła i Leona, a pod sam koniec wizyty jeszcze przyszła ich córka Matylda.
Miłych rozmów nie było końca,  ( ach ta prawdziwe rodzinna atmosfera!)a ja wprost promieniałam, co własnie na tym zdjęciu widać.
Tak cicho i pusto bywa w tym moim mieszkaniu, więc  ta miła wizyta licznych gości bardzo przyjemnie odmieniła moje wczorajsze popołudnie.
Mam nadzieję, że i moim gościom było przyjemnie w tak licznym gronie wraz ze mną spędzać wczorajszy czas.

Dzisiaj rano nieco humorek mi się zepsuł, bo pierwszą wiadomością, jaką przeczytałam na Onecie był sondaż zaufania dla polityków i…
Największym zaufaniem cieszy się ….prezydent Andrzej Duda. a na drugim miejscu …Mateusz Morawiecki.
No to przepraszam, ja już więcej w tej sprawie nie będę zabierała zdania, bo skoro tak Polacy zadecydowali…widać to oni  mają racje, to ja jestem w błędzie.
A swoją drogą to ciekawe, w jakich miejscach te sondaże są przeprowadzane, skoro dwa największe polskie polityczne  kłamczuchy aż takie zaufanie zyskują?
A może istnieje jakaś alternatywna Polska, o której nie mam pojęcia???

Za oknem zima. Czasami pada, czasami nie, ale temperatura jest na minusie. Wiadomo, tak o tej porze roku bywa…….
Rozpoczynamy nowy tydzień już nie całkiem Nowego Roku.
Czas świąteczny dobiegł końca, właściwie można powiedzieć, że okres Bożego Narodzenia za nami, gdyby nie to, że jeszcze nasi wschodni sąsiedzi dzisiaj i jutro świątecznie się weselą.  U nich trwa własnie Boże Narodzenie.
Wczoraj słuchałam jeszcze Kolęd, w naszych kościołach  będą  zgodnie z tradycją śpiewać je  aż do do święta Matki Bożej Gromnicznej, czyli do 2 lutego.
Część Polaków już dzisiaj rozbiera te piękne kolorowe choinki, u mnie będzie stała ona jeszcze do 2 lutego, bo przynajmniej moja choinka nie gubi igieł.

No to powodzenia na dzisiejszy dzień i na calutki tydzień, już niestety spokojny, bez świątecznych wrażeń.

Chociaż…….   takie niezapowiedziane wizyty naprawdę mogą być miłe, szczególnie w pustym domu.
A kto wie, czy na dwa dni nie przywędruje do mnie w odwiedziny Bandziorek.
Oj, muszę na wszelki wypadek mój  telewizor zabezpieczyć……….