Chyba całą noc padał śnieg.Cała ul Szymanowskiego i cały Park Krakowski w śnieżnej pokrywie.
Auta jeżdżą z prędkością 5 km na godzinę, jak to dobrze, że nie muszę teraz siadać za kierownicą.
Można współczuć tylko tym, którzy dzisiaj gdzieś w daleką trasę się wybierają, bo naprawdę na drogach jest bardzo niebezpiecznie.
No i co z tego, że nawet Ty jedziesz spokojnie, skoro nie jesteś jedynym uczestnikiem drogi.
Najbardziej chyba niebezpieczne jest spotkanie z dużą ciężarówką, gdy ją zmiecie gdzieś na jakiejś muldzie, czy na lodzie, nie masz żadnych szans w takim spotkaniu.
Dlatego co rusz, gdy tylko otworzy się informacje, przeważnie dotyczą one niestety samochodowych krachów.
Niestety talka jest zima….
W górach też niestety nie jest bezpiecznie, wciąż są zagrożenia lawinowe, które niestety nie wszyscy biorą pod uwagę, że mogą przynieść nieszczęścia.
Polacy to można powiedzieć są raczej lekkomyślnym narodem, nieprzygotowani wybierają się na górskie wycieczki wtedy, gdy prognozy pogody są niekorzystne, a wręcz nawet zagrażające zdrowiu i życiu. A potem wołają LARUM.
A przecież człowiek, to nie postać z komputera, która życie traci i na nowo zdobywa, człowiek ma tylko jedno życie, które na długie lata powinno mu starczać.No dobrze, może jestem troszkę nad ostrożna, ale każdy w końcu swój rozum ma, niech robi jak uważa.
Tylko na miłość Boską, niech nie traktują GOPR-u jako podniebnej taksówki.
Skoro jesteś na tyle lekkomyślny, że pchasz się tam, gdzie się pchasz, nieodpowiednio do tego przygotowany, sam sobie potem radź.
Bo na pewno są w górach osoby, które bardziej będą pomagały pomocy, niż zwózkę na dół.
To jest zwyczajny skrajny wprost egoizm.
To tak zimowo dzisiaj w skrócie.
O polityce nie chce mi się nawet wspominać, pisać, cóż, mamy teraz przyjaźń włosko – polską, co z niej wyniknie?
Z jednej strony jesteśmy podobno bijącym sercem Unii, z drugiej wbijamy jej nóż w sercem, budując nową Unię, opartą o rzekomo nowe wartości, nie banki i pieniądze, ale rodzina i wartości chrześcijańskie i …….przyjaźń z Putinem.
Dziwny melanż, nie na moją głowę.
Ale coś mi się wydaje, że na takim zawartym wczoraj politycznym pakcie z populistycznym wicepremierem Włoch daleko Polska nie dojdzie, po prostu Salvini wykorzysta Kaczyńskiego ( ni i przez to Polskę) do swoich własnych, politycznych celów.
A kto na tym ucierpi?….oczywiście MY, Polacy!!! Jak to ostatnio pod tymi rządami tej wspaniałej zmiany bywa.
Nie warto nad tym się zastanawiać, dopóki nie zmienimy władzy w Polsce będziemy brnąc na obrzeża Europy, wprost w łapy Putina, a Europa od nas się po prostu całkowicie odwróci.
Dobrego czwartku
