uśmiechnięta sobota

 

 

Bo co może oznaczać sobota bez uśmiechu???A taka własnie wstała, uśmiechnięta, rozpromieniona słonkiem.
Tak bardzo spragnieni jesteśmy tego słonecznego światła, które dodaje nam pozytywną energię do życia…..
Patrze przez okno i….śnieg sobie jeszcze w Parku leży, ale niebo jest pogodne, rozjaśnione słonecznymi promieniami.
I chociaż prognozy przepowiadają, że zima tak łatwo jeszcze nie odpuści, ja dzisiaj jestem pełna optymizmu.
Chociaż wczoraj wieczorem zasypiałam z jakimiś niezbyt dobrymi odczuciami, nie wiem czemu, ale „coś  wyrczało w moim mieszkaniu.
Dwa razy wstawałam z łóżka, aby sprawdzić, skąd te dziwne odgłosy się wydobywają, ale nic podejrzanego nie zauważyłam.
No i do tej pory nie wiem, co to się mogło dziwnego dziać z moim licznikiem, czy może z moją lodówką, która jakoś głośniej, niż zwykle  pracowała.
Już obawiałam się, że nie zasnę spokojnie, ale na szczęście moja niezawodna Rodzina Zastępcza dała radę mnie uśpić.
Co ja bym zrobiła bez tego serialu???? Jest dla mnie lepszy niż nie jeden środek nasenny.
Sny też miałam jakieś niespokojne, śniło mi się, że podróżuję pociągiem i nagle ktoś zapowiedział przerwę w podróży, kazał nam wysiąść i wysłuchać jakiegoś wykładu, dopiero potem mogłam znów do tego nieszczęsnego pociągu wsiąść, ale przyjechałam na miejsce z kilkugodzinnym opóźnieniem.
Zastanawiam się nieraz, skąd takie dziwne sny się biorą.
Fakt, wczorajsze przed senne obawy mogły się odbić na  tym wieczornym niepokoju, który potem w śnie przeżywałam, oj, bardzo w tym śnie się denerwowałam.
Bo czym jest sen?
Badacze odkryli, że sen jest odbiciem naszych pragnień, które w śnie pozwalają nam się odreagować od codziennych stresów.
No to czemu w takim razie tak często nasze sny są stresogenne?
Czasami w snach przeżywamy o wiele większe lęki, zagrożenia, niż przeżywamy je w rzeczywistości.
Czy można też powiedzieć, że czasami one są zapowiedzią czegoś złego, które nas może wkrótce spotkać?
Niedawno śnił mi się jakiś kataklizm, który zawisł nad ulicami Krakowa, prawie wszystkie domy były zburzone, albo mocno zniszczone, jakby po wybuchu jakiejś bomby. Chodziłam po tych zrujnowanych ulicach i szukałam w miarę spokojnego miejsca, w którym mogłabym się  bezpiecznie zatrzymać na dłużej.
Straszny to był sen, mam nadzieję, że nie jest zapowiedzią tego, co może nas wkrótce spotkać. Obudziłam się przerażona, ale zarazem szczęśliwą, że to był tylko sen.
Ale ciągle gdzieś  tamten obraz zniszczonego miasta mam w środku mojej głowy i przyznam się, że w tych jakże niespokojnych czasach może wydawać się kiedyś całkiem realny.
Ale sen – mara, Bóg – wiara, trzeba się modlić o to, by te złe , wojenne prognozy jednak się nie spełniły.
Zresztą w nocy wszystkie koty są ciemne, na szczęście potem przychodzi dzień, chociażby taki pogodny, jak dzisiejszy i złe myśli odpływają.
Ten weekend będzie szczególny, bo jutro znów rozbrzmi Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.
Znów ludzie dobrej woli wyjdą na ulicę, by wraz z twórcą Orkiestry zbierać pieniądze na szlachetny cel pomocy maleństwom i seniorom.
I chociaż prawica bardzo silnie zwalcza ten piękny nasz patriotyczny cel, chociaż   już rzucają kalumnie pod nogi Owsiaka, oskarżając go złodziejstwo i wręcz barbarzyństwo, gross Polaków nie da się jednak na taką prawicową propagandę załapać.
Smutne jest to, że prawicowa TVP w swoim programie Minęła 20 -sta  w tak ohydny sposób oczerniała Owsiaka, zresztą czyni to prawie cała prawica, na przykład poseł Pięta zabronił strażakom brać udziału w jutrzejszym świecie, sławetna Krystyna P  nazywa  drużynę Owsiaka  antykatolicką sektą. a Ojczulek Rydzyk nazywa Owsiaka wcieleniem diabła.
Dziwne, że Krystyna P ma się za katoliczkę, skoro sama nie przestrzega katolickich zasad, siejąc zamęt, kłamstwa i nienawiść, dziwne, że Belzebub Rydzyk, który wykorzystuje wszystkich Polków , aby ich nieprawnie i podstępnie  zachachmęconymi pieniędzmi się wzbogacać  potrafi o kimś powiedzieć, że jest diabłem.
Już większego diabła niż Rydzyk chyba dotąd w piekle nie widzieli i teraz już tam szykują dla niego wielki kocioł pełen węgla, bu się w nim smażył przez wieki, ja w to wierzę !
Zresztą sam Papież Franciszek miał podobno powiedzieć, że wzorcem anty katolicyzmu w Polsce jest Kościół Ojca Rydzyka, szkoda tylko, że nie wyciąga z tych słów żadnych konsekwencji.
Ale przyszła kryska na Matyska, przyjdzie kryska na Kryśkę i na Rydzyka.

Ale jak to kiedyś śpiewał Niemen : Lecz ludzi dobrej woli i mocno wierze w to……..
W to, że jutro znów wyjdziemy na wyżyny dobra i będziemy potrafić się dzielić groszem z tymi, którzy tej pomocy potrzebują lub w najbliższym czasie potrzebować będą.
A może to będzie własnie ktoś z tej „walczącej prawicy”, lub z ich rodzin…….
Jak to powiedział Owsiak??
jeżeli chcesz pomagać, pomagaj, jeżeli nie chcesz, przynajmniej nie przeszkadzaj!!!

Dobrej soboty i ….do jutra