a skoro środa to….,śnieg …piesek i …….. róża przez tego sympatycznego czworonoga dzisiaj Ci przyniesiona.
Pewnie Uleczko jesteś już na wspaniałym zimowisku z Wnusią i masz fantastyczne warunki, no może nie na długie spacery, bo ciężko po śniegu się chodzi, ale pewnie na saneczkach z Lenką pojeździsz, tak z górki na pazurki.
Też kiedyś tak jeździłam….. ale kiedy to było……
No i mam nadzieję, że ta zima w tym miejscu, gdzie przebywasz trochę dłużej niż w Krakowie się utrzyma, bo u nas po wczorajszej zimie już prawie nie ma śladu, pada deszcz, który zmył prawie całkowicie jeszcze wczoraj obficie leżący w parku śnieg, czyli obraz na park jest dzisiaj nieco smutniejszy,
Wszystkiego dobrego Uleczku, bawcie się dobrze i wracajcie zdrowi i szczęśliwi później do swoich domków, swoich obowiązków. !!!!!
A ja jeszcze na chwilkę powrócę do tej naszej, jakże smutnej rzeczywistości, nie tej za oknem, ale tej politycznej.
Wczoraj przeczytałam bardzo interesujący artykuł dotyczący śmierci Pana Prezydenta Adamowicza.
Autor rozpatrywał wszystkie aspekty tego bezsensownego, a zarazem jakże tragicznego bandyckiego napadu.
Młody człowiek, który sam sobie zniszczył już wcześniej życie przez bandyckie napady z nożem w ręku na banki, znów stanął na drodze więziennej, tym razem z brakiem perspektyw co najmniej na 25 lat, albo nawet wręcz z dożywotnim wyrokiem.
Nie wiem, co on sobie wyobrażał, przecież musiał wiedzieć, że nie pozostanie bezkarny, że ta zbrodnia nie ujdzie mu na sucho, że znów wróci tam, skąd niedawno wyszedł i gdzie czuł się źle, czuł się zaszczuty.
Więc tu mona przyznać, ze jest to człowiek niezrównoważony psychicznie, bo każdy człowiek normalny po pierwsze nie ma w sobie morderczych instynktów, a poza tym ma jakąś chęć chociażby ucieczki przed grożąca mu karą.
On tego nie zrobił, poddał się bez najmniejszych oporów – dlaczego?
No i tu dochodzimy do wniosku, czy rzeczywiście można powiedzieć, że był to mord polityczny.
I myślę, że można odpowiedzieć na to pytanie tylko tak: był i nie był.
W sumie zaatakowała prezydenta osoba jednostkowa, ot taki samotny wilk, który w swojej chorej głowie ułożył chory plan, aby wyrazić swój dziwny i niezrozumiały dla nas protest przeciwko nieszczęściu, które na niego spływało, chociaż sam przecież był przyczyną swojego nieszczęścia.
I tu można przyznać, że mord bezpośrednio nie miał politycznego podkładu.
Ale dlaczego zaatakował własnie tego polityka ?
Trzeba tu powiedzieć, że morderca przebywał całe 5 lat w więzieniu, gdzie miał dostęp do jedynego medium tam działającego, czyli do TVP.
A z niej własnie wylewały się ( i nadal się wylewa) niesamowite agresywne i hańbiące oszczerstwa na polityków pochodzących z przeciwnych opcji, niż ta obecnie rządząca.
Dzisiaj przeczytałam w Onecie artykuł przypominający wszystkie możliwe napastliwe i nieprawdziwe kalumnie, którymi zostawał wręcz opluwany tuż przed swoją kampanią wyborczą do zeszłorocznych wyborów prezydenckich.
Obrzucany był niesamowitymi oskarżeniami i nikt nawet nie dawał mu szans na wytłumaczenie swojego stanowiska, swoich racji.
Brak szacunku dla pana Adamowicza, wylewanie ohydnych pomyj, to była jedyna kampania jego przeciwników z Pisu, bo inaczej nie mogli, nie umieli go pokonać.
Wyobrażam sobie, co ten człowiek czuł, gdy wszystkie te ciosy na swoje barki przyjmował, ale się nie poddał, postanowił kandydować i…wygrał.
Mimo tyle wylanego na niego brudu Gdańszczanie mu uwierzyli, bo po prostu jego poprzednie kadencje pokazywały, jakim naprawdę jest człowiekiem, jak naprawdę kocha swoje miasto, któremu chce służyć jako prezydent.
Ludzie uwierzyli, ale tam gdzieś w więzieniu siedział taki nieszczęsny, sfrustrowany człowieczek, który nie potrafił odróżnić prawdy od fałszu, od oszczerstw.
On pielęgnował w sobie tę nienawiść, którą do ucha wlewała mu telewizyjna propaganda.
Pielęgnował i knuł swoją własną, prywatną zemstę, chociaż powodów do niej nie miał, wręcz przeciwnie, jego matka dzięki prezydentowi przydział na mieszkanie, w którym i on na chwilę zamieszkał.Chory umysł łatwo ulega sugestii, ale przecież na tyn własnie polega przekaz polityczny partii Pis, oni głównie przemawiają do osób słabo rozumiejących rzeczywistość, nie potrafiących odróżnić dobra od zła.
I to jest niestety ta zła opcja dzisiejszej polityki.
I może paradoksalnie to zło, które w zeszła niedzielę się stało przyniesie jakieś opamiętanie, nie tylko wśród rządzących, ale i też wśród opozycji?
Pora zakopać topory, bo ile osób jeszcze musi niewinnie zginąć, abyśmy zrozumieli, że mamy jedną Polskę, w której każdy chce żyć, ale nie koniecznie z narzucanymi mu zakazami i nakazami. Każdy ma prawo do szczęścia i jeżeli nie jest ono sprzeczne z prawem, należy go szanować.
Dzisiaj przyszła wiadomość, że Jarosław Kaczyński nie wystawi swojego kandydata na stanowisko przyszłego prezydenta w Gdańsku. Można by nawet przypisać mu to za dobry krok w dobrą stronę, gdyby…..
Gdybym jednak nie wierzyła w to, że jego cele nie całkiem są szlachetne, na pewno są kierowane pewnym politycznym zamysłem, że zbyt wiele straciłby w przyszłych wyborach ponosząc klęskę podczas wyborów w Gdańsku.To talka polityczna kalkulacja i tu trzeba mu przyznać roztropność, tylko, żeby ta roztropność nie odwróciła się później na nasza niekorzyść.
Dmucham na zimne, bo zbyt wiele gorzkich doświadczeń z ostatnich lat we mnie mieszka………..
Dzisiaj jestem myślami w Gdańsku i na pewno będę tam w piątek i w sobotę podczas trwania uroczystości pogrzebowych Człowieka, którego czas już sie skończył, chociaż jeszcze tyle miał przed sobą nadzieję, chęci pracy, tyle zamysłów na czynienie dobra…………………
CZEŚĆ JEGO PAMIĘCI
A Jurek Owsiak został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, brawo!!!!!
