wielki mały człowiek

 

 

Co to znaczy, że ktoś jest wielki?
Przecież nie chodzi mi tu o wzrost  a o całość tego, co mianem wielkiego człowieka określa.
Czy ktoś, kto mówi o sobie, że jest lepszy od innych, którymi pomiata, których się brzydzi, których lekceważy może zostać wielkim człowiekiem ????? Pewnie, ale  tylko w swoim mniemaniu, a także w  przyzwoleniu  tych, którzy mu się podlizują, bo z tego korzyści, głównie materialne czerpią.

Nawiązuję tu do wczorajszej specjalnej sesji Sejmu, podczas której posłowie uczcili minutą ciszy pamieć Prezydenta Adamowicza.
Ale ten niby „wielki człowiek”, czyli prezes nie przyszedł, chociaż był w budynku Sejmu,  tylko kilka korytarzy dalej………

Nie przyszedł też wicemarszałek Terlecki i nie przyszła pani wicemarszałek  Mazurek.
To był ich  polityczny protest, bo zaraz potem, gdy modlitwa za śp. pana Prezydenta się skoczyła, odnaleźli  jakoś drogę na Sejmową salę, aby brać udział w  dalszych   obradach Sejmu !
Nie potrafili jednak  wznieść  się nad wyżyny swojego EGO, zlekceważyli kogoś, komu taki hołd się po prostu należał za to, że był naprawdę wspaniałym Człowiekiem i prawdziwym z krwi i kości politykiem, takim, który własnie w przeciwieństwie do tej trójki  nie siebie stawiał na pierwszym miejscu.
Dlaczego  tak się stało???
Trudno wytłumaczyć to tym, że prezydent Adamowicz był ich przeciwnikiem partyjnym. To nie jest wystarczający powód.
Po prostu tym ludziom brak  jest politycznej kultury, nie da się tego ukryć.
Pewnie pan Terlecki i pani Mazurek nie weszli na tą salę też z powodu zwykłego lizusostwa, bo kto się w takim momencie śmie szefowi sprzeciwić, skoro na co dzień liże się jego tyłek,oczywiście nie bezinteresownie ???????

A przecież tu, na tej ziemi, jesteśmy wszyscy tylko przez chwilę, jeden krócej, drugi trochę dłużej, a potem wszystkich nas  czeka  ten sam los, spotkanie ze śmiercią.
Czy wtedy też ci ludzie, którzy wyrażają teraz pogardę dla kogoś tylko dlatego, że czują się lepsi,  też będą czuli, krocząc na ten drugi świat,  swoją wyższość nad innymi?????
Nie, tam będzie już tylko jedno –  WSZYSCY BĘDZIEMY RÓWNI – KONIEC !!!!!!
A jak napisane jest w Ewangelii :”Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.
Podobno pan Kaczyński jest żarliwym katolikiem, więc taką prawdę pewnie zna, przynajmniej powinien znać.
Ale wiara nie może być na pokaz, wyrażana przewracaniem paciorków, gdy wszyscy to widzą, ona musi być wyrażana czynem
Więc wielki znak zapytania stoi przy „wielkości” tego człowieka, który niestety bardzo mały i marny w swojej wielkości wygląda.

Zresztą myślę, że przekaz dnia był dany z góry, skoro na specjalnej sesji miasta Łodzi, która też była poświęcona Prezydentowi pamięci prezydenta Adamowicza, wszystkie stołki (prócz jednego!) zajmowane przez radnych Pisu były puste.
No cóż, skoro dostało się ciepłą posadkę z wielką fortuną i innymi przywilejami od prezesa teraz musieli wykazać mu „wierność”.
Boże, jakie to małe, Boże jakie to po prostu podłe !!!!!

A wczoraj w Gdańsku odbyła się wielka manifestacja SERCE DLA PREZYDENTA. Zapalono świeczki, znicze ułożone w jedno wielkie serce.
Podczas tego spotkania wielu Gdańszczan obecna także była żona i starsza córka pana Prezydenta i obie zabrały głos.
Jakże smutno było to słuchać, gdy obie, mimo wielkiego bólu, który teraz przeżywają i który rozdziera ich serca, potrafiły zwrócić się ze słowami miłości do mieszkańców Gdańska.
Jakże przejmująco brzmiały słowa córki : „Nazywam się Antonina Adamowicz, Paweł Adamowicz był moim Tatusiem”.
„Ciebie Kocham Tatusiu bardzo mocno i na zawsze…..”
Czy te słowa potrafiły wzbudzić wczoraj  łzy i współczucie u tych trzech osób, o których powyżej pisałam, a także u tych łódzkich senatorów, którzy nie przyszli wczoraj pożegnać pana Prezydenta na Sesji Rady Miejskiej ????????
Czy oni naprawdę mają takie martwe, zimne serca z kamienia??????

Empatia, to jest to czym kierował się w swoim życiu zmarły Prezydent.
Był On niezwykłym człowiekiem, otwartym na innych ludzi.
Dlatego wczoraj wiceprezydent Gdańska odwiedził mieszkanie matki tego młodego mordercy, która przeżywa teraz swoją straszną rodzinną traumę.
Wiedział, że takim życzeniem kierowałby się zmarły Prezydent, pomoc zrozpaczonej matce.
Z jednej strony okropne jest dla niej uczucie, że jest matką mordercy, który pozbawił bez skrupułów kogoś życia, z drugiej strony ona i jej pozostali synowie narażeni są na niesamowite wyrazy nienawiści ze strony ludzi, z którymi w tej kamienicy mieszka.
Wiceprezydent  przydzielił jej pomoc psychologiczną, która ona i jej pozostali synowie teraz bardzo potrzebują – jakie to ludzkie w tak trudnej chwili zwrócić się do kogoś, kto czuje przerażenie, pustkę i rozpacz.
Żadna matka nie chciałaby przeżywać tego, co teraz dotknęło tę kobietę, tym bardziej, że jak okazuje się, jeszcze przed wyjściem z wiezienia jej syna, matka napisała do policji pismo z zawiadomieniem, że jej syn planuje jakieś morderstwo, niestety ten sygnał został pominięty, zlekceważony, chłopak wyszedł na wolność bez żadnego psychiatrycznego zabezpieczenia, puszczony był samopas, chociaż matka wiedziała, że to tragicznie się skończy.
Dlatego potem przyszedł ten tragiczny wieczór 13 stycznia, gdy chory psychicznie, ale nabuzowany politycznymi hejtami,  których  nałykał podczas oglądania jednego, jedynego programu puszczanego w wiezieniu – Wiadomości TVP, uderzył, zabił.
Był słabym psychicznie człowiekiem, a jakże bardzo podatnym przez to na sianą nienawiść, z którą codziennie w wiezieniu się spotykał.
Niestety tę nienawiść „pielęgnował” w sobie tak starannie, że nie mogła ona nie pozostawić krwawego śladu…….

Już dzisiaj popołudniu rozpoczną się w Gdańsku uroczystości związane z pogrzebem pana Prezydenta, którego prochy zostaną pochowane w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.
On tak bardzo kochał to miasto, On tak wiele dla tego miasta zrobił, zasłużył na taki godny pochówek w Gdańskim  Panteonie.

I tak jak powiedziała wczoraj Żona Pana Prezydenta, czas żałoby minie, przyjdzie potem normalne życie, ale ważne jest to, żeby ta tragiczna śmierć pozostawiła w nas wszystkich pozytywne cechy wewnętrznej przemiany, braku zgody na nienawiść, polityczną normalność.

I to są moje życzenia dla Nas Wszystkich nie tylko na dzisiaj, ale i na wszystkie następne dni, które wreszcie musza przynieść Polsce pozytywne zmiany.

P.S. A pod koniec zeszłego roku znany wizjoner Jackowski przepowiedział straszna polityczną  tragedię, rozpacz, która ogarnie całą Polskę.
STAŁO SIĘ !!!!