za i przed nami

 

Za nami 365 dni Starego 2018 roku, przed nami 365 dni Nowego 2019 roku.
A my stoimy na jego początku,  i…
No właśnie no i co????
Czy już wiemy jak zagospodarować te nowe 365, no powiedzmy 364, dni, bo dzisiejszy dzień jest jednak troszeczkę  inny, niż wszystkie???
Pewnie nie, bo przed nami stoi wielka niewiadoma.
Ale z ufnością patrzymy w tę naszą przyszłość, głęboko wierząc, że nie może być przecież źle,
I to jest właśnie ta nadzieja, która nas zawsze wraz z sylwestrowymi, szampańskimi bąbelkami pozytywnie  nas do życia nastraja.
No i bardzo dobrze, że tak jest, bo gdyby człowiek mocno się zastanowił nad tym wszystkim, co nas dookoła otacza, pewnie dzisiaj z jeszcze większym  bólem głowy by się obudził.
Bo wesoło raczej nie jest, ani u nas w Polsce, ani na świecie, ale co ja tu Was od razu w pierwszym dniu Nowego Roku straszyć będę.
Co będzie, to będzie i tak nie mamy na to wpływu, co się wydarzy, chociaż………
W pewnym sensie jakiś wpływ niebawem będziemy mieć, tylko czy nam się będzie chciało chcieć?????
Zobaczymy to przy najbliższych wyborach i tych chwilę później.
Bo to takie przecież typowo  polskie jest podejście: „Eeeee, po co mam iść do wyborów, skoro mój głos nic nie zmieni”
A właśnie, że zmieni, tylko ten polski nihilizm trzeba w sobie zniszczyć i ruszyć odważnym krokiem do przodu, do urny……
Już tyle razy o tym pisałam, dzisiaj tylko wspomnę, by zanadto nie za obciążać i tak dzisiaj obolałej nieco po bąbelkach głowy. 
Zostawię ten temat na później, na pewno jeszcze nie raz do niego powrócę.
A moja głowa też jest jakoś dziwnie obolała.
Co prawda bąbelków nie było, tylko tradycyjny ajer koniak, ale wypiłam go może z 4-5 kieliszków przez cały wczorajszy wieczór, no i oczywiście o północy (już pisałam, że sama boje się otwierać szampana), a dzisiaj wstałam z okropnie obolałą łepetyną, jakbym nie wiem ile tego alkoholu w siebie wlała.
I wcale długo nie siedziałam, poszłam spać pewnie zaraz po pierwszej w nocy, nawet odgłosy zabawy na trzecim piętrze mi w błogim śnie nie przeszkadzały.
Kulturalną teraz mamy młodzież nawet, wczoraj w południe przyszli mnie poinformować o planowanym Sylwestrze, z góry przeprosili za ewentualne niedogodności i….przekupili czekoladkami.
Cóż mogłam zrobić innego, niż życzyć im wspaniałej zabawy????
Ale swoją drogą, to bardzo elegancko z ich strony, że jednak ze starszą panią się liczą, prawda????
Owszem, o północy młodzież wyległa przed moje okna na ulicy i głośno wiwatowała z okazji Nowego Roku, jaka to wielka radość brzmiała w ich głosach, śmiechach, wiwatach. Nawet otworzyłam na chwilkę okno, by im złożyć też noworoczne życzenia, ale nawet mnie nie usłyszeli, tak byli zajęci sami sobą.
I bardzo dobrze, bo kiedy w końcu ta młodzież ma się radować, bawić, jak nie wtedy, gdy są własnie młodzi?
Mój czas już na przykład minął……..
Potem zgorzkniali zasiądą w pidżamach przed telewizorem i będą tylko narzekać, ” ee, Nowy Rok……….

Ja tam byłam sobie sama na sylwestrowej „imprezie”  i wcale na nic nie narzekałam.
Z przyjemnością wielką oglądnęłam sobie specjalny spektakl Szkła Kontaktowego z desek Teatru Na szóstym piętrze, dobry był, na pewno lepszy, niż te skakanki w Zakopanem czy w innym mieście, które prowadziły w tę sylwestrową noc  transmisje kanały naszej telewizji.
Na moment tylko, tuż przed godziną dwunastą, włączyłam program pierwszy, aby północy nie przegapić.
No własnie, zapomniałam wczoraj w blogu napisać, że mój Tata zawsze przed północą w noc sylwestrową dawał nam pieniądze, aby nas się one  trzymały przez cały następny rok.
Tak też i zrobiłam w tym roku, z tym, że prócz trzymania pieniążków w garści, wsadziłam jeszcze jedna setkę do pantofla, na pewno przez cały rok będę teraz bogata 🙂
No, ale przyrzekam, że się poprawię i o tym zwyczaju, a właściwie przestrodze przypomnę Wam 31 grudnia tego roku.
Proszek Apap już na tę moją bolącą główkę zażyłam, więc za niedługo oglądnę sobie Noworoczny Koncert z Wiednia, a potem……. kto wie, co będzie potem……

Życzę Wszystkim wytrwania w radości i w szczęściu przez wszystkie 365 dni Nowego 2019 Roku, niech się wszystkim dobrze wiedzie, w miłości, dobrobycie, w Rodzinnym i pracowniczym  kręgu, a naszej Kochanej Ojczyźnie Polsce życzę, by Nowy Rok przyniósł jej naprawdę dobrą i mądra zmianę

DO SIEGO   ROKU