Sobota przeszła pracująco-sennie
To znaczy byłam dzisiaj 4 godziny w przychodni,nawet trzy zdjęcia zrobiłam,
Potem sobie pospałam deczko,jako,że pogoda deszczowa,czyli łózkowo-barowa,a że do baru nie miałam z kim iść,wybrałam ciepłe i wygodne łóżeczko.
No jednak ta praca całodniowa,brak urlopu i pogoda dają mi trochę w kość.
Ale właśnie od tego mam sobotę i niedzielę,żeby sobie trochę poodpoczywać.

