Baaardzoooo dłuuuugi dzieeeeeń

 To był bardzo długi dzień,pracowity dzień…..

To w sumie jeszcze jest długi dzień,bo jeszcze chwilke w pracy zostanę.

To był dzień pełen kaw wypitych,ale przepełniony prawdziwą pracą,szczególnie w przychodni.

No już nie mówiąc,ze trwał od…2 w nocy ,a pewnie i chwilę przed???

Co prawda po rozpoznaniu swego nocnego błędu na  chwilkę jeszcze się zdrzemnęłam,ale to nie był pełnowartościowy  sen….

To była drzenka….

A wogóle dzisiaj jest 20 pażdziernika   

Dzisiaj są Imieniny mojej Mamy

Dzisiaj są urodziny mojej Siostry…..

62 lata temu moja Mama dostała piękny imieninowy prezent-córkę Anię.

Składałam Ani życzenia telefonicznie( niestety nie widziałysmy się dzisiaj,mijałysmy się w pracy),całusy dam jej w sobotę,a prezent dopiero za 2 tygodnie ,gdy mi go dostarczą z TV-marketu.

I w ten sposób moja siostra trzykrotnie będzie jedne urodziny obchodzić.

okropieństwo!!

Obudził mnie mój telefon-komórka.

Budzik !!!!

Nieprzytomna wstałam,poszłam do łazienki,umyłam się zrobiłam sobie kawusię,którą wypiłam ,coś tam pooglądałam w internecie,nawet zdążyłam wpisać w blogu notkę o  bezdomnych  i zaczęłam się ubierać,malować…..

Codzienna poranna toaleta…

Trochę zdziwiło mnie,że w TVP na jedynce jest jakiś film,zamiast jak zwykle kawa czy herbata,ale ponieważ spieszyłam się bo ,już późno nie patrzyłam na zegarek.

No, nareszcie gotowa,mam jeszcze 10 minut dla siebie…

Usiadłam przed kompem i popatrzyłam na godzinę i………..

nie wierzę,jest 2.30 w nocy!!!!!!!!

Sprawdziłam jeszcze dla pewności godzinę na programie TVP i na mojej komórce….

Ciągle była 2.30 w nocy……

A to,co mnie obudziło ,to byly dwa smsy,które własnie o 2 w nocy do mnie dotarły!!!

To wcale  nie dzwonił mój budzik,by mnie obudzić.

Smsy były od Jacka,nadane przez niego o sensownej godzinie,tylko tak długo wędrowały.

Ale się wyrolowałam……

Dziękuję Ci pięknie ORANGE za sprawne usługi!!!!!

No i co teraz mam ze sobą robić?

Przedemną jeszcze cztery bite godziny czasu…..

A potem długi,pracowity dzień.

Mam iść dalej spać?

Ubrana,umalowana,gotowa do pracy????

Szok

przystanek MPK

Ulubionym  miejscem  lumpów i bezdomnych ostatnio jawił sie ostatnio mój przystanek MPK ,ma którym czekam na autobus,wieczorem,po pracy.

Czekanie tam na autobus jawi się dla mnie koszmarem.

Są brudni.śmierdzący nie tylko alkoholem,wulgarnie głośni,zaczepiają ludzi….

Z jednej strony żal ich,z drugiej budzą odrazę.

Zadziwiająca jest wśród nich jakaś wewnętrzna więź,są dla siebie nadzwyczaj pomocni,serdeczni,wspólnie przeżywają swój koszmarek….

Jeden z nich jest kaleką,chodzi o kulach,zawsze widzę koło niego kogoś mu pomocnego…

Na  owym przystanku spotykają się więc dwa światy,ten jeden normalnych ludzi spieszących się gdzieś do  swoich domów,drugi ludzi ,których domem jest ulica…

Oni nigdzie się nie spieszą,dla nich czas stoi na tym przystanku,to jest ich salon,gdzie na ławce spokojnie popijają sobie gdzieś tam zdobyty byle jaki alkohol,palą wyżebrane od kogoś papierosy…

Oddycham z ulgą wsiadając do autobusu-nareszczie przyjechał,odjadę od tego,co przeraża,ale i napawa jakąś refleksją…..

Życie niejednakowo łaskawe jest dla wszystkich.

MI SIĘ UDAŁO !!!!