Dzisiaj przyszła do mnie przykra wiadomość.
Odszedł jeden z naszych czatowskich kolegów….STANN.
Przyznam,kiedyś go niezbyt lubiłam,ale to pod jego okiem rozpoczynałam swoją przygodę z polchatem,
To do niego pierwszego zwróciłam się o pomoc przy moim pierwszym wejściu do pokoju 50-latków.
Nie zawsze był rozumiany przezemnie i przez innych,a On nie
cierpiał poprostu ludzkiej głupoty.
Walczył z nią zaciekle.
I teraz,dopiero po tych 4 latach mojego pobytu na czacie rozumiem
co i dlaczego Go denerwowało.
Jego pasją była fotografia.
I trzeba przyznać,że Jego zdjęcia charakteryzowały się wielkim artyzmem.
Wspaniale uwieczniał i przyrodę i krajobrazy,zwierzęta,szczególnie swoje ukochane konie.
Zdjęcia z różnych stron świata również odznaczały się wielkim kunsztem.
ŻEGNAJ STANN
SPOCZYWAJ W SPOKOJU








