Zbliża się godz.18-sta
Cisza u rybek zapadła,tylko słychać szum klimatyzatora.
Wszyscy z mego pokoju i sąsiednich też , już sobie poszli odpoczywać…
A biuro stoi,jak stało,żadna rewolucja go nie ogarnęła,mimo wcześniejszych zapowiedzi.
Biurka nadal stoją jak stały…..
Może jutro coś się odmieni.
Bo okazuje się,że tylko ja się lenię w tym Kalmarze,reszta przykładnie w sobotę pracuje……
No i za co właściwie biorę te pieniądze????
Chyba trochę mi wstyd,ale skoro nie kazali przychodzić?????
Nie będę się przecież pchała przed orkiestrę.
Tak więc przedemną następny wspaniały weekend.
I cieszę się na niego.
Tym razem nie dam się nigdzie wygnać z domu.
Będę wypoczywała według mojego scenariusza…… 

