Babski comber

Poszłam  po pracy na chałupy.

Do wspaniałego mieszkanka mojej siostrzenicy Magdy.

Jej,jak u niej pięknie.

Znowu coś nowego,półeczki w salonie na telewizor,obudowany kaloryfer,szafki w przedpokoju…

Teraz to mieszkanie ma swoją duszę…..

Ale Magda myśli o następnej zmianie….

No, no,teraz to już naprawdę sięga po wielką sprawę.

Może jej się uda.

Oby.

Życzę jej tego z całego serca.

A czemu babski comber?

Bo spotkałyśmy się tu w trzy :Asia Magda i ja.

Na czwatkowo-tłustym winku.

Winko już się kończy,zaraz pójdę spać,bo dzisiaj nocuję u Magdy,

Razem z Jackiem pojedziemy do Kalmara rano.

Póki jeszcze tam będę pracowała.

Bo coraz ciemniej widzę tam swoją egzystencję.

Ech,szkoda gadać………..

Dodaj komentarz