Muchomor ma komputer!!!!
A dlaczego ja się cieszę z tego powodu?
Oj bardzo się cieszę,bo „wypożyczyłam” jej „mojego ” Miłego Pana,który sprowadził jej nowy komputer-cacko ( za całkiem przyzwoite pieniądze) i ustawił jej wszyściutko,jak potrzeba.
W związku z tym całe popołudnie i wieczór spędziłam u Muchomorka,a to był naprawdę miły czas.
Trochę omawiałyśmy (nareszcie) nasze czatowskie spotkanie 8 lipca i ustalałyśmy szczegóły,trochę gawędziłyśmy ,podjadając pyszności ( no dobrze,może za dużo nieco zjadłam,ale wszystko dietetycznie w miarę).
No i oczywiście dopilnowywałam,aby Muchomor miał wszystko pościągane,co potrzeba na swój nowy komp.
Zanim spostrzegliśmy się, zrobiła się już 21-sza i z wielkim trudem dotarłam do domu ( okropne korki wczoraj na ulicach,a część ich pozamykana z powodu wczorajszych obchodów rocznicy śmierci Jana Pawła II),ale zdążyłam tuż przed 21.37 zapalić świeczkę…..
Wszystkie programy TVP prowadziły wczoraj wieczór trasnsmisję z uroczystości,ale włączyłam sobie trzeci program TVP,tam była nadawana uroczystość spod krakowskiej Kurii.
Mój Boże,kiedyś tam byłam,gdy On przyjeżdżał do Krakowa,a my,młodzi jeszcze wtedy ,czekaliśmy pod Jego oknem,żeby do nas przemówił.
A teraz oglądając program TVP raz jeszcze wszystko od nowa przeżywałam,żałując,że nie mogłam tam też być z nimi.
Wzruszające bardzo było zakończnie,gdy na ekran zawieszony na budynku Kurii rzucony był film ze spotkań z Nim pod oknem.
To porównanie radosnej i rozśpiewanej wtedy młodzieży i tego milczącego tłumu terażniejszości……
Ale niedziela minęła,bezpowrotnie.
Trzeba znowu wrócić do codzienności-kawa,poranny wpis na komputerze,i wymarsz do pracy.
Dzisiaj mi sie udało,Piotrek podjedzie pod sam dom,aby mnie zabrać do Kalmara,więc mam ciut ,ciut więcej czasu rano dla siebie,nie muszę się okropnie spieszyć,by złapać na czas autobus.
No dobrze,ale nieuchronnie zbliża się i czas wyjazdu z domu,pora zrobić koło siebie porządek.
Dosyć plotkowania,czas na konstruktywne działanie.
Zaczyna się nowy tydzień….
Wszystkiego dobrego więc na te pracowite dni życzę wszystkim i sobie też.