Śmingus dyngus

Prawdziwie dzisiaj Lany poniedziałek.

Od rana deszcz polewa nas skutecznie.

Niestety,zimny deszcz.

Jestem oczywiście w Modlnicy,u siostry już 3-ci dzień.

Wstałam wcześnie,bo musiałam być dzisiaj bardzo czujna.

Wiedziałam,że moje dziewczynki Daria i Wika szykują się na mnie ze swoimi polewaczkami.

Ale chyba trochę przysnęły,bo dopiero po 10 przyszły,aby nas oblać.

Trzeba im przyznać,że zrobiły to bardzo kulturalnie i ciocię potraktowały bardzo ulgowo,oblewając ją tylko troszeczkę…..

Ale dobrze,że nie zastały mnie w łóżku,bo wtedy napewno cała pościel byłaby mokra…..

Dzisiaj drugi i ostatni dzień lenistwa.Jutro normalny dzień pracy.

Ale i tak nie mam co narzekać,bo przecież praktycznie od czwartku popołudniu już miałam wolne (chorowałam),więc jutro pełna werwy do pracy wyruszę.

Ale to dopiero jutro……..

Dzisiaj jeszcze mamy święta.