Do mojego ogrodu weszła wiosna skrycie,
Zobaczyłem ja wczoraj pracująca w mozole,
Wszystkie te kolory co są wiosna w modzie.
Zrazu nieznacznie, delikatnie je muska kolorem,
Tylko krople rosy skrzą się ciągle
Otwiera palcami pąki na gałązkach bzu
Jak czarodziejka wyroczni swojej mocą,
A my na te zjawiska patrzymy z zachwytem,
I podziwiamy jej niezmordowaną pracę coroczną.
Szaro jeszcze i smutno w moim ogrodzie, 
Słonce swymi promieniami
jak kochanka pieści,
Już za moment nie stanie nic na przeszkodzie,
By ożywić wszystko co ten ogród w sobie mieści.







