Jak było, tak było, ale już było
W każdym razie głowa moja pozostała na tym samym miejscu.
Po naradzie wylądowaliśmy na obiadku w restauracji.
Wbrew pozorom nawet te kęsy przechodziły mi przez gardło, chyba dlatego, że byłam jednak bardzo głodna, rano z wrażenia śniadania przecież nie jadłam.
A swoja drogą : Stara jakby nie było baba, a zachowuje się jak zestresowana nastolatka.
I do czego to ma prowadzić?
Ale jeszcze całe popołudnie i cały jutrzejszy dzień, oczywiście relaksowy, przedemną.
I bardzo dobrze.