Ha, nie tylko ja sie mylę, jednak…
Ale pozostawiłam to bez komentarza, w tajemnicy, bo…
Nie szkodzi, pewnie i tak ja będę winna.
Bo jak ktoś raz zbłądzi i tak co by się nie działo, będzie na niego.
Taka sprawiedliwość już na tym świecie.
Ale ja mam tylko swoją własną, prywatną satysfakcję.
A poza tym wszystko poszło ok.
Nawet niespodziewana premia mi w łapy wpadła.
No i okazuje się, że już mam całe 24 kg walki za sobą.
Więc suma sumarum, poniedziałek był ok.
A jaki poniedziałek……..