
A który to już dzień tygodnia?
Najwygodniej powiedzieć, że następny.
Bo przez te wolne, świąteczne dni, kalendarz całkowicie już mi się pomylił.
No to dzisiaj już mamy czwartek, może i dobrze, bo to wczesne wstawanie, o 5 rano, tylko jeszcze jutro mnie czeka…..
Dzisiaj niestety znów sama muszę przez wieś biegać.
Umyślny nie przyjedzie…….
A musicie wiedzieć, że mojemu szwagrowi przeszło przez myśl w tym roku, kupić mi w prezencie imieninowym…..używanego malucha.
Pomysł był całkiem fajny, tylko……..
……zakwestionowała go moja siostra, w obawie, że mogłabym w nim sięrozbić, nie daj Boże zginąć i cała rodzina miałaby mnie wtedy na sumieniu….
Tak więc pomysł upadł, zadowoliłam się fajna patelnią ( ale zamiana, co???), a ja nadal piechtą biegam.
I tak już chyba musi pozostać, bo rzeczywiście nie bardzo widzę siebie jako kierowcę, nawet malucha.
Tak więc prawo jazdy, które niebawem odbiorę z aktualizacji ( kiedy ja zdawałam egzamin na prawo jazdy???, ho ho), będzie jeździło razem ze mną w…torebce.
Tak będzie bezpieczniej i dla mnie i dla potencjalnych przechodnów, chociaż muszę przyznać, że jako kierowca jeździłam bardzo ostrożnie ( ha, całe 2 tygodnie jeżdziłam, potem dałam samochód do naprawy koledze i… nie zobaczyłam już więcej ani kolegi, ani samochodu – miał wypadek, w którym niestety zginął, a auto nadawało sie do kasacji).
Nawet, jak pamiętam, gdy ktokolwiek tylko podchodził do krawężnika, stawałam i prawie zmuszałam, żeby na drugą stronę przeszedł.
Niestety, do prowadzenia auta trzeba mieć melodię, ja nie bardzo ją wyczuwałam i …raczej bardziej się stresowałam, niż jeździłam.
I chociaż w te święta znów szwagier poruszał temat kupna przezemnie auta ( no, wtedy to już byłby tylko mój własny wybór, rodzina nie czuła by psychicznego ociążenia moich automobilowych wybryków), przyznam, że nawet przez moment znów roztoczyłam w marzeniach wizję własności, to jednak zdecydowanie teraz, już na zimno i bez emocji pomysłowi mówię zdecydowane N I E !!!!!
A w związku z tym ponoszę konsekwencje swojego wyboru i…wybieram poranne spacery solo przez wieś, jak właśnie dzisiaj.
No to idę właśnie na ten poranny, mroźny spacerek……