a niech to wszyscy diabli 
wygląda na jakąś poważniejszą awarię, wątpię, czy
w tym tygodniu dorobię się na nowo komputera…
a już nie wspomnę, ile forsy znów z kieszeni wypłynie…
BIEDNEMU ZAWSZE WIATR W OCZY !!!!!
Ledwo się odkułam po jednym niedawnym wydatku ( mam na myśli
tą naprawę hydrauliczną) łuuup następny wydatek…
I tak w koło Macieju.
I tak sobie myślę, że to prawda z tym powiedzeniem, że jak ktoś
raz się pod stołem urodził, to nigdy, przenigdy spod niego już
nie wylezie, bo ledwo mu się uda trochę do góry wyspindrać,
już ktoś, a raczej nie ktoś, a los, da mu prztyczka w nos.
Zresztą co tam dużo mówić, skoro przez 35 lat mojej ciężkiej
pracy żadnego majątku się nie dorobiłam, już raczej
na stare lata też się nie wzbogacę.
TAKA JEST (smutna) PRAWDA !!!!