Uzależnienie….

  

Jestem ostatnio uzależniowna od smsów.

Nie tylko ja, Kazik też.

Przez calutki dzien przesyłamy sobie całe mnóstwo wiadomości, kilka razy dziennie rozmawiamy

 telefonicznie…

Chyba te komórki znów nas zbliżyły do siebie.

Jego cieszy komórka, rozumiem, w końcu to jego pierwsza w życiu, a mnie???

Też cieszy, chyba nigdy dotąd takiego  zainteresowania się mną nie doznałam.

Aż sie boję, co z tego wyniknie.

Bo jak jest dobrze, to znaczy, że to już jest początek złego….

Ech,  lepiej odpukać w niemalowane drewno……

A dzisiaj juz moja ulubiona środa, dla mnie akurat środkowy dzień tygodnia, bo tym razem juz mi się

sobota nie upiecze , tak więc nieco pracy jeszcze przedemną.

 Myślę, że weekend też miło spędzę, zwłaszcza, że są imieniny Kazia.

Ale jeszcze te kilka dni muszę poczekać i przepraować.

A dzisiaj ju ostatni dzień lutego.

 Ten czas tak szybko  pędzi naprzód.

Nie szkodzi !

 Za to coraz bliżej do wiosny mamy……