5 D D M W D B – Z
Wczoraj zatelefonowałam sobie do Sanatorium Włókniarz w Busku Zdroju z prośbą o potwierdzenie mojej rezerwacji.
Czekają na nas.Wszystko w porządku.
Sterta ubrań czeka już do pakowania na kanapce, pół z tego muszę schować do szafy spowrotem, bo chyba jakiś, kufer musiałabym zapakować, żeby tyle ciuchów w nim pomieścić.
Kurczę, nie umiem się pakować,. nigdy nie umiem się zdecydować, co jest najbardziej potrzebne.
Tragedia, zginęla moja torba podróżna, komuś ją chyba pożyczyłam, nie pamiętam, do czego teraz biedaczka się spakuję?
Muszę rodzinkę prosić o pożyczenie jakiejś sensownej torby, czy walizki.
Jednej? Chyba jednak do jednej nie uda mi się spakować, teraz same grube swetry przecież trzeba zapakować, a to tyle miejsca zajmuje…..
Kurtki obydwie już wyprane i się suszą.
Dzisiaj robię sobie podstawowe badania przedsanatoryjne.
Jutro wizyta u pedicurzystki i fryzjerki.
Czyli jednym słowem szał przedwyjazdowy juz nieco mnie ogarnął.
Tylko czy napewno muszę brać te botki ze sobą? A jak rzeczywiście śnieg mnie zaskoczy???