Przepadało cały dzień

  

No prawie cały.

Aż się nawet wkurzyłam, czyżby  buskowskie prądy zniosły moje tajemne moce zaklinania?

Ale już wieczór, jak wracałam, deszcz nie padał.

Jednak mnie posłuchał, ale dzisiaj wyjątkowo  długp był oporny.

A czy wiecie, że za tydzień, dokładnie właśnie 1-szego listopada, meteorolodzy przepowiadają temperaturę plus 20 stopni Celsjusza?????

Świat się kończy, w październiku śnieg, w listopadzie słońce i prawie upały…….

Chyba to jednak wszystko  przez te atomy, że wariacką pogodę momy…….   

a za oknem ponury dzień

 

      

Iszy dzień mojej pracy już za mną,Nie było wcale tak najgorzej, jakoś nawet całkiem znośnie to przeszłam, chociaż nie obyło się  bez malutkich nerwów – poprostu jeden pacjent nie chcąc zapłacić za zrobione zdjęcie,wszczął awanturę i…udało mu się, zdjęcie opisane dostał i nie zapłacil ani złotówki…cóż, pójdzie z mojej kieszeni, ale za 50 zł nie warto zdrowia na nerwach tracić. Ludziska, jak to ludziska, są różni.

Za to podróż powrotna z pracy do domu była koszmarna.Trasa, którą normalnie autobus pokonuję w 15 minuy,wczoraj, z powodu korków, dokładnie przedłużyła się do 50 minut.

Nie wiem, jak można rozkopać główna arterię, jaką jest przedłużenie alej i nie zapewnić żadnego sensownego objazdu.

Normalna sprawa, że wszystkie auta, autobusy i busy jadą główną drogą, z północy na południe Krakowa, czyli Alejami Trzech Wieszczy,ale skandal, że na czas remontu nie zapewnili żadnego objazdu dla ciężkich pojazdów typu dżwigi i Tiry.Jak taki wepchnie się przed Ciebie już koniec z normalną podróżą.

W dodatku część Alei ma wydzielony pas tylko dla aytobusów i taxi, niestety normalne auta nie prestrzegają tej zasady i stąd korki i autobusowe spóźnienia….

Oczywiście żadnego stróża porządku na alejach nie uświadczysz, ciekawe co te Służby Porządkowe, już nie mówiąc o policjantach, robią……

Mówię Wam, koszmar.

Ciekawe, jak długo te remonty jeszcze przewidują.!

Ale i tak mam szczęście, że takie podróżnicze perypetie bywają tylko  w drodze powrotnej ( akurat w tą stronę tylko zawsze są korki), bo inaczej musiałabym ze 2 godziny wcześniej do pracy wychodzić, żeby się nie spóźnić.

Ale i tak na wszelki wypadek wcześniej wyjdę, bo kto wie, co za  autobusowe kłopoty jeszcze przedemną

A ZA OKNEM SMUTNY, PONURY,DESZCZOWY, ZIMNY, JESIENNY DZIEŃ…….