Wypadałoby chyba coś napisać. chyba prawda?
Nawet nie bardzo rozróżniam dni tygodnia przez ten urlop.
A dni tak szybko uciekają…… już tydzień urlopu za mną
Nie powiem, nawet był całkiem urozmaicony, bogaty w podróże Kraków – Modlnica=Kraków.
No i zagrożenie omalże jak w czasie wojny też było podczas powodzi.
A teraz już w spokoju spędzam chwile i całkiem mi nie przeszkadza, ze samotnie.