sobota i słonko

            

Już od rana sobotnie słonko świeci wesoło za oknami, nareszcie, zima co prawda od czasu

do czasu chce nas jeszcze postraszyć, ale już musi odejść, taka jest kolej rzeczy, najwyższa

pora na wiosnę, którą chyba już wszyscy z niecierpliwością wyczekują.

A co tam w polityce? Oczywiście Pisowce znów mają powód do wyrażania swojego oburzenia,

tym razem spowodowane jest to podpisaniem przez premiera paktu fiskalnego, który oznacza

ni mniej ni więcej, że państwo nie może przekraczać pewnego procentu PKB – co oznacza

rzeczywiście globalne oszczędzanie, mam nadzieję, ze rząd takie oszczędzanie rozpocznie

od siebie, a nie przeleje wszystko w dół, na i tak biedny lud.

Ale prawda jest taka, że oszczędzać trzeba. bo nikt nam nic za darmo nie da i każdy logicznie

myślący człowiek doskonale o tym wie.

Dla rządu nie będzie to taka prosta sprawa, bo łatwiej się mówi, gorzej przeprowadza, zwłaszcza

niezbyt  popularne reformy,szczególnie, gdy wydatna część opozycji mówi NIE BO NIE, nie

dając żadnych innych propozycji, tylko mówiąc, że owszem,  takie propozycje mają, niebawem

je przedstawią i…na tym się kończy cała opozycyjna afera.

Niestety stanowczość rządu może doprowadzić do tego , że ta nieodpowiedzialna za losy

Polski, a snująca tylko sny o swoim  chwalebnym dojściu do władzy część opozycji

( no dobrze, wszyscy wiedzą, że o Pis  chodzi) wyprowadzi swoich podburzonych wyznawców

na ulicę, co doprowadzić może do  politycznych zawirowań , niestety sytuacji ekonomicznej

kraju nie naprawi.

Pisowcy zresztą każde potknięcie lub zarządzenie obecnego rządu szybko chce przerobić na

własny polityczny sukces, marząc tylko, aby dorwać się do władzy, a wtedy……

Nie można panie K. rozdawać biednym, trzeba zabierać tym, którzy maja za wiele, ( większe

podatki) ale też w umiarkowany sposób, bo niestety kapitalizm na tym polega, że jedni mają wiele,

inni niestety mało.

Skoro obaliliśmy już socjalizm, gdzie ponoć wszyscy mieli po równo ( co jest oczywiście

absurdem), musimy ponosić skutki obecnego systemu ekonomicznego, czy nam się podoba to czy

nie, a samo narzekanie żadnych pozytywnych skutków przynieść nie może.

Tak krawiec kraje, jak mu materiału staje – mówi przysłowie, każdy żyje na takim poziomie

na jakim może żyć, tak było, jest i będzie, to się niestety nigdy nie zmieni.

Powinno się  jednakowoż uważać i usuwać wszelakie patologie, które powstają na wskutek

zwyczajnej ludzkiej chciwości, co często cechuje osoby postawione na tak zwanym świeczniku.

Nie jest wcale łatwo, wszyscy to doskonale wiedzą i niektórzy przyjmują tą prawdę na siebie i

próbują coś z nią zrobić, inni tylko narzekają.

Ale przychodzi taki moment, gdy mówimy dosyć, ruszamy do przodu i mam nadzieję,że temu

rządowi uda się wydobyć się z marazmu, w którym tkwimy już od wielu, wielu lat

DO PRZODU POLSKO !!!!!

P.S. ja nadal trzymam za obecny rząd kciuki.