o czym pisać?

 

Właściwie tematu z tak zwana myślą przewodnią nie mam, ale…..

W TVN – 24 ciągle jeszcze o katastrofie gadają i gadają. Nie dziwię się, bo temat dosyć

szeroki, tragedia objęła całą Polskę. Nie rozumiem tylko, dlaczego niektórzy politycy chcą

na siłę wykorzystywać temat dla swojej wojennej ścieżki ? Przecież to niesmaczne, trzeba

uszanować pamięć zmarłych i ból rannych…..

Jaka Kolej jest – wszyscy wiedzą. Pamiętam, ze od lat mówiło się, ze Kolej to takie państwo

w państwie, zupełnie innymi,  bardzo specyficznymi prawami się kierowała.

Mieli własną politykę i do czasu nawet  ta wielka firma  jakoś działała, chociaż od

dziesięcioleci nie była dofinansowywana tak jak należy. Cały tabor robił się coraz bardziej stareńki,

coraz mniej wydolny, Wystarczyło pojeździć sobie tylko koleją – żadnego komfortu swoim

klientom nie zapewniała, widać uznali, że cena biletu zawiera tylko sam fakt przejazdu, a

warunki, w jakich człowiek podróżuje nie należą już do zawartości biletu, stąd bylejakość

podróży była ( a może i nadal jest) typowa dla polskich kolei – , lepiące się od brudu przedziały,

już nie wspomnę o toaletach, które urągały wszelakim warunkom higienicznym – to był

wstydliwy problem nie do opanowania przez władze ówczesnej PKP.

Potem było jeszcze gorzej, PKP rozdzieliła się na kilka spółek kolejowych, co rozdrobniło

to tylko kolejowy kapitał, nie wnosząc wcale pozytywnych zmian rywalizacji, które powinny

były nastąpić. To znaczy i owszem, spółki walczyły o tory, ale nie o  swoich klientów.

Wystarczy tylko wspomnieć drastyczne sceny z zimowych potyczek pasażerów z koleją.

Zdecydowanie spółka Intercity jest w lepszej finansowej kondycji, stąd i zapewnia nieco

lepsze warunki podróży, ale za  podwyższoną cenę biletów, a każdy woli podróżować i taniej i

wygodniej i w odpowiedniej czystości pociągach,już nie wspomnę o punktualności, czy to

naprawdę aż taka wielka sztuka do opanowania, jakby nie było w XXI wieku???

I nie wystarczy tu tylko zmiana taboru, wymiana torów ( co jednak jest też konieczna i to

w trybie natychmiastowym), ważna jest zmiana polityki całej kolejowej branży, sposobu

ich myślenia i stanowczych zmian w każdym wymiarze .

I nie ma co  na razie teraz myśleć o wprowadzaniu kolei o zwiększonej prędkości, skoro

podstawowe struktury kolejnictwa sięgają prawie XIX wieku.

I niech sobie nawet będą te spółki kolejowe, może taka rywalizacja pod względem zapewnienia

coraz lepszego komfortu podróżujących przyniesie pozytywne zmiany,  ale

z tych spółek powinien być wyłowiony jeden wspólny dla wszystkich spółek organ, odpowiadający

za całokształt tego wielkiego przedsiębiorstwa, oczywiście w porozumieniu z odpowiednimi

organami rządowymi, które też  powinni być pociągane do odpowiedzialności za politykę podróży,

nie tylko zresztą kolejowej, pewnie w bardzo podobnej sytuacji jest komunikacja autobusowa,

również nieodpowiedni dofinansowywana przez rząd.

Rozumiem, że państwo teraz ma spore wydatki, stara się łatać  jedne wydatki, oszczędzając na

innych, nie mniej  ostatnia katastrofa była dla rządu jakby alarmem, że nadeszła pora

cos zmienić, nie patrząc na to, co poprzednie ekipy wykonały czy nie wykonały w tym kierunku.

Teraz priorytetem powinno być zapewnienie wszystkim Polakom bezpieczeństwo w podróży,

wszak każdy człowiek gdzieś się przemieszcza i musi wierzyć, że dotrze do celu szczęśliwie.

I na koniec takie moje  spostrzeżenie : skoro nadeszła wszechmocna pora komputeryzacji,

dlaczego dróżnik jak w XVIII czy XIX wieku  ciągle przestawia ręcznie  zwrotnice ? Człowiek jest

omylny, komputer podobno nie, czy to aby nie komputer powinien czuwać nad naszym

bezpieczeństwem i czuwać, czy zwrotnice są należycie przestawiane, a człowiek miały jeszcze

nad tym tylko dodatkowy dozór?

W XVIII w praliśmy na tarach, teraz używamy automatycznych pralek, czemu w XXI wieku jakby

nie było  i taka komputerowa automatyka nie jest wprowadzana na kolei?

To moje mrzonki tylko????

A podobno chcemy wkrótce  na Marsa wyruszyć……………