
Zobaczyła żaba, ze konia kują i sama łapy wyciąga – czyli pan prezes na wiecu Solidarności.
Wczoraj pan prezes pokazał się na wiecu solidarnościowym, czyli w miasteczku solidarnościowym,
rozbitym pod kancelarią premiera ( co ci przypomina, co ci przypomina prezesie widok znajomy
ten) i tłumaczył ( mlask, mlask) zebranemu tłumowi solidarściuchów , że podniesienie wieku do 67
roku życia jest bezecne i nikczemne, a tłum mu klaskał, Kaczor wykonał swoje zadanie!
Poczuł , że znów zbawia Polskę !!!!
Tylko sam pan prezes zapomniał chyba, czasów gdy sam planował, będąc premierem…….
właśnie podniesienie wieku emerytalnego.
I na tym właśnie polega populizm tej wyraźnie antypolskiej partii ( wszak zmierzają do Wolski),
co innego mówią, co innego sami czynią, robiąc ludowi wodę z mózgu.
Ale czego by Kaczynski nie zrobił, żeby zaistnieć i znów się do władzy dorwać, a wtedy……
Pewnie już w nocy śni, że jest wielkim premierem, któremu Merkel, Sarkozy, ba, nawet Obama
w pas się kłaniają, a sponiewierany Tusk z więziennego okienka smutno spogląda na kacze
pałace.
A z innej beczki: wczoraj Basia znalazła ciekawe odgałęzienie mojej rodziny, Niestety podała mi
link , gdy już byłam nieobecna przy komputerze, a dzisiaj rano z kolei po raz n-ty musiałam
walczyć z neostradą, która ciągle mi się wyłącza, sprawę rozgryzę dzisiaj popołudniu, gdy powrócę
z pracy, ale zapowiada się dosyć ciekawie………
Z tą neostradą to całkiem jest dziwna sprawa, często mi się wyłącza, albo jej wydajność spada
o 3/4,. ale w TP uważają to za normalne(!!!), cholera mnie bierze, bo za każde wydzwonienie o
awarii neostrady ponoszę dodatkowo koszty za rozmowę, ciekawe czemu, skoro wina jest po ich
stronie. Czy w ten sposób TP zarabia na naiwnych klientach?
Dzisiaj jak pisałam mam mało czasu rano, bo się do pracy spieszę, ale już ja im , czyli tej
wstrętnej neostradzie pokażę, gdzie raki zimują….
Moja pobudka o godzinie 6 była nieco bolesna, nie zwykłam ostatnio tak wcześnie wstawać,
gdy za oknem poranna jeszcze szarówka, ale moja koleżanka Jadzia zachorzała, trzeba ją
w rejestracji zastąpić, a jak trzeba, to trzeba, nie ma zmiłuj się. Więc zaraz jeszcze świeżym
i chłodnym porankiem wyruszam no i problem, jak tu się ubrać, by teraz nie zmarznąć, a za
kilka godzin się nie spocić? Przecież pół szafy ze sobą targać nie będę………..
No to na razie cześć.