o tym, jak neostrada robi klientów w konia

   

Niby wszystko było w porządku ( mówię o neostradzie)

To nic, że zrywa mi co chwilę połączenie, to nic, że zamiast opłacanych 10 kb otrzymuje ich

tylko mniej więcej 1 – 1,5 kb, to nic, że wydaję dodatkowe pieniądze na interwencje , moje

zgłoszenia owszem przyjmują i troskę udają, po czym dostaję wiadomość, że uszkodzenie zostało

usunięte.

Oczywiście nie jest to prawda, bo gdyby uszkodzenie  było rzeczywiście usunięte, nie powracało

by w takim samym lub nawet większym stopniu za dni kilka.

Podobnie było i wczoraj, po kilku moich porannych  rozmowach z neostradą, gdyż po prostu netu

nie było, zdenerwowałam się już nie na żarty i nakazałam, aby pan monter przyszedł i dokonał

odpowiednich pomiarów.

Owszem monter przyszedł popołudniową godziną, podłączył swój komputer i… stwierdził, że

wszystko działa i ze strony neostrady nie ma żadnych zakłóceń, a wina leży po stronie mojego

rutera , który należy wymienić ( a przecież kupiłam go całkiem niedawno, kilka miesięcy temu,.

Na odchodnym dodał, że ktoś może kraść mój internetowy sygnał, a przecież ma podobno

dobre zabezpieczenie.

Ale co może baba, która na tym się nie zna?

Nawet wieczorem znów  dostałam stosownego smsa od neostrady,  powiadamiającego mnie o

usunięciu awarii.

Ale guzik prawda, po krótkim czasie u oczywiście znów internet działał w kratkę, lub w ogóle  nie

działał

Na szczęście wydzwoniłam niezawodnego pana Józia, który przyszedł i sprawdził dokładnie

moje łącza i wyszukał, gdzie diabeł się zasadził.

Okazuje się, że pan monter wcale nie dokonał pomiarów przepływu prędkości wychodzących

i przychodzących, a tam właśnie  są wartości zaniżone i i to powoduje obniżenie wartości

internetu.

Pan Józiu połączył się telefonicznie z doradcą neostrady i przekazał mu, gdzie są błędy, które

pan monter nie raczył wykryć, bo  przeprowadził badania  tylko  bardzo powierzchownie,

na zasadzie, działa to i dobrze, a nie zagłębił się czemu działa neostrada źle.

Oczywiście zostałam przez pana doradcę przeproszona  i zapewniona, że jutro już na

pewno przyjdzie ktoś, kto ta usterkę skutecznie  usunie.

Pan Józiu co prawda nie będzie jutro przy tej naprawie, gdyż wyjeżdża na kilka dni,

ale  obiecał mi, że po powrocie ( czyli w następny poniedziałek) sprawdzi gruntownie, czy

ta awaria rzeczywiście jest definitywnie usunięta. Tak po prawdzie neostrada powinna

mi w ramach rekompensaty przynajmniej jeden miesiąc dawać swoje usługi za darmo,

bo te awarie ciągną się z przerwami  już od wielu miesięcy, już nie licząc pieniędzy, które

na te interwencje wydaję – o ile za kontakt z tp ( tzw błękitną linię) nie płacisz , to za kontakt

z neostradą płacisz za każdą minutę połączenia, a po drodze, zanim dotrzesz do konsultanta,

musisz stracić masę czasu na wciskaniu gwiazdek,krzyżyków numerów itp, a opłata rośnie.

Cała nieuczciwość neostrady polega na tym, że ciągle się reklamują ściągając co rusz

nowych klientów, niestety nie zachowują warunków umowy i tych klientów, z

których żyją, mają nieco w nosie.

Dzisiaj obudził się w Polsce następny milioner – jako jednemu, jedynemu udało się wygrać wczoraj

w lotka ponad 24 miliony. I to nie byłam niestety ja 😦

Ale czy to prawda, że kto nie ma szczęścia w grach……… 🙂

No to na wpół szczęśliwa idę sobie do pracy, Na razie. Aha, miłego dnia