WIOSNA !!!!!!! WIOSNA !!!!!!!!!

              

Dzisiaj rano, cicho i niespostrzeżenie przyszła do nas ONA, WIOSNA.

I chociaż to astronomiczna wiosna, ta kalendarzowa wiosna będzie dopiero jutro, już czuć jej

ciepły podmuch.

Koniec z tym wstrętnym, białym śniegiem, teraz wszędzie będzie zielono i słonecznie.

Wiosna, to najpiękniejsza przecież pora roku.

Szkoda tylko, że mam coraz większe kłopoty z chodzeniem, nie mogę w większym , takim jak bym

chciała wymiarze, uczestniczyć czynnie w wiosennych spacerach, moje możliwości w tym temacie

są coraz mniejsze 😦  Ale nie można przecież mieć wszystkiego…….

Już wiem, że niektórzy podniosą wrzask, że powinnam chodzić, łatwo mówić, gorzej wykonać, gdy

każdy krok sprawia niesamowity ból, to trzeba po prostu samemu czuć.

Nie, to nie jest tak, że już w ogóle nie chodzę, ale na jakieś wiosenne spacery nie mam co liczyć,

mogę chodzić tylko na niewielkich dystansach. I już, tyle na ten temat.

Za to świetną kondycję fizyczną ma nasz pan prezydent, dzisiaj dziennikarka TVN-24

przyłapała go na porannym spacerze z domu do pracy. Dystans jest nawet dosyć spory,

około 8 przystanków autobusowych i jak przyznał sam pan prezydent taki poranny marsz

pomiędzy domem a pracą trwa około 45-50 minut. I nie jest to bynajmniej spacerek spokojnym,

powolnym krokiem, trzeba przyznać, że pan prezydent ma świetną kondycję fizyczną

i całkiem raźnym krokiem, czasami nawet i podbieganiem żwawo sunął przez park, zmuszając tym

samym do spaceru dwóch swoich bodyguardów.

A pomyśleć, że jest on tylko dwa lata ode mnie młodszy……

Ale nic to, cieszmy się wiosną tak, jak każdy może i potrafi.

W zeszłą niedzielę w Krakowie odbył się półmaraton Marzanny, w którym brał udział mój bratanek

Łukasz, miał świetny rezultat, na 1500 zawodników przybiegł jako 116. a w swojej kategorii

wiekowej był na 28 miejscu Brawo, jestem z Niego bardzo dumna.

Ale właśnie, w tym biegu brały udział i 50-cio i nawet 60-cio latki I też do mety szczęśliwie

dobiegli.

Ale kondycja  zależy od trybu życia, na to zarabia się przez długie młodzieńcze i nieco starsze

lata………

no i po weekendzie

     

Dzisiaj odbędzie się ekshumacja zwłok Przemysława Gosiewskiego.

Na szczęście okazało się, że nie jest konieczne sprowadzanie amerykańskich ekspertów, tak

więc nasze portfele, przy oczywiście oburzeniu pani Małgorzaty Gosiewskie,j zostaną  nieco

ocalone

  Rosjanie ukradli kilka kilogramów mięska Przemysława? a fe, niech teraz oddadzą szybciutko !!!!

To takie cenne mięsko !!!! 

Zresztą poparcie dla  PO może nie maleje, ale jest za to ciut  więcej nieco wyznawców pisowskiej

histerii, tak więc granice pomiędzy PO i PIS znów się zbliżają.

Dzisiaj podano wiadomość, że premier odstąpił od decyzji postawienia przed Trybunałem Stanu

Jarosława Kaczyńskiego, jako że to przyjmowało by białoruskie standardy, gdy władza obecna

politycznie wykańcza poprzednią władzę.

Ha ha ha, już widzę oczami wyobraźni ( na razie, a może  na zawsze). gdy Kaczyński do władzy

dochodzi, pierwsze co postawi premiera Tuska przed Trybunał Stanu i jeszcze przed Sąd

Najwyższy i gdzie jeszcze tylko się da go postawić, aby zniszczyć swojego wroga, zmiażdżyć

i wyrzucić go w niebyt, na żadne standardy nie patrząc.

Przecież Kaczyński o tym marzy człapiąc do władzy, czy ma ktoś może inne wrażenie, czemu

mu tak na premierostwie zależy? To nie będzie merytoryczna praca dla ludu, to będzie

rozliczenie za Smoleńsk i te dwadzieścia kilka procent popierających pis powinni to wreszcie

zrozumieć !!!!!!

No ale wybory za niecałe 4 lata,wiele się jeszcze zdarzyć może…..

Ostatnie dwa dni nas nieco pogodowa rozpieściły, te wysokie jak na tą porę roku temperatury,

które niestety ja zapłaciłam…….. przeziębieniem

Nie, nie mam temperatury (  raczej bardzo rzadko miewam temperaturę ), ale kaszlę, kicham no i

 mam katar. A do pracy muszę iść, bo mam sporo pacjentów dzisiaj pozapisywanych.

Najwyżej niech mnie wszyscy z daleka omijają, skoro nie chcą się zarazić.

Dzisiaj pogoda już nieco lżejsza, chociaż nadal plusowe temperatury ( tak już chyba pozostanie),

no właśnie, takie skoki temperatury są najlepszym przyczynkiem wszelakich przeziębień.

Ale i tak będzie wszystko na Ewusię, która rzekoma zarazki rozsiewa. 😦

Miłego tygodnia

No i stało się

  

Pis dogania w szybkim tempie PO. Bardzo dobrze, nareszcie będziemy w Polsce mieć węgierski

dobrobyt.

A komu się to nie spodoba, pójdzie siedzieć o chlebie i wodzie , a co, w końcu za dużo gęb jest w

Polsce do wykarmienia

Już oczyma wyobraźni widzę jak Orban piwko z Kaczyńskim popija zastanawiając się jak wydymać

panią  kanclerz Merkel i następnego w wyborach wybranym prezydentem Francji , a może także

i Obamę?

Wszak pan prezes  Kaczynski wszystko może….

Dobra, nie podniecajmy się niezdrowo w niedzielny poranek, który też zapowiada się słoneczny i

ciepły, szkoda, że mnie nadal ta pseudo grypa się trzyma, ale byle do jutra, w poniedziałek muszę

już być zdrowa i rześka, bo to dzień normalnej pracy.

Tymczasem katar mi się wykluwa…….

A z całkiem nowego zdjęcia Elusi widać, że wiosna na dobre u nas się rozgościła.

I całe szczęście!!!

 

polityczny mix

       

Kaczyński bardzo się cieszy, że chcą go postawić przed Trybunał Stanu, bo nareszcie będzie się

mógł do woli wygadać. BLEF??? – no jasne, bo znając życie,po prostu  portki ze strachu mu się

trzęsą, bo  doskonale wie, że przekroczył uprawnienia premiera.

No i jest teraz dylemat dla pisiorów, siedzą i myślą i myślą ( czasami muszą), co zrobić,

bo aby spełnić marzenie swojego Guru powinni podpisać  wniosek o postawienie go przed Trybunał,

inaczej taki wniosek mógłby przepaść z braku stosownej ilości głosów i co wtedy?? gdzie się

 ten biedny Kaczorek wygada?

Pewnie teraz Hofman ze swoimi ziomkami będą. mieli dylemat, jak  tą sprawę sprytnie  rozwiązać,

by kaczor był syty i kaczor  był  ( przy tym) cały . Bo w tej trybunalskiej aferze  jest jeszcze

wilk – Ziobro, ale to już całkiem inna bajka, pisowcom niezbyt miła, bo od pewnego czasu z tym

wilkiem mają na pieńku.

A  swoją drogą pan prezes i tak ostatnio takie głupoty nie trzymające się kupy gada, ze nawet

pisiorki trzymają się za głowę ze zdumienia i starają się jak najmniej dopuszczać go do głosu.

Czasami nawet go przestrzegają, żeby uważał co mówi, bo pogrąża tym swoją partię, ale co

takiemu uparciuchowi wytłumaczyć można? NIC !!!! On  i tak wie przecież najlepiej!!!!!

Łażenie w manifestacjach robi się ostatnio modne: wczoraj  w Stolicy odbył się ł przemarsz

pszczelarzy  w obronie biednych pszczółek, karmionych modyfikowaną karmą, przez to nagminnie

 pszczółki giną. Tylko nie bardzo rozumiem, czemu te pszczoły akurat muszą być taką karmą

karmione. Dobry pszczelarz dba o swój dobytek i uważa czym je dokarmia.

No tak, rozumiem, te pracowite owady fruwają sobie tu i tam i zbierają pyłki z kwiatków

i roślin modyfikowanych a zawsze pszczelarz jeszcze dodaje im do ula jakieś tam smakołyki,

szczególnie w porze jesienno – zimowej, aby przetrwały one  aż do wiosny.

Zresztą na ten temat się nie wypowiadam, bo i też niewiele znam.

A Solidarność planuje swoje wielkie manifestacje antyrządowe  w czasie trwania Euro-2012.

Czyste warcholstwo i szczyt głupoty  – kiedyś Solidarność kojarzyła się z walką o wolną Polskę,

teraz niestety jest to stronnictwo wyraźnie popierającą polską prawicę jest nie tylko antyrządowe

ale i antypolskie, skoro w czasie wielkiego piłkarskiego święta wszystkich europejskich krajów

chce robić obciach swojemu własnemu państwu. Powinni zabronić używania im nazwy

SOLIDARNOŚĆ, bo przynoszą hańbę symbolowi tamtych lat.

W sejmie głośne i burzliwe dyskusje na  temat majątków kościelnych, przy czym Pis tak bardzo

broni Kościoła, że są w tej walce bardziej radykalni, niż sam Kościół, który dąży do

ugody, Pis oczywiście jest anty, czyli też i antyklerykalny????.

Chyba zagonili się w kozi róg, ciekawe jak z tego wybrną???

I znów ma odbyć się ( nie wiem po co) ekshumacja zwłok, tym razem Przemysława Gosiewskiego.

Ci wielcy pisowscy  katolicy nawet po śmierci nie dają swoim bliskim należytego  wiecznego

spokoju, czy ta ekshumacja coś zmieni? – nie, jedną prawdą jest to, że 96 osób zginęło w

samolotowej katastrofie z powodu lądowania w miejscu, gdzie im lądować nie wolno było,

gdyż lotnisko nie spełniało odpowiednich procedur, no i przede wszystkim warunki atmosferyczne

nie pozwalały na taki manewr, ale cóż, pisakom nikt tego nie wytłumaczy.

Jeżeli Pani Gosiewska z własnych pieniędzy opłaci ekspertów nie mam żadnych sprzeciw do
zatrudnienia ich przy ekshumacji zwłok jej męża, nawet gdyby to byli, jak się jej marzy,
amerykańscy eksperci.
Nie dość, że ta i może następne ekshumacje maj się odbyć z naszych podatków, to jeszcze pani
senator wymyśla jeszcze, jakie dziwactwa.
Rzeczywiście jesteśmy bardzo dziwnym krajem: senatorem została niekompetentna przekupka,
która awanturami i prywatą chce przeprowadzać własne interesy ( czytaj: wyciągnięcie od
państwa  następnych  pieniędzy!!!
No i proszę, miałam podobno dosyć polityki, ale tyle ostatnio się dzieje, że znów się  krew we mnie

wzburzyła, A tu przecież piątek, pora na spokojny weekend i takiego wszystkim życzę.

zaś politycznie

 Wczoraj rząd dostał od pana prezesa i jego wyznawców czerwoną kartkę !!!!!

A propos wczorajszego  pisowskiego  marszu :

pierdu pierdu, mlasku, mlasku
po co Kaczko tyle wrzasku?
do władzy gna cię prywata
by odgryźć się na Tusku za brata.
A wieść niesie wszem po świecie,
że wy Pisowcy rządzić nie umiecie
i nadejdzie taki czas,
że Kaczka przerżnie wybory siódmy raz!!!

 

A w ogóle polityka teraz to całkowita farsa: przedwczoraj PO mówiła o postawienie Jarosława

Kaczyńskiego  i Zbigniewa Ziobrę przed Trybunał Stanu za sprzeniewierzeniu  się Konstytucji,

między innymi za powierzenie nadministralnych upoważnień ówczesnemu ministrowi

sprawiedliwości Zbigniewowi  Ziobrze,prowadzące do wprowadzenia dodatkowych, niezgodnych z

prawem procedur , no to wczoraj nadeszła riposta od Pisu, który chce postawić

Radosława Sikorskiego przed Trybunał Stanu za jego  rzekomo antypolskie wystąpienie w Berlinie.

Jak dzieci, panowie politycy, jak dzieci, ale przypominam, nie siedzicie sobie w  krótkich

spodenkach  w piaskownicy, tylko piastujecie odpowiedzialne poselskie stanowiska, służące dobru

polskiego społeczeństwa, tak przecież ślubowaliście całkiem jeszcze niedawno.

I same słowa tutaj nie wystarczą, liczą się czyny!!!!

A już wyprowadzanie ludzi na ulicę na pewno dobru Polski nie służy, powoduje tylko

społeczny zamęt i jest wyrazem bezsilności.

Do rozmów służą ławy poselskie, a nie ulica!!!!!

Ale wyraźnie główny oponent Jarosław Polskę Zbaw Kaczyński tego nie rozumie.

On zrobi wszystko, byle tylko wyrwać władzę , nawet gotów jest podpalić Parlament,

oczywiście czyimiś rękami, aby samym czuć się bez winy.

A robi to, mimo, że wie, że nie ma poparcia większości Polaków, że dysponuje garstką

„zagospodarowanych”,  otumanionych  pisowska propagandą wielbicieli a przede wszystkim

wielbicielek ( te ostatnie wspomagane są przez dobre słowo Ojca R ).

Ot, zwyczajna polityka czasami robi się całkiem niezwyczajna  i wręcz  dziwna.

Wszyscy chcą wszystko, tzn mało pracować, dużo zarabiać i mieć łatwy dostęp

do dóbr doczesnych, czego władza ( jaka by nie była) nie jest w stanie im zapewnić, albowiem

jak wszystkim powinno być wiadomo. panuje na świecie kryzys gospodarczy.

I nawet gdyby ten wspaniały pan prezes był na czele naszego rządu, ten kryzys nadal by trwał

i też  jemu zamykałby drogę do zapewnienia dobrobytu, który ostatnio obiecuje.

Więc o ile oskarża obecnego premiera o kłamstwa niech sam się zastanowi, czy też kłamstwami

nie mami swoich wyborców???

A za oknem sporo słonka świeci i dobrze, bo przynajmniej słonko jakoś więcej optymizmu

w człowieka wlewa niż zapalona pochodnia.

uwaga! Gryzę!!!

 

Nie bardzo rozumiem na czym miałaby polegać ta deregulacja zawodów?

Na łatwiejszym sposobie wykonywania niektórych zawodów, bez wcześniejszych

nauk w tym kierunku?

Nie daj Boże, żeby nas leczył taki zderegulowany lekarz czy wyrywał nam ząbki zderegulowany

dentysta, !!!

Pan minister Gowin przedstawił około 75  takich zawodów do deregulacji, oczywiście pan prezes

od razu stwierdził, że Gowin go podszedł i taki plan jest planem Kaczyńskiego, który dotyczy ponad

200 zawodów, a może nawet i więcej.

Boże miłosierny, a kto za bylejakość będzie potem odpowiadał, gdy coś zacznie się

walić w wykonywanych zawodach bez specjalnego przygotowania, bez przestrzegania pewnych

procedur??????

Już widzę oczami wyobraźni te afery, jakie wskutek tych zaniedbań powstaną i już słyszę te

huczne  zwalanie na siebie winy.

Głupi przykład : taksówkarz, który teraz ma odpowiednia do tego koncesję, musiał zdać między

 innymi egzamin znajomości terenu po którym się poruszał, po deregulacji  każdy  będzie mógł

wozić pasażerów bez ponoszenia  wszelakich konsekwencji, bo kto im jakieś konsekwencje

będzie narzucał? Nikt, kierowca będzie wolnym zawodem, będzie mógł sobie wozić pasażera

według swoich  widzimisię i pobierać też takie opłaty, jakie mu do głowy przyjdą.

Pewnie i podobnie będzie w innych zderegulowanych zawodach : hulaj dusza, piekła nie ma,

można robić jak się chce i pobierać za to  dowolne ( wysokie) opłaty, bez ponoszenia

żadnych prawnych konsekwencji.

A przecież chyba to nie o to chodzi w tym procesie deregulacji i wydaje mi się, że

nie może ona iść na ilość (wg koncepcji Jarosława), a na jakość ( wg koncepcji Gowina).

Poczekamy co z tego wyniknie, bo na razie Pis bardzo się zapalił do współpracy w tej materii

z PO, ale…… oczywiście na pisowskich warunkach, inne nie mogą być przez nich respektowane!.

Na razie oglądamy swoisty polityczny teatrzyk Po -Pisu , pan prezes wyraził swój partyjny akces

we współpracy z rządem  nad tym tematem, ale oczywiście na zaproszenie premiera do

wizyty w Kancelarii premiera zareagował odmownie, czemu nie można znów się dziwić,

bo kto to widział, żeby wódz opozycji tak się mógł poniżyć, wreszcie to jest pisowski

pomysł i wszyscy powinni go respektować (!!), inaczej żadnej rozmowy na ten temat nie będzie.

Czyli jak zwykle, opozycja chce rządzić, mimo, że nadal opozycją pozostaje, narzuca siłą

swoje poglądy, to nie miałaby być rozmowa, ale respektowanie przez rząd wymysłów kaczej

formacji. Ciekawe, czy w innych krajach  opozycja działa na podobnych jak u nas warunkach?

I czy na pewno na tym ma polegać opozycja dla rządu : NIE BO NIE!!!?????

Dzisiaj wstałam zdecydowanie lewą nogą, może to i  zaokienna aura na razie tak żle na mnie

działa, ale uwaga dzisiaj na Ewusię : GRYZIE!!!!

abra kadabra….

  

abrakadabra ,czary mary ( tylko dla wtajemniczonych) niech się stanie  zgodnie z moją wolą:

K do M  M do K. I już!!! nie ma innej opcji !!!!!

Dzisiaj bardzo popularne imieniny Krystyny i Bożeny.

Wszystkim solenizantkom w dniu imienin  życzę wiele zdrowia, szczęścia i pieniędzy.

Bo kto tych ostatnich nie lubi???? Bez nich podobno da sie nawet żyć, ale gdy jakoś ich

brakuje, okazuje się, ze życie jest bardzo trudne.

A właściwie to nic specjalnego ostatnio się nie dzieje.

Nop wiec?…….nawet gdybym dzisiaj miała dostać dwóję z minusem ( a nawet z dwoma)

za nieodpowiedni wpis ( cenzor czuwa na odległość), już nic ciekawego dzisiaj nie napiszę.

Wczoraj było św Grzegorza, a na świętego Grzegorza zima idzie do morza i bardzo dobrze, dzisiaj

wyraźnie daje się odczuć, że już nieco się ociepliło, czekamy tylko na te plusowo dwudziesto

stopniowe, zapowiadane temperatury Czekamy cierpliwie!!!

Kto nie lubi dostawać prezentów?

 

Nawet, gdyby był to malutki prezencik, taki tyci, tyci..

Dlaczego lubię robić zakupy w Almie on line?

bo oni zawsze człowieka czymś takim właśnie zaskakują, prezencikiem mianowicie.

W ostatniej dostawie dostałam w prezencie łapę do garnków, próbkę Lenoru , próbkę kawy

rozpuszczalne i płytkę „Umiem gotować”

Niby nic, a jednak jakie to miłe.,

Szczególnie z tej łapy się cieszę, bo zawsze, gdy wyjmuję coś z piekarnika, swoje palce

parzę. Teraz będę mogła V.I.P.a bez problemów zapraszać na pyszne  pieczone mięsko.

Ale poczekać jeszcze muszę, bo V.I.P. nadal w rodzinnych rozjazdach, z innego pieca

pyszności zajada………

A co poza tym? Znów kolejny weekend za nami, jeszcze nie całkiem  wiosenny, dopiero podobno

ten następny ma przynieść większą temperaturę, nareszcie, już doczekać się nie mogę.

Wczoraj odbywała się ( ni z gruszki, ni z pietruszki) uroczystość  ku czci pamięci generała

Błasiaka, gdzie główno dowodzący ową uroczystością stwierdził:

„Atak na generała Błasika nie był przypadkiem. Pan generał Błasik reprezentuje wolę

Rzeczypospolitej do niepodległego Wojska Polskiego, wolę bycia państwem niepodległym,

a nie popychadłem na arenie Europy. Reprezentuje ideał, do którego każdy żołnierz dąży

i dlatego został zaatakowany. Dlatego właśnie w jego osobie wrogowie Polski chcieli

zniszczyć polską armię i polskie dążenie do niepodległości .

Czyli pisowskiej paranoi ciąg dalszy trwa, nie pozwolą ludziom o tej tragedii zapomnieć,

dalej mącą.

A ja się pytam panie Macierewicz gdzie jest to zagrożenie dla Polski, z której i czyjej strony?

Dlaczego Pan uważa, że nie jesteśmy państwem niepodległym, dlaczego odmawia pan honoru

obecnym wojskowym władzom,  no i na koniec skoro generał Błasiak był dowódcą armii

i odpowiadał za porządek państwa polskiego, czemu dopuścił do bałaganu w 36 pułku i czemu

nie potrafił zapobiec tej katastrofie i naraził tym swojego ukochanego prezydenta ?????

Łatwo winę na kogoś zrzucić, ale podobno kto najbardziej winny, najbardziej krzyczy, w tym

przypadku robi to za niego Macierewicz, który stara się półboga uczynić nie tylko z prezydenta

ale również i  owego generała półbogiem ogłasza.

Macierewicz domaga się prawdy, ale takiej prawdy, która będzie wygodna dla jego formacji,

bo przykryje tym własne zaniedbania. I dlatego Pis ma takie parcie na wygranie wyborów,

aby wreszcie odegrać na przeciwniku swoje własne demony. Oby im się  to nie udało !

Nie będzie to wcale dla Polaków takie dobre, bo wiadomo, czym Pis głównie by się u władzy 

głównie zajmował.

Wczoraj odbyła się  w Warszawie wielka Manifa – ugrupowanie Palikota bardzo wyraźnie

daje o sobie znać, coraz większe poparcie swoimi  kontrowersyjnymi postępowaniami zdobywając.

Mam przyznam dość ambiwalentne odczucia, z jednej strony prawdą jest, ze Polska z

chrześcijańskich korzeni się wywodzi, wszak  w roku 966  przyjęliśmy Chrzest Polski i przez

lata zawsze ( szczególnie w godzinach niebezpieczeństw) zawierzaliśmy nasz kraj Bożej

Rodzicielce. Ale wiara jest rzeczą indywidualną każdego człowieka i nie można jej siłą

nikomu narzucać, to byłoby nawet wręcz wystąpieniem przeciwko Bogu, który człowiekowi

 przecież wolność wyznania  zapewnił.

Ale z drugiej strony ta nasza Polska wiara jest nastawiona bardzo na pokaz : wszystkie

uroczystości obowiązkowo oprawione są w katolickie ramki.

A jak ma się wtedy czuć niewierzący uczestnik takiej uroczystości ? Czemu odbierają mu

jego prawo do czczenia jakiegoś faktu w duchu swojego ateizmu???

Pozwólmy wierzyć wierzącym, tyle teraz nowych świątyń wybudowano, że jest wiele odpowiednich

do wyznawania wiary miejsc, pozwólmy tym, którzy nie wierzą, aby żyli według własnych

wybranych modeli, nie narzucajmy swoich przekonań innym, bo to nic  z demokracją

wspólnego nie ma.

Byłam wychowana w duchu katolickim i nadal wierzę, ale to jest moja prywatna sprawa

pomiędzy mną i Bogiem i żadna manifestacja na pokaz nie może tej intymności zaburzyć.

Owszem, jeżeli mam taką wolę  i mam siłę,mogę brać udział we wszystkich kościelnych

uroczystościach, ale wtedy wiem, że  na pewno znajduję się pośród tych, którzy podobnie

jak i ja myślą i czują.

I nie potępiajmy Palikota czy premiera, że walczą z Kościołem – oni walczą właśnie z tym

zakłamaniem, które ostatnio tak rozlało się  głównie pośród  prawicy, która na tym koniku

do władzy zmierza, co wcale nie jest tak do końca przekonywujące, nawet dla tych

pozostałych wierzących i niewierzących.

Bowiem prawdziwy katolik, któremu znane i przestrzegane są Boże przykazania powinien

wystrzegać się obłudy, nienawiści i wszelakich niecnych knowań i postępowań wobec

bliźniego, a tego niestety w kręgach prawicowych wcale nie widać.

Albowiem „nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten,

kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie „……………

niedzielny dzionek

a dzisiaj mamy niedzielę, niestety w Krakowie dosyć pochmurną

Na to słonko jeszcze chyba poczekamy?

To u tak dobrze, że nie mieszkam na przykład w Białymstoku, bo tam podobno regularna

śnieżyca, brrr, a ja czapkę uszatkę schowałam na dno szafy.

U nas w Krakowie przeszła przed chwilą spora deszczowa chmura, zrobiło się nagle ciemno,

jakby to był wieczór.

Ale ta szarość dnia wcale pozytywnie na człowieka nie wpływa, można jedynie albo spać, albo pić

wódkę dla rozjaśnienia umysłu. A ponieważ ta druga alternatywa zupełnie mi dzisiaj nie odpowiada,

bo do picia wódki trzeba mieć odpowiednie, dobre towarzystwo, chyba wybiorę tą pierwszą.

Dzisiejsza noc była wspaniała, bo bez żadnych specjalnych sensacji przespałam ją całą,

no proszę, wystarczy odpowiednią dawkę Asparginu zjeść i już mięśnie nie kurczą się

w nadmiarze.

Dziwna sprawa, ostatnio odrzuciło mnie prawie całkowicie od kawy. to znaczy kawa wcale

mi nie smakuje, a jeszcze nie dawno nie wyobrażałam sobie poranka bez tego czarnego napoju.

To prawda, organizm sam świetnie reguluje, co mu jest w tym momencie potrzebne, a czego wcale

nie chce wcale otrzymywać, Przez ostatni czas miałam na przykład niesamowity smak na

jabłka, teraz już nie koniecznie jabłko muszę zjeść.

Tak samo nie dawno jeszcze byłam bardzo polityką zainteresowana, teraz ona mnie wprost

denerwuje, co wcale nie znaczy, że zmieniłam swoje polityczne opcje.

Uważam jednak, że teraz stała się ona wyjątkowo chamska, a jej  podstawą nie jest wcale

troska o ludzi i o państwo, ale głównie są to  rozgrywki pomiędzy ludźmi, jedn patrzy jak

dopiec drugiemu, jak go zgnoić.

Tylko dlaczego takie rozgrywki opłacane być muszą z naszych podatków???????

Panowie posłowie chyba zapomnieli się , trzeba byłoby podpowiedzieć znane zapytanie :

czy tabakiera jest dla nosa, czy nos dla tabakiery?

I z takim to  stwierdzeniem pozostawiam wszystkich na cała niedzielę, wspominając  z obowiązku

tylko o pierwszej rocznicy wielkiego trzęsienia ziemi i olbrzymiej fali tsunami w Japonii, która

pogrążyła ten kraj w wielkiej, tragicznej sytuacji, po roku udało im się jakoś opanować.

Tam nikt nie czci, tak jak u nas, wiecznej pamięci po katastrofach i nie każą ludziom z tego

powodu żyć we wiecznym smutku i we wiecznej żałobie, podsycanej ciągłymi nawrotami do

tragicznej sytuacji sprzed roku, dwóch itd.

No cóż, to jest związane z ich mentalnością, Polacy kochają żyć martyrologią, a nawet gdy nie

koniecznie kochają, to są do tego zmuszani…….

AUuuuuuuuuu

      

Postanowiłam sobie pójść wcześniej wczoraj spać, jako że  oczy same mi się zamykały.

Nawet poświęciłam moje ulubione Szkło kontaktowe ( polityka ostatnio okropnie zaczęła

mnie irytować) Puściłam wiec sobie na VOD Awanturę o Basię, tą pierwszą, a zarazem najlepszą

wersję i pod koniec już zaczęłam przysypiać, więc komputer wyłączyłam i zagłębiłam się w słodkim

śnie. Nie wiem ile spałam, może pół godziny, może godzinę, gdy obudził mnie okropny ból

w okolicy najpierw lewej, a potem i prawej kostki. Rozpierający ból ni to mięśniowy, ni to

krążeniowy  rozprzestrzenił się szybciutko  w obu nogach od palców stóp, aż po biodra i stale

narastał. stając się tak  nieznośnym, że aż zaczęłam głośno z bólu wyć. Usłyszała to Pola i

przerażona przyszła zobaczyć co ze mną się dzieje i siedziała koło mnie, aż ból nieco zelżał i

pozwolił mi przysnąć, ale wcześniej zjadałam i dodatkową, nawet podwójną porcję Asparginu,

wypiłam rozpuszczoną tabletkę aspiryny C ( ona podobno nieco rozszerza naczynia) i wypiłam też

mój niezawodny  nimesil, już sama nie wiedziałam, co mam zażyć, byle by ten ból przeszedł.

W końcu jakoś udało mi się ten ból ukoić i jakoś zasnęłam, ale już teraz boję się, jaka będzie

następna noc.

Na razie całe nogi mam strasznie obolałe i ciężkie, jakby mi krążył w naczyniach ołów a nie krew.

Rzeczywiście w pewnym (stosownym) wieku choroby  napadają na człowieka z każdej możliwej

strony i gnębią, gnębią…….

Pewnie znów trzeba będzie odwiedzić kilku lekarzy, czego przyznam szczerze nie cierpię, już

na samą myśl o tym wszystko zaczyna mnie boleć.

Podobno nie można się poddawać, tylko jak to zrobić, gdy coś doskwiera?

Więc pewnie tak już pozostanie aż do samej śmierci, a potem to dopiero się zobaczy…..

Niektórzy dzisiaj imprezują, pyszności zajadając i pijąc, inni, na przykład  takie szaraczki jak ja

będą spokojnie sobotę spędzać w domowych pieleszach i odsypiać zarwaną noc.

Nie ma co innym zazdrościć ( a może jednak trochę??), trzeba się cieszyć tym co mamy pod ręką.

A mamy czym się cieszyć, zobaczcie, Elusia podesłała mi zdjęcie już całkiem okazałych

przebiśniegów…… namacalnych symboli wiosny, czyli Pani Wiosna gdzieś tam za drzwiami

stoi i bardzo nieśmiało i cichutko do naszych drzwi puka……

W Krakowie raz słonko świeci, raz za chmurkami się skrywa i nadal jest raczej chłodno.

Chyba jeszcze na tą prawdziwą i ciepłą wiosnę należy trochę poczekać Ale  kto zdrów, niech

szybciutko gdzieś po polach  jej szuka i aparatem fotograficznym uwiecznia, aby innym otuchy

wiosennej też dodać.

Miłego weekendu.